Miesiąc się kończy a jeszcze nic nie było o kawach na wrzesień

Przede wszystkim zachęcam do skorzystania z urodzinowego kodu URO10, działa do soboty.
Widzę, że polubiliście się z konceptem palenia jednego ziarna na dwa sposoby. Mamy
Mjanmę Htam Pha Yar w wersji choco oraz fruity. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta kawa. Wersja klasyczna nie jest płaska i słodka a ma lekką wisienkę. Wersja owocowa jest rzeczywiście owocowa i niezwykle zaskakująca - nie czuć w niej nic z Azji.
Jako, że mamy trochę klasyki na stronie to we wrześniu jest więcej kaw o owocowym profilu, w tym również
Meksyk PROCAA Natural. Espresso takie jak my najbardziej lubimy, czyli owocowe na podstawie słodko-bakaliowej. Meksyk jest typowo słodko-owocowym espresso po ciut słodszej stronie. Z mlekiem robi się pysznie karmelowy.
Etiopia Queen od Sheba dojechała do nas z opóźnieniem i pojawiła się w okolicach 16-stego. Chcieliśmy mieć jedną trochę bardziej klasyczną Etiopię, Queen of Sheba w espresso jest czekoladowo-marcepanowa z cytrusem i kwiatowym finiszem. Gdyby nie kwiatowość powiedziałbym, że delikatniejszy myty Honduras - czyli dosyć uniwersalnie, klasycznie, lekko cytrusowo.
PrzelewyUdało nam się ściągnąć po 3 latach
Kolumbię XO Natural, 3 lata temu była to nasza kawa urodzinowa i teraz również można ją tak określić. Nic się nie zmieniło, dalej jest koniakowo-marakujowa i niezwykle smaczna. Odbiór tego typu kaw przez lata, w moim odczuciu, uległ dosyć mocnej zmianie. Na dzień dzisiejszy po wielu kiszonych Kostarykach, alkoholowych Kolumbiach, dzikich fermentacjach z Salwadoru czy Hondurasu Cafe Granja La Esperanza dalej robi swoją przemyślaną robotę z dopracowanym procesem. Poza odmianami konkursowymi ich kawy są w dużej części alkoholowe, dopracowane, złożone i jakościowe. Kilka lat temu wywoływały efekt "wow", gdyż mieli małą konkurencję i cała ta odnoga kiszenia ziaren w beczkach dopiero raczkowała. Fikuśne obróbki bardzo poszły do przodu i powiedziałbym nawet, że na dzień dzisiejszy CGLE jest bliżej do perfekcjonizmu w klasyce. Nie ma tam zamkniętych pojemników, infuzowania, drożdży itd. Większość jest jednak wariacją obróbki natural i różnych niszowych odmian. Kolumbia XO Natural taka też jest - wysublimowana w swojej alkoholowości, nie jest agresywna, ma fajną kwasowość i pijemy ją z dużym smakiem. Na dzień dzisiejszy odbieram ją zupełnie inaczej, niż 3 lata temu mimo że ziarno niewiele się zmieniło i chyba na dzień dzisiejszy smakuje mi bardziej niż kilka lat temu. Być może również smak mi się zmienił, z pewnością sensoryka poszła ogromnie do przodu i jestem w stanie wyłapać więcej detali. Odbieram ją jako kawę w pewien sposób dystygnowaną, nad którą warto się zatrzymać.
Meksyk PROCAA Natural jest karmelowy z lekkim owocem. Wersja do espresso bardziej nam smakuje, ale ta też jest niczego sobie.
Mjanma Bant Sawk Natural ten kraj ponownie zaskakuje niezwykle jakościowym ziarnem, ilekroć mamy coś z byłej Birmy to zawsze technicznie jest na najwyższym poziomie. Dosyć szybko nam schodzi, jesteśmy już w drugiej połowie worka. Profil zbalansowany, jak przestygnie to powiedziałbym nawet owocowy. Jest dużo różnorodnej kwasowości, lekki orzech i miodowa słodycz.
Rwanda Vunga dla miłośników herbaciano-cytrusowych naparów.
Kolumbia El Mirador Carbonic - głęboko słodki i głęboko owocowy napar o lekkiej kremowości. Kwasowość w kolorze pomarańczowym, czyli papaja, pomarańcze i może lekko marakuja.
@mystekDzięki za recenzję

Jeśli będzie Ci się chciało, to spróbowałbym jeszcze espresso z mniej kombinowanym przepisem. Można spokojnie zamrozić przepis i operować samą wielkością uzysku jeśli chcesz zwiększyć/zmniejszyć kwasowość.
15-16gr kawy
26-30s
40-45gr uzysku
Bardziej owocowe espresso to uzysk w granicach 35-36gr, 40gr zbalansowane, 45gr wytracamy kwasowość, 50gr niska kwasowość. Nie wiem czy szedłbym w stronę przeciągania szota pod względem czasu. Być może uda się uzyskać pozytywne rezultaty zwiększając sam uzysk, temperatura parzenia 92-93 stopnie. Wszystkie nasze przepisy na esko są lekkim odchyleniem 16gr / 30s / 40g uzysku, taki napar nam najbardziej smakuje. Ciut więcej gr w uzysku pozwala na lepszy balans smaku i mniejszą szorstkość. Jedynie zachęcam do spróbowania i wybrania tego co najbardziej będzie Ci smakować

Pozdrawiam,
Paweł