Heh... "zepsułem" sobie ekpres (Quick Mill Anita, cudzysłów zamierzony). Zadałem kilka stron temu pytanie o niezbyt gorącą grupę (i kawę) oraz długi czas nagrzewania ekspresu, otrzymałem słuszną i logiczną poradę, żeby zwiększyć ciśnienie w bojlerze, co też zrobiłem, przy 1.4-1.45 bara kawa była OK, przy okazji wyregulowałem OPV do ok. 9 barów. Ale wczoraj coś mnie podkusiło (a w zasadzie po prostu znalazłem odpowiednie klucze), rozebrałem grupę, a tam kilo gruzu. Wyjęte elementy wymoczone w kwasku cytrynowym, wnętrze grupy też zalane kwaskiem na godzinę, wszystko przepłukane, zmontowane i... po pół godziny od włączenia poparzyłem sobie palce, kawa wychodziła w smaku przypalona, ciśnienie w bojlerze musiałem zredukować do ok. 1.2-1.25 bara, muszę mielić drobniej, robić flush upuszczający parę przed założeniem pf'a i większą uwagę zwracać na dystrybucję i tamping bo przepływ wody przez grupę jest jakby większy i bardzo łatwo o kanałowanie. Dodatkowo chyba pora na zakup termometru do grupy i wymianę pompy (w zasadzie już zamówiona) bo ciśnienie "buduje się" dość długo (ok. 10-12s do 9 barów, kawa zaczyna płynąć i spada do 8.2-8.5 bara do końca ekstrakcji). No chyba, że to taka niby-preinfuzja, ale przed odgruzowaniem wyglądało to inaczej - było 9 barów po 5 sekundach, pierwsze krople po 7s, spadek do 8.2-8.5 bara do końca ekstrakcji.