Gdzieś tutaj na forum czytałem, że nie ma co się martwić z przyklejającym się ciastkiem do sitka. Co więcej, takie zjawisko świadczy o prawidłowej ekstrakcji. Ja ciasto z podwójnego sitka często mam przyklejone do prysznica.
Ja natomiast dzisiaj eksperymentowałem z temperaturą (rozgrzanie grupy(RG) i temperatura zaparzania(TZ)). Sitko pojedyncze 8,5g kawy ekstrakt 20g w około 25 sek.
Kawa, w miarę świeżo palona Ariadna od Antonio. Szukam słodycz, redukuję kwasowość. Zdążyłem zrobić 5 prób( więcej kaw nie dam rady wypić):
1. RG 6 minut, TZ 92 stopnie - mocno kwaśne
2. RG 15 minut, TZ 92 stopnie - dalej kwaśne
3. RG 18 minut, TZ 96 stopni -

ledwo kwaśne, bogatsze smaki, bardziej esencyjalny, krema większe
4. RG 20 minut, TZ 98 stopni(koniec skali PID) -

bardzo fajny ekstrakt, bardzo lekka kwasowość pozostawała, ale teraz idzie w parze lekką nutą słodyczy.
Ostatnia próba to test kontrolny:
5. RG 23 minuty, TZ 86 stopni(wróciłem na początek skali PID) - mocny kwas powrócił.
Związku z tym dwa pytania mi się nasuwają:
1. Ariadnę waszym zdaniem w jakiej temperaturze powinno się parzyć?
2. Czy może znacie sposobu kontroli temperatury wody w grupie?