Moim zdaniem kultura dzielenia się w Polsce ma się dobrze, tylko objawia się w innych aspektach życia. Nie zdarzyło mi się być u kogoś i nie zostać poczęstowany niczym. Papierosem, mimo, że cena już nie ta co 10 lat temu, nadal większość się dzieli. Piwo, często ktoś postawi (można bez grosza wyjść z domu, a wrócić w stanie mocno wskazującym? można). Chleba chyba też nikt nie odmówi. Myślę, że nie jest z nami tak źle, ale że cwaniaków też nie brakuje, a na dutka wystrychniętym nikt być nie chce, to takie zawieszki brzmią głupio.
Jeśli mam pieniądze, to przecież mogę sobie kupić sam. A jeśli ich nie mam, to co ja robię w sklepie? Jeśli będzie obowiązek odkupienia zawieszonej kawy, to robi się z tego zwykły kredyt. A koszty przesyłki to koszt paczki, połowy paczki kawy -- w takiej sytuacji o wiele bardziej wpieramy przewoźnika niż kolegę czy palarnię.
Więc, jeśli o mnie chodzi -- nigdy bym nie miał śmiałości odwiesić kawy, a jeśli będę chciał jakąś podarować (choćby nieznajomemu), to i bez akcji zawieszania podaruję.