Czy u Was ekspres z włączonym bojlerem pary i bez niego to dwie zupełnie różne maszyny?
W moim przypadku różnica jest naprawdę bardzo wyraźna.
Na dzisiejszym przykładzie, temperatura na PID 94 stopnie, mielenie oczywiście to samo, dystrybucja taka sama:
- przypadek 1, bez bojlera pary.
Espresso nr 1 - 18g in, ~43g out, czas ekstrakcji 38s - espresso bardzo fajne, dobre body, fajne smaczki, przyjemna temperatura w filiżance.
Espresso nr 2 - 18g in, ~43g out, czas ekstrakcji 39s - espresso bardzo fajne, dobre body, fajne smaczki, przyjemna temperatura w filiżance.
- przypadek 2, bojler pary włączony.
Espresso nr 3 - 18g in, ~43g out, czas ekstrakcji 32s - espresso co najwyżej poprawne, body już nie to, wyraźnie więcej kwasowości, napar w filiżance bardziej gorący.
Espresso nr 4 - 18g in, ~43g out, czas ekstrakcji 33s - espresso co najwyżej poprawne, body już nie to, wyraźnie więcej kwasowości, napar w filiżance bardziej gorący.
Ja rozumiem, że bojler pary dogrzewa całą maszynę, ale tutaj różnica jest na tyle duża, że mam wrażenie iż ekspres działa zupełnie inaczej. 94 stopnie bez bojlera pary a z nim to już nie te same 94 stopnie

Może ja coś tu robię źle i powinienem coś pozmieniać w ustawieniach ekspresu?