Ja bym taki optymistyczny, do tej ćwiartki nie był.
Opiszę ci po krótce moją metodę z imini.
Mielenie wprost do kolby odpadało, bo raz, robił bryły, dwa śmiecił na boki.
Wiec mieliłem do dzbanka, dzbanek na wagę 14g, jak już wyczułem młynek, to patrzyłem na sekundnik, żeby mielić te 14g.
Jak już było 14g w dzbanku to rozdrabniałem bryłki długą wykałaczką grilową, rolowaną miedzy dłońmi.
Potem przez lejek z obcietej butelki po wodzie, wstawiony do sitka wsypywałem kawę.
W ten sposób miałem 14g rozdrobnionej kawy, ładnie wsypane do sitka.
Jak widzisz, trochę karkołomne to moje rozwiązanie ale wynik mnie satysfakcjonował.
Teraz podkladam PF pod wylot, trącając włącznik i po 4.3 sek mam kopczyk 14g puszystej kawy w sitku
