Po czterech latach zabawy z lelit PL41LEM przyszedł czas na zmianę sprzętu.
W dotychczasowym ekspresie brakowało mi właściwie tylko pełnej kontroli nad temperaturą. Mały bojler ma niestety swoje minusy.
Po przemyśleniach doszedłem do wniosku, że nie potrzebuję HX-a czy Duala. Nie jestem wyznawcą sekty czcicieli maszyn gastro i zwolennikiem teorii, że prawdziwe espresso to tylko z żaren co najmniej 64 mm i 50 kilo sprzętu. Powiem nieskromnie, że z poprzedniej zabawki miałem lepsze espresso niż ze zdecydowanej większości kawiarni w tym kraju.
Warunki pracy ekspresu
4-5 doppio dziennie, najczęściej po 2 naraz
Raz na 2-3 dni jedno capu
Ekspres będzie pracował w komplecie z Eureką Mignon Specialita (w tym względzie decyzję podjął Mikołaj, młynek już stoi więc nie ma co dyskutować)
Czego oczekuję?
Stabilność temperatury przede wszystkim
Nie interesują mnie specjalnie zabawy z mieszaniem temperaturą, preinfuzją czy ciśnieniem
Moje wątpliwości
Jaka pojemność bojlera żeby było stabilnie i żeby woda była w miarę świeża: 0.4, 0.5, 0.7l?
Czy PIDy w małych bojlerach rozwiązują faktycznie problem z temperaturą?
Jaka konstrukcja sprzętu?
Grupa Bezzery wiadomo elektryczne grzałki, szybki czas nagrzewania
Grupa E61: czy przegrzewanie to cecha tej grupy czy tylko właściwość HX z tą grupą? Co zyskam w praktyce poza „dizajnem” wybierając klasyczną legendę?
Jeśli E61 to który: BZ Unica (pid w tym modelu podobno średnio się sprawdza), VBM Domobar Lever, Quick Mill Alexia Evo, ECM Classika II PID
Są jeszcze fajne ECM Casa V i odpowiednik Quick Milla- Pippa oraz Lelit Grace 91T (tutaj bojler tylko 300 ml ale z zaawansowanym PID-em) ewentualnie starsze wersje lelita z bojlerem 300 ml.
Jest także Ascaso z nowymi termoblokami i PID-em
Nie jestem „świeżakiem” w temacie ale liczę na pomoc i konstruktywne podpowiedzi, w którą stronę iść