Na wstępie chciałem zaznaczyć, że nie czuję się ekspertem, a to tylko moje subiektywne wrażenia z użytkowania.
Rancilio Sivlia vs Lelit Grace
Budowa:Silvia jest solidniejsza i cięższa w każdym aspekcie ma się wrażenie, że te blachy są mocniejsze i lepiej spasowane, chociaż nie jest to przepaść. Obudowa Grace "palcuje się" - zostają odciski palców. Grupa w Silvii wydaje się z 2 razy większa, dysza spieniania, wszystko jest takie grubsze, większe i mocniejsze... podejrzewam, że jeśli o bebechy może być podobnie. Grace wygrywa dla mnie tylko w kwestii tacki na wodę która jest zdecydowanie większa.
Wygrywa:
SilviaTacki:

Kolby:
Funkcjonalności:Lelit posiada dodatkowo manometr, preinfuzję oraz PID
PID to super sprawa, nie trzeba robić flushy, w kwestii preinfuzji nie wypowiem się, gdyż za mało używałem. Dla mnie większość tych dodatków poza PID to trochę marketingowa ściema, nie odczuwa się z tego gigantycznych korzyści, spodziewałem się większych fajerwerków.
Wygrywa:
GraceErgonomia:Tutaj największa bolączka jakiej doświadczyłem w przypadku Grace, to cholernie źle umiejscowiony zbiornik na wodę, trzeba wyciągać, później ciężko to włożyć, najlepiej wlewać lejkiem. Jednak wylewanie wody to już inna bajka, duża i dobrze schowana tacka na wodę świetnie się sprawdza w przypadku Grace.
Tutaj miałem problem kto ma wygrać, jednak myślę, że częściej wlewam wodę niż wylewam, więc
Wygrana:
SilviaSilvia:

Grace:
Spienianie mleka:Silvia ma więcej pary i szybciej ją generuje, nie chodzi mi o proces nagrzewania, ale odkręcania zaworu pary, zanim para pojawiła się w Grace musiałem upuścić sporo wody.
Wygrana:
SilviaSmak espresso:W przygotowaniu pomogły młynek Eureka Specialita, kawa mieszanka arabica 80% / robusta 20%
Smak nie jest porównywalny, w Grace espresso jest delikatniejsze, jest bardzo powtarzalne, ale dla mnie zbyt subtelne. Espresso z Silvii ma w sobie o wiele więcej smaku i nie chodzi mi o ocenę niuansów na korzyść kwasku czy goryczy, ale po prostu czuć więcej tych niuansów.
Filmik z ekstrakcji Grace:
Filmik z ekstrakcji Silvii:
Filmik z porównania prysznicy:
Ciekawostka: zmierzyłem to ile wody uzyskam w czasie 10 s - okazało się, że Silvia jest 20% wydajniejsza.
Podsumowanie: Będę kontrowersyjny, ale wybrałbym Silvię ze względu na lepszy smak i wykonanie - mimo, że temp surf czasem potrafi być irytujący. Jednak jak dojdziemy do perfekcji i dogadamy się z Sivlią to zaczniemy doceniać komponenty gastronomicznej klasy jakie siedzą w Silvii
Jeśli ktoś woli robić kawy mleczne, albo nie będzie zwracać dużej uwagi na niuanse w espresso, to wybrałbym Grace, szybciej się nagrzewa, nie trzeba robić flushy, prostota korzystania zdecydowanie przemawia za Grace. Oba ekspresy są świetne, pytanie czy chcemy robić sprawnie kawę czy odprawiać codziennie mały rytuał
