Kupiłem dzisiaj w TK Maxx młynek Bodum Bistro za 270 zł.
Okazja bardzo dobra bo w necie za 500 zł normalnie.
Na szybko zacząłem czytać w necie czy nadaje się do espresso i wywnioskowałem, że jest stawiany na tym samym poziomie co nivona cafegrano 130, Graef i Baratza Encore.
Więc kurde wziąłem!!
Naczytałem się również że przecież takie młynki są co najmniej lepsze niż ręczny Hario Skerton którym teraz robie esppresso-coś do mojej nowej gaggi Classic, o której wiecie

No więc spieszę by powiedzieć wszystkim - DO DUPY ten młynek

Tzn do dupy do espresso

Na najniższym ustawieniu kawa leje się w jak z wodospadu w sitku nieciśnieniowym mimo tego, że wizualnie lepiej to wyglądało niż przemiał w Hario - jednolicie i wydawało się że może trochę drobniej.
W sitku ciśnieniowym jest "dopuszczalnie" ale to w zasadzie jak kupie dobrą mielonke to będzie lepiej ;D
Generalnie młynek robi dobre wrażnie - dość cichy, sprawny i równy w przemiale (choć bardzo gruby nie jest równy.
ALe no.....jakby ktoś z "noobów" się zastanawiał - to do sitka pro się NIE NADAJE.
Czyszcze i zwracam we wtorek....
Jak teraz na spokojnie oglądam filmiki na youtubie to Capresso IInfinity, który jest chyba rebrandowaną Nivoa Cafegrano 130 potrafi zmielić drobniej pod espresso i nawer zadusić maszynę...ale szczerze to już nie wiem w co wierzyć.....i czy ryzykować.