Guglielmo Gusto Classico, próbka testowa od Kaza. Palenie dosyć ciemne, w miarę równe. Ziarenka nie za duże, trafiają się pokruszone. Skład mieszanki nieznany, nie robiłem analizy, ale widać w niej robustę.
Sposób przygotowania ekspres ciśnieniowy.
Musiałem mocno rozkręcić młynek, żeby trafić w odpowiedni przemiał. Młynek był z tej kawy zadowolony, widać, że lekko mu się pracowało. Crema ciemna, dosyć obfita, średnio trwała. Smak gorzkawy z nutami czekolady, jakieś migdały w tle, mocny i zdecydowany. Nawet do przyjęcia, gdyby w chwilę po wypiciu nie pojawiał się nieprzyjemny posmak czegoś spalonego, może drewna. Z „obowiązku” zrobiłem także cappuccino, chociaż praktycznie go nie piję. Na początku mleko zgasiło gorycz, ale za chwilę nieprzyjemny posmak wylazł spod niego.
Sposób przygotowania aeropress.
Metoda odwrócona, doza 16 g na 200 ml wody, temperatura wody 85 °C, czas parzenia półtorej minuty + przeciskanie. Napar nie za dobry, w smaku przede przeważała goryczka, nuty słodyczy, a po wypiciu ten nieprzyjemny posmak. Przy drugiej próbie z aeropressem zmieniłem metodę na klasyczną, zwiększyłem grubość mielenia, a czas parzenia skróciłem do jednej minuty. Napar wyszedł dużo smaczniejszy, łagodniejszy, słodszy, ale pozostał nieprzyjemny posmak.
Czas na podsumowanie. Guglielmo Gusto Classico, to na pewno nie jest kawa dla mnie. Nie dałbym rady pić jej przez dłuższy czas, głównie ze względu na nieprzyjemny posmak, o którym często wspominałem. No i przy tej kawie kobieta mi się zbuntowała. Na początku mówiła, żebym zmienił kawę, a później w ogóle przestała ją pić. Dotychczas takich problemów nie było.