Młynek - Compak K-3 Touch lub jego brat bliźniak Wega
5.8 Instant - cenowo koło 1300 PLN. 58mm, łatwo dostępny timer, bezpośrednie mielenie.
A jak lubisz bajery/LEDy to za ~700 PLN więcej masz Fiorenzato F4 nano (58mm) lub Eurekę Zenith Club E (60mm)
A co do maszyny - wybierasz między HX, Dual Boiler a jedno-bojlerowcem. Jeśli 90% kaw to espresso to faktycznie jednobojlerowiec spełni swoje zadanie (sam mam Steel Uno PID). "Problem" zacznie się przy dużej ilości gości chętnych na kawy z mlekiem. Wtedy docenisz zalety HX'a i DB. Jak goście marudzą, bo jest kolejka chętnych - proponuję rozpuszczalną i narzekania się kończą

Suma summarum - na forum chyba nie ma nikogo kto kupiłby swój sprzęt i nie planował go kiedyś na coś zmienić. Z perspektywy zmienia się raczej ekspresy, a młynki raczej zostają. Mając Twój budżet zainwestował bym w młynek, niech będzie i 3000 PLN jeśli sprzęt ma być nowy, albo poszukał ciekawej używki. Niech to będzie sprzęt docelowy, żarna 64mm albo i więcej jak trafisz okazję. A może nawet stożki. Za resztę kupiłbym ekspres i akcesoria. Nauczysz się wszystkiego, zobaczysz co cię kręci, jaką chcesz kawę. I potem młynek zostanie, a ekspres zmienisz. A jak pijasz espresso to gwarantuje ci, że po spróbowaniu kawy z dźwigni zakochasz się w jej smaku
Super ekspres (Domobar) i słaby młynek (najsłabszy z twoich to chyba i-mini) da gorszy rezultat niż super młynek (MACAP) i słaby ekspres (Steel). Choć generalnie mówienie, że i-mini czy Steel są słabe jest strasznie niesprawiedliwe. To porządne sprzęty.