Witam Serdecznie,
Postanowiłem pisać w tym wątku, bo poprzedni tyczył się wyboru ekspresu, a obecnie techniki (albo jej braku)

Obecnie zasypana Ma Top red

Miałem dwa dni przerwy w piciu kawki - byłem w delegacji,
Dzisiaj podchodzę do młynka nastawy bez zmian, wygrzewamy ekspres i strzał.....jak kulą w płot

kompletna lura ....grrr
Nastawa młynka zmieniona o jeden stopień (tamper tak samo) i strzał....dalej lura :/, 3-ci strzał - ta sama nastawa ale na tamperze to się już powiesiłem

- jest znacznie lepiej - nie zmieniałem nastawy mlynka, bo jakoś nie chciało mi się wierzyć, żeby przez 2 dni zmieniły się nastawy młynka o 2 stopnie...(graef cm 702 - więc różnica jest spora między stopniami)
Pytanie czy to jest normalne...?
drugie pytanie - czy przy lepszym młynku -mniej pylącym, rozrzut nastaw będzie mniejszy ?
Strasznie droga robi się ta nauka:/
Krzysiek