Fajnie dziewczyny, że Wam się Lilit podoba, ważny argument w wyborze, ale obiektywnie to:
1. Plastikowy tamper, no ok, 150zł na plus dla Mara
2.Podwójny manometr, fajnie wygląda. I? Też mam, zajefajnie się go czyści z syfu bo:
3.Mara ma tak nowocześnie zrobione odprowadzenie zaworu trójdrożnego, leci ordynarnie do tacki, przy bacflushu będzie chlapało, przy uruchamianiu nagrzewaniu ekspresu. Niektóre nowoczesne firmy jak NS robią do odprowadzenie do tacki za obudową ekspresu, czysto i schludnie.
4.Seryjnie zamontowany opv, no to jest plus za Mara, ale można to zrobić w Oscar i nadal będzie znacząco tańszy.
5.Możliwość ustawienia temperatury w Mara. Hmmm.... Można tą temperaturę ustawić na 90,92,94? Nie można, nie ma argumentu. Są jakieś predefiniowane tryby.
6. Grupa e61, legendarna grupa E61

Cep i sierp też są legendarne. Osłonięta grupa Oscar powoduje, że jest to ekspres bardziej stabilny temperaturowo. Do tej legendarnej e61 trzeba kupić legendarny smar mylokite do smarowania dźwigienki po każdym bacflushu.
7. Wylewka do gorącej wody, no bądźmy poważni
8. Obudowa cała stalowa. No tu mam problem, wygląda ładnie. Tylko, że ta plastikowa tacka w Oscar II jest megafunkcjonalna, nie rysuje się, nie ma na niej plam od wody, łatwo wytrzeć. Tacka na filiżanki w Oscar II to bezpośrednio obudowa ekspresu, w Lelit jest kratka, a pod kratką jest kurz. Znowu, co łatwiej wyczyścić i co schludniej wygląda?
Inne poza wymienionymi wyżej na korzyść Oscara II:
1. Większy bojler 2l vs 1.5. Co jest bardziej stabilne temperaturowo?
2. Shot timer, ba jeszcze lepiej bo programowany czasowo. W lelit trzeba przykleić na tą ładną obudowę tinmer, albo waga, i jedno i drugie upierdliwe i nieestetyczne.
3. Cena
Dla mnie NS OSCAR to kawał inżynierskiej roboty, przemyślane, własne rozwiązania. Własne, co warto podkreślić.
Kup sobie worek części w dowolnej fabryce we Włoszech, daj jakąś obudowę, ale też bez żadnego szału, ot blaszane pudło. Nazwij to Reksio delux competizione, ekspres jak ta lala. Oscar ma własny design, może się komuś podobać, albo nie, ale ma. Jaki design ma Mara?