Ciekawie się czyta wasze wypowiedzi.
Patrzę na cenne z 2 perspektyw: jedna to klient druga to sprzedawca.
kilka spostrzeżeń: padło tu stwierdzenie ze w mniejszych miejscowościach ceny są niższe....akurat:)
Z mojego podwórka: jakiś czas temu jak był bum apartamentowy i budowlany w całej Polsce to gazety i net trąbiły że ceny mieszkań/apartamentów w wawie osiągnął niebotyczny poziom.... powiedzmy 15 tys za m2 w tym czasie w mojej pipidówie 6 tysięcznych Międzyzdrojach ceny biły na głowę warszawskie i to nie jedno przykładowe mieszkanie ale całe apartamenty miały wyższe ceny za m2 niż w dużych miastach. To samo odnośnie lokali, Jak ktoś już kupił to albo kupił za wysoką cenę i teraz stara się zarobić albo wynajmuje oczywiście słono sobie życząc.
Tak czy inaczej to podbija cene czegokolwiek co się tam sprzedaje, w tym kawy.
Kolejna sprawa pracownik, najwyższa stawka o jakiś słyszałem i wiem ze jest prawdziwa to 30 zł /godzinę
I to wszystko bardzo podbija ceny finalnie ,no bo nie może być inaczej jeśli jest głód lokali -przynajmniej u mnie w mieścinie.
jeszcze jedna uwaga ,ktoś w wspominał o cenie za kawę 10zł z ziarna za 360 zł kilo....no to ja nie wiem jak kawa z tak drogiego ziarna może kosztować 10zł, bo zarobek jest poniżej złotówki bez liczenia pracownika, sprzętu, filtrów, prądu, czynszu..
Porównujecie ceny w Europie zachodniej, coś mi się wydaje że tam po pierwsze kawy schodzi więcej ,więcej ludzi pija na mieście ,po drugie pieniądz ma inną siłę nabywczą .
Pracując na minimalnej -legalnej stawce- w Polsce można sobie pozwolić na mniej niż pracując na minimalnej stawce na szeroko pojętym zachodzie.
Nie ma co porównywać cen kaw w różnych miastach, raczej patrzmy gdzie w jakim mieście jest dobra cena za dobrą kawę.