Poczyniłem dziś mały test, czy teścik, czy może powinienem napisać
test, trzech tytułowych młynków.
Ponieważ sam widzę laboratoryjne niedociągnięcia testu (stąd powyższa kursywa), choćby to, że próba była jedna, proszę jako wyroczni nie traktować. Z drugiej strony, liczby potwierdzają moje odczucia organoleptyczne, dlatego zdecydowałem się na publikację.
Przebieg testu:
1. 16g kawy, dość ciężkiej sądząc po objętości, palenie jasne, ale nie najjaśniejsze (city?).
2. Przemiał przelewowy: 10 klik w slimie, rozkręcony turecki, 12 (poza skalą) w severinie.
3. Przesiewanie przez 4 minuty w sitku o okrągłych oczkach ~0,3mm.
Wyniki:
| Młynek | Procentowy udział pyłu |
| Hario Slim | 22% |
| Serbski młynek turecki | 19% |
| Severin KM 3873 | 17% |
Ciekaw jestem jak się prezentują młynki z wyższej półki. Jeszcze bardziej jestem ciekaw czy rozpoznałbym napary w ślepym teście. Z otwartymi oczami i świadomością

napar z przemiału* z Severina był najsłodszy, najciekawszy i najpełniejszy. Równie dobrze -- mimow wszelkich starań powtarzalności -- mogłem akurat najlepiej trafić z parametrami.
*Z przemiału po odsianiu, czyli na smak mogły mieć wpływ pozostałości pyłu oraz równość przemiału.
Zastanawiam się również czy nie nawiercić od dołu żarna w tureckim, tak aby śrubka od grubości przemiału była jednocześnie stabilizacją.