Cytat: WS w 14 Grudzień 2013, 16:21:53
Najlepiej sklepowego, bez dozownika, bo łatwo się go czyści po mieleniu.
Niby tak, ale sklepowe Mazzery, Macapy itp. są wciąż młynkami przede wszystkim do espresso. Mało mnie przekonuje wylot takich młynków: dość długi i skutecznie zasłaniający drogę od żaren. W przypadku dozownika mamy przynajmniej łatwy dostęp do tejże drogi, ale znowu niepotrzebny dozownik . Do alternatyw naj naj naj jest niemiecki towar .
Nie wiem jak sklepowe Mazzery i Macapy, mogę opisać młynek o podobnej budowie, Fiorenzato F6 Drogheria, z którego korzystam przy mieleniu do metod alternatywnych. Wylot ma średnicę 4,5 cm i jeżeli ktoś ma długie paluchy, to może od tej strony prawie dotknąć żaren. Ale wygodniej to zrobić zakrzywionym pędzelkiem, który posłuży do usuwania resztek kawy z kanału wylotowego. Taki pędzelek, bez problemu, można samodzielnie zmajstrować. Przy dosyć grubym przemiale, na drip czy do Chemexa, prawie nie ma co czyścić, wszystko jest wymiecione przez pęd powietrza. Przy drobniejszym przemiale, do aeropressa, coś tam w środku młynka zostaje i wtedy przyda się zakrzywiony pędzelek.
Odmierzoną dozę mielę do szklaneczki, usuwanie resztek jest proste, dlatego uważam, że sklepowy młynek jest wygodniejszy do metod alternatywnych od młynka z dozownikiem.
Kiedyś porównywałem Fiorenzato F6 z Mazzerem Super Jolly i rzeczywiście przy grubym przemiale, Mazzer bardziej pyli.
Nie krępuj się, napisz via e-mail
.
Via e-mail mogę ci napisać życzenia świąteczne

.