Autor Wątek: Pomóż mi, robię espresso  (Przeczytany 1551715 razy)

Offline Bazyl

  • Wiadomości: 474
  • Ekspres: AVX Hero Pro-X, AVX Snow White, Picopresso, Aeropress, Phin, Hario V60, Bialetti Venus 4tz, Hario Mizudashi
  • Młynek: 1zpresso JX Pro, Starseeker e55Pro
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3945 dnia: 05 Listopad 2020, 12:05:36 »
paloną dwa dni temu wiec na pewno świeża

Wg niektórych źródeł zbyt świeża :P

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 5379
  • Ekspres: LaPa EP, Aiden, za dużo dripperów
  • Młynek: Ode 2, Aergrind, Krinder
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3946 dnia: 05 Listopad 2020, 12:14:57 »
Ano, z testów wynika, że powinna z tydzień minimum poleżeć, żeby dało radę to normalnie opanować... Ogólnie zauważyłem tendencję na kupowanie jak najświeższej kawy, a wcale nie jest to taki świetny pomysł.

Offline arizonaoov Mężczyzna

  • Wiadomości: 182
  • Ekspres: Lelit Bianca
  • Młynek: Niche Zero, Comandante C40
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3947 dnia: 05 Listopad 2020, 20:45:09 »
Panowie, czy to te dziurki na środku to kanałowanie czy ki diabeł? Mam bardzo podobny efekt na sitku/prysznicu stockowym jak i IMS.
Kawa zdaje sie wychodzic dobra. Przy sitku IMS  mam taki efekt, ze na początku leci baaardzo powolutku, a później przyspiesza i udaje sie w takim trybie zrobic ratio 1:2 w ok. 30s (35 z 5s preinf.).

Offline pj.w Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 3638
  • Ekspres: Londinium R, Strietman CT2
  • Młynek: Titus Nautilus, Kafatek MC4, Baratza Forte BG, 1zpresso ZP6
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3948 dnia: 05 Listopad 2020, 20:47:30 »
zmniejsz trochę dozę. -0,5 -1 gram.

skansen

  • Gość
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3949 dnia: 05 Listopad 2020, 21:00:45 »
Panowie, czy to te dziurki na środku to kanałowanie czy ki diabeł?
Wygląda na efekt działania zaworu trójdrożnego (zassanie?). Jeśli poprawnie wygląda na NPF to bym się nie przejmował. 

Offline piter2015 Mężczyzna

  • Wiadomości: 66
  • Ekspres: Lelit Victoria, AP
  • Młynek: DF64, Timemore C3
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3950 dnia: 08 Listopad 2020, 14:01:03 »
Dzień dobry,
można powiedzieć, że wczoraj zacząłem swoją przygodę z espresso. Po kilkunastu próbach, "ustabilizowane" parametry wyglądają następująco:
kawa mujeres z xcafe doza 11g (w NPF deklarowanym jako 10g, po kilkukrotnym teście monety), uzysk 22g, czas 30-33s (liczony od pierwszej kropli), nie dostrzegam żadnych kanałów w ciastku. Krótsze czasy (np. ~23s) powodowały (w moim odczuciu) znaczny przyrost kwasowości (dla mnie już nieprzyjemny).  Pojęcie takie jak kawa gorzka/kwaśna dopiero się klarują, na razie nie ma mowy o rozróżnianiu jakichkolwiek nut smakowych. I teraz fundamentalne pytanie: co dalej? Czy próbować zmieniać delikatnie parametry, żeby uzyskać jeszcze "lepszy" smak (tu pojawia się problem, bo sam nie wiem, co można z takiej kawy "wyciągnąć") czy może próbować innych kaw? Chodzi mi o kilka sugestii dotyczących dalszego "rozwoju" :)
Z góry dziękuję za wszystkie rady!

Offline pj.w Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 3638
  • Ekspres: Londinium R, Strietman CT2
  • Młynek: Titus Nautilus, Kafatek MC4, Baratza Forte BG, 1zpresso ZP6
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3951 dnia: 08 Listopad 2020, 15:48:18 »
Nie masz podwójnego sitka, na dozę 15-18 gram?
Jeżeli masz to zacznij na nim robić kawę.

Możesz też delikatnie zwiększyć uzysk, lekko grubiej zmielić aby dalej całość ekstrakcji była w okolicach 30 sekund.

Offline remek116

  • Wiadomości: 1
  • Ekspres: Lelit Grace PL81T
  • Młynek: Lelit William PL72
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3952 dnia: 08 Listopad 2020, 16:00:16 »
Cześć!

to mój pierwszy post i będzie pewnie nieco przydługawy, ale piszę z nadzieją, że ktoś coś pomoże/doradzi.
Na początek trochę technicznych informacji. Pracuję na ekspresie Lelit Grace PL81T i młynku Lelit William PL72. Woda jakiej używam nie jest twarda, nisko mineralizowana. Zestaw mam od roku i... ogólnie klapa. Początkowo 3-4 kg kawy poszło na różne próby i testy. Kawy zamawiałem w sklepie konesso. Starałem się, żeby nie były najtańsze i cieszyły się przyzwoitymi opiniami. Niestety, nieustannie towarzyszyło mi poczucie, że ciągle ewidentnie coś jest nie tak z espresso. Po tych kilku kilogramach porażek poddałem się na prawie rok. Kilka dni temu wróciłem do tematu, wyczyściłem ekspres, młynek, kupiłem kawę na rozgrzewkę z zamiarem przygotowania kawy takiej jak lubię. W ostatnich dniach pracowałem na dwóch kawach, ale po kolei. Nie będę opisywał wszystkich przygód sprzed roku, bo myślę, że nie ma to większego sensu, skupię się na ostatnich próbach.

Kawa: Yellow Bourbon, data palenia: 16.10.2020
Próbowałem różnych parametrów przygotowując espresso i mam wrażenie, że wszystkie moje próby były do kitu.
- Mielenie 4.0 + średnie ubicie + doza 18g + preinfuzja wyłączona, ekstrakcja 25s - kawy tyle co kot napłakał
- mielenie 5.0 + średnie ubicie + doza 18g + preinfuzja wyłączona, ekstrakcja 25s, uzysk 31,8g - mocno kwaśna
- mielenie 5.5 + jak wyżej -> uzysk 44,6g - mocno kwaśna

To była paczka 250g więc na wiele prób nie starczyło. Pandemia dała się we znaki, a chciałem technicznie poćwiczyć, więc ratowałem się drugą kawą z marketu - Lavazza Qualita Oro (bladego pojęcia nie mam jaka jest data palenia, jedyne co wiem to, że data przydatności jest do 30.06.2022, stąd wnioskowałem, że mogła byś najświeższa ze wszystkich jakie były na sklepowej półce. Czy ktoś może wie jak sprawdzić datę palenia na takich kawach sklepowych? Wiem, że niektóre mają ją wydrukowaną na opakowaniu, ale na tej akurat nie ma, albo ja tego nie widzę...)
Zdaję sobie sprawę, że jakość kawy nie powala dlatego na wstępie piszę i pytam czy da się z niej wyciągnąć cokolwiek przyzwoitego? Bo jeśli nie to do śmierci mogę sobie to espresso robić i nigdy nic z tego nie wyjdzie. Nie chcę szczegółowo opisywać każdej próby, ale próbowałem różnych wariantów (od mielenia na poziomie 2.0 do 5.0, słabego, średniego, mocnego ubicia, dozy od 14 do 18g, ekstrakcji od 24 do 40s, temp. od 94 do 97*C, ratio starałem się utrzymać na poziomie 1:2, czasem 1:1,5 albo 1:2,5 i ciągle praktycznie kwas jest na pierwszym miejscu...

Marzy mi się gęste, lepkie, oleiste, cieliste espresso, które nie smakuje jak 3 cytryny. Czytam o wydobywaniu słodyczy z espresso, a ja tam słodyczy w ogóle nie czuję. Ja wiem, że to nie ma smakować jak cukier, ale naprawdę chciałbym poczuć coś innego niż kwas.
Jeden strzał na Lavazzy wyszedł cokolwiek przyzwoicie na parametrach: mielenie 3.5, doza 17,5g, mocne ubicie, ekstrakcja 26s, temp. 95*C, uzysk: 33g - pierwsze skrzypce grała tu kwasowość, ale generalnie dało się to wypić. Czytam i czytam no i wszyscy jak jeden mąż sugerują: espresso masz kwaśne to drobniej miel, albo zwiększ dozę. Zrobiłem tak, ale problem polega na tym, że zmiana w takim kierunku powoduje, że kawa albo nie leci, albo leci po 10s od rozpoczęcia ekstrakcji i zonk.

Kilka moich obserwacji:
- prawie zawsze ciśnienie ustawia mi się na poziomie między 10-11 bar, a wolałbym 9-10, ale nie mam pojęcia jak to osiągnąć
- za każdym razem pierwsze 5-8s ekstrakcji to napar kwaśny i im dłuższa ekstrakcja tym bardziej rozwodnione espresso z mniejszym kwasem, ale ciągle kwasem. Tu pytanie czy ekstrakcja espresso zawsze zaczyna się od tego, że na początku spływa kwas, czy można uzyskać coś co nie jest kwaśne?
- parametr na który nie mam identycznego wpływu to siła ubicia, nie jestem w stanie zmierzyć czy ubicie jest powtarzalne 1:1 w każdym espresso
- mam wrażenie, że wyłączenie preinfuzji daje lepszą i trwalszą cremę i kawa jest bardziej gęsta, ciastko lepiej wypada. Kiedy włączam preinfuzję to ciastko zazwyczaj na górze jest nieco rozmoknięte, wypada dobrze, ale lekkie błoto na górze jest (nawet jeśli bardzo mocno ubiję)
- wiem, że temperatura wpływa także na smak espresso i tu moje kolejne pytanie. Ekspres po włączeniu nagrzewa się powiedzmy do 95*C i wyświetlacz mruga dopóki się nie nagrzeje do tej temperatury. Po nagrzaniu gdybym chciał zmienić temp na 90 to nic się nie dzieje, nic nie mruga i wygląda to tak jakby temp. zaraz po jej ustawieniu taka była, pójdę w drugą stronę czyli ustawię 105*C i to samo, nic nie mruga, ekspres wyświetla mi 105 tak jakby w ciągu 1s już miał taką temperaturę, nie bardzo rozumiem dlaczego tak się dzieje

Reasumując - chciałbym przygotować przyzwoite espresso w którym czuć coś innego poza cytrynami. Nie oczekują cudów po Lavazzy z marketu o niewiadomej dacie wypalenia, ale kwasy wychodzą mi tak we wspomnianej Lavazzy jak w Bourbonie. Na poniedziałek mam dostawę Kimbo Espresso Bar. Bardzo bym chciał, żeby ta kawa nie poszła na przemiał i zmarnowanie. Wiadomo, że kawa kawie nierówna i zawsze trzeba coś skorygować, żeby dopracować espresso, ale byłoby miło gdyby udało się zrobić z tego coś przyzwoitego. Proszę was o rady tak w temacie samej kawy, jak espresso i sprzętu.

Pozdrawiam

Offline piter2015 Mężczyzna

  • Wiadomości: 66
  • Ekspres: Lelit Victoria, AP
  • Młynek: DF64, Timemore C3
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3953 dnia: 08 Listopad 2020, 16:05:15 »
Nie masz podwójnego sitka, na dozę 15-18 gram?
Jeżeli masz to zacznij na nim robić kawę.

Możesz też delikatnie zwiększyć uzysk, lekko grubiej zmielić aby dalej całość ekstrakcji była w okolicach 30 sekund.
Dziękuję za odpowiedź.
Tak, posiadam takie sitko, postawiłem jednak robić na pojedynczym, żeby zmniejszyć ilość zmarnowanej kawy - ale spróbuję robić na podwójnym.
"Delikatnie zwiększyć uzysk" - tak, żeby ratio było w okolicach 1:2.3-1:2.5?

Offline Damian

  • Wiadomości: 876
  • Ekspres: Lelit Pl41e, V60, kawiarka GAT 3tz, Aeropress
  • Młynek: Fiorenzato F4 Eco, ascaso i2 mini, Hario skerton, xeoleo
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3954 dnia: 08 Listopad 2020, 16:14:34 »
No i tak w zasadzie, skoro znasz już podstawowe założenia, takie jak czas, uzysk czy stopień zmielenia kawy, dystrybucja, tamping... to musisz wypić sporo kaw :) Z czasem sam zauważysz, jak co wpływa na smak. Masz ogólne ramy, wokół których się poruszasz. Nie pozostaje Ci nic innego, jak wypić hektolitry kawy - pozwala to na nabranie doświadczenia "smakowego". Raz na jakiś czas warto wskoczyć do kawiarni z  dobrą kawą i wypić tam dobre espresso w celu porównania smaków.

Offline kafcio Mężczyzna

  • Wiadomości: 892
  • Ekspres: LaMa Micra, Chemex, V60, Kalita, TCA-2, Gene Roaster
  • Młynek: Ceado E37S, Santos#4, e55Pro, 1Zpresso K-max
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3955 dnia: 08 Listopad 2020, 16:58:31 »
Stosowanie podwójnego sitka nie jest jakąś koniecznością jeśli otrzymujesz poprawną ekstrakcję z pojedynczego. A z tego co piszesz tak właśnie jest. Osobiście wolę espresso z pojedynczego i już po przepiciu hektolitrów kawy takie espresso jest dla mnie bardziej selektywne pod względem bogactwa aromatów.

skansen

  • Gość
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3956 dnia: 08 Listopad 2020, 23:00:07 »
Lelit Grace PL81T i młynku Lelit William PL72. (...) To była paczka 250g więc na wiele prób nie starczyło.
William niestety wymaga poświęcenia pewnej ilości kawy na zmiany grubości mielenia/próby. 250g można, zwłaszcza na początku, zmarnować na same próby...

espresso masz kwaśne to drobniej miel, albo zwiększ dozę. Zrobiłem tak, ale problem polega na tym, że zmiana w takim kierunku powoduje, że kawa albo nie leci, albo leci po 10s od rozpoczęcia ekstrakcji i zonk.
Wygląda na to, że robisz zbyt radykalne zmiany. Spróbuj stawiać mniejsze kroki czyli powiedzmy zmiana grubości mielenia o 0,5, zmiana dozy o +/-1g.

- prawie zawsze ciśnienie ustawia mi się na poziomie między 10-11 bar, a wolałbym 9-10, ale nie mam pojęcia jak to osiągnąć
Regulując OPV. Konieczne jest jednak do tego rozebranie ekspresu.

- za każdym razem pierwsze 5-8s ekstrakcji to napar kwaśny i im dłuższa ekstrakcja tym bardziej rozwodnione espresso z mniejszym kwasem, ale ciągle kwasem. Tu pytanie czy ekstrakcja espresso zawsze zaczyna się od tego, że na początku spływa kwas, czy można uzyskać coś co nie jest kwaśne?
Gdzieś na forum opisywano włocha, który podkładał filiżankę dopiero po kolejnych kroplach... Sam też czasami tak robię...

Ekspres po włączeniu nagrzewa się powiedzmy do 95*C i wyświetlacz mruga dopóki się nie nagrzeje do tej temperatury. Po nagrzaniu gdybym chciał zmienić temp na 90 to nic się nie dzieje, nic nie mruga i wygląda to tak jakby temp. zaraz po jej ustawieniu taka była, pójdę w drugą stronę czyli ustawię 105*C i to samo, nic nie mruga, ekspres wyświetla mi 105 tak jakby w ciągu 1s już miał taką temperaturę, nie bardzo rozumiem dlaczego tak się dzieje
Musisz dać mu kilka minut na ustabilizowanie się, nawet jak "pasek" na PID zniknął. Opierając się tyko na wskazaniach PID, tego typu bojler potrzebuje 3-4 minut na stabilizacje. Po zmianie temperatury na wyższą czekałbym co najmniej 5. Przy zmianie na niższą upuść trochę wody, powiedzmy 100ml.
Zachowaj odstępy, minimum 5 minutowe między próbami. Żarna w młynku muszą przestygnąć, bojler się ustabilizować, barista odpocząć. Kilka razy zdarzyło mi się robić próby jedna po drugiej i po dłuższej chwili wszystko było przegrzane, barista był zirytowany a efektu nie było żadnego :/ Czasami warto sobie na chwilę usiąść :)
« Ostatnia zmiana: 08 Listopad 2020, 23:11:09 wysłana przez skansen »

Vitalista

  • Gość
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3957 dnia: 09 Listopad 2020, 15:01:48 »
Problem z uzyskaniem odpowiedniej ilości barów widoczny na filmie.
Ekspres Lelit Elizabeth, podwójne sitko, doza 18g.

skansen

  • Gość
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3958 dnia: 09 Listopad 2020, 15:22:54 »
A pompa w ogóle pracuje? Bo to wygląda albo na bardzo gruby przemiał albo na długi etap preinfuzji. Jakie są aktualne ustawienia LCC (czas preinfuzji)?

Vitalista

  • Gość
Odp: Pomóż mi robię espresso
« Odpowiedź #3959 dnia: 09 Listopad 2020, 15:26:35 »
Pompa burczy, czas prefuzji ustawiony na 4. Mam nadzieje że to opcja zbyt grubego przemiału, niestety aktualnie młynek jest poza zasięgiem i kawa jest mielona w kawiarni.
« Ostatnia zmiana: 09 Listopad 2020, 15:30:38 wysłana przez Vitalista »

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi