Fejsik jest dla mnie ciałem obcym i takim pozostanie.
Podobnie jak następne klony i mutacje. To wywnętrzanie się, ekshibicjonizm, to jakaś makabra.
Co tymi ludźmi kieruje?
To +/- tak, jak z czytaniem.
Preferuję papierowe wersje, a nie tablety.
Takie moje zdanie.
Antonio. Ty patrzysz przez pryzmat zachłyśnięcia się fejsem, które zdziadzieje/rozjedzie się podobnie, jak NK.
Znam ludzi, którzy maila nie mają, komp używają jako maszyna do pisania i żyją!
O pejsiku i innych nie słyszeli!
Są ludzie, którzy nie chcą, aby ich zapatrywania życiowe, data urodzin, rozmiar buta, fiuta, waginy, obwód biustu, rozmiar miseczki nie latały po całym świecie i się z nimi zgadzam!
Jeszcze 10-15 lat temu tego nie było i wszystko funkcjonowało!
A więc po co te dane maja być dzisiaj ogólnie dostepne???
Świat zwiariował przez informatyków, którzy kolejne pytania, opcje w formularzach dodają...
Po co np. zamkowi w Bawarii potrzebne jest moje nazwisko, adres, aby zamówić bilety wstępu?
Starczy, że podam mail i nr karty, aby dokonać zakupu biletów.
Ale nie!
Musza byc dane...
PO CO?
Mnie to wpienia.