;

Autor Wątek: Poradnik - Małe co nieco o ekspresach ciśnieniowych  (Przeczytany 3184 razy)

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 4106
  • Ekspres: za dużo...
  • Młynek: też za dużo...
Poradnik - Małe co nieco o ekspresach ciśnieniowych
« dnia: 13 Czerwiec 2018, 12:08:20 »
Małe co nieco o ekspresach ciśnieniowych

Taka mała notka na wstępie – tekst jest w całości mojego autorstwa, dystrybutorzy sprzętu wskazanych marek nie wiedzieli o tym, że to  powstaje i nic za nic nie dostałem. To tak informacyjnie, żeby nie było, że ktoś mi zapłacił za reklamę.

Tematy o wyborze ekspresu ciśnieniowego przewijają się dość często przez nasze forum. Dlaczego? Mnogość konstrukcji i rozwiązań technicznych jest bardzo duża, stąd też dylematy o zakupie sprzętu. Odchodząc lekko od kwestii technicznych, większość tych sytuacji sprowadza się do pieniędzy. Pierwsza i najważniejsza rzecz to określenie budżetu w całości. Młynek jest rzeczą najważniejszą, więc w budżecie trzeba go uwzględnić i znaleźć najlepsze połączenie – ale o młynku będzie osobny temat. Mamy podzielony budżet, więc…

Załóżmy, na początek, że chodzi o zakup nowego sprzętu. Mając niewielki budżet na sam ekspres, poniżej około 1400 zł, mamy związane ręce – nie uda się kupić ekspresu, który pozwoli na sensowną zabawę. Mowa tu konkretnie o Ascaso Basic. Dlaczego akurat ten? Jest to najtańszy ekspres, który pozwoli zrobić dobre, powtarzalne espresso. Reklamy ekspresów dostępnych w marketach są takie a nie inne, teoretycznie Basic i marketowe zrobią tę samą kawę. Termoblok, pompa 19 bar… I tu jest pierwszy mit do obalenia. Pompa i jej ciśnienie. Pompa jest wspólnym mianownikiem tych wszystkich ekspresów, marketowych i nawet sporo droższych konstrukcji. Najczęściej montowaną pompą jest… Ulka EP5. Kosztuje ona na allegro nowa około 30-40 zł. Problem w tym, że sama pompa espresso nie zrobi, a jej ciśnienie zależne jest od przepływu – im mniejszy przepływ tym większe ciśnienie, a do zachwalanych w marketach 19 bar jest BARDZO daleko i trzeba naprawdę się postarać, żeby pompa takie ciśnienie dobiła. Na ciśnienie składa się wiele czynników – ilość kawy, grubość mielenia i ubicie. Wpływ ma także sitko lub kolba z systemem crema, który jest różnie nazywany. Tworzy ona sztucznie coś, co teoretycznie jest cremą, a w praktyce jest to sztuczna pianka, która potrafi być takiej samej grubości jak kawa w filiżance ;) Prawdziwa crema nie jest pianką i jest cienka. No ale odejdźmy od przyrządzania kawy i wróćmy do wcześniejszego tematu.

Są dwa rodzaje pomp – wibracyjna, o której pisałem, i rotacyjna. Ta pierwsza występuje w zdecydowanej większości ekspresów, wyłączając sprzęty gastronomiczne. Rotacyjna występuje głównie w ekspresach gastronomicznych lub półprofesjonalnych, ze względu na jej zasadę działania i koszty. Dochodzi do tego jeszcze jedna rzecz, jej rozmiar. Pompa rotacyjna musi być napędzana silnikiem. Nie jest on mały, rzucając przykładem w mojej Astorii CKE pompa z silnikiem jest długości prawie całego ekspresu wewnątrz, średnica na oko jak 1,5 l butelki. Siłą rzeczy nie jest możliwe jej upchnięcie wewnątrz małego ekspresu, więc poniekąd z tego wynikają rozmiary „lepszych” ekspresów. Wspomnę jeszcze o ekspresach dźwigniowych, w których za pompę robi ręka użytkownika ;) I tutaj ważną rzeczą jest właśnie osiągane ciśnienie. Włoska norma INEI mówi o tym, że ciśnienie do ekstrakcji powinno być  na poziomie ~9 bar. W pewnym sensie związanym z tym jest OPV(over pressure valve), który otwiera się przy ustawionym na nim ciśnieniu i zmniejsza ciśnienie upuszczając nadmiar wody(jak wyżej wspomniałem – im większy przepływ, tym mniejsze ciśnienie). Nie jest on stosowany w podstawowych modelach, czasem da się jednak zmodyfikować ekspres w celu jego instalacji.

Konstrukcyjnie ekspresy różnią się głównie sposobem ogrzewania wody. Mamy ekspresy z jednym bojlerem(opisywane czasem jako 1B), termoblokiem, HX(wymiennik ciepła, skrót od Heat eXchanger) i 2B/dual boiler(dwa bojlery – jeden do kawy, drugi do pary). Temperatura jest regulowana na kilka sposób. Tanie termobloki, takie jak w markecie – byle jak, byle było nagrzane. Lepsze termobloki i niektóre bojlery – przełączniki bimetaliczne, utrzymują w miarę stałą temperaturę wody, zależną od ich działania – lub – sterowanie cyfrowe PID, które pozwala na ustawienie temperatury. W HX sterowanie wygląda trochę inaczej, bo temperatura zależy od ciśnienia w bojlerze, które regulowane jest presostatem(wyłącznik, który odcina zasilanie grzałki po osiągnięciu zadanego ciśnienia).

Mając oba powyższe elementy i łącząc efekty ich pracy, trafiamy na grupę kawową. Podgrzana woda trafia w nią i przechodząc przez jej elementy, których końcowym jest tzw. prysznic(czyli widoczna od dołu siatka), trafia na wypełnione kawą sitko umieszczone w kolbie/portafiltrze zamocowanym w grupie. I tutaj ważne jest to, że mamy kilka rodzajów grup. Część producentów stosuje swoje grupy, część używa w pewnym sensie ustandaryzowanej grupy E61. Od tego zależy średnica sitka i samej kolby. Sitko jest o tyle ważne, że precyzja jego wykonania oraz ilość i średnica otworów wpływają na przebieg ekstrakcji. Ta sama sytuacja ma miejsce z prysznicem(wpływa na sposób polewania wody), więc jeśli bierze się pod uwagę wyciskanie w przyszłości maksimum z ziaren, należy wziąć pod uwagę dostępność akcesoriów IMS i VST. Grupy kawowe w tańszych ekspresach mają zazwyczaj mniejsze grupy, co zmniejsza ilość dostępnych akcesoriów – nie znaczy to jednak, że są one nieosiągalne. Do popularnych ekspresów są one dostępne, do marketowych ich nie ma.

I jak już jesteśmy przy grupie kawowej i ekspresach z marketu – wchodzi tu temat stabilności temperaturowej. Termobloki, grupy kawowe i kolby są wykonane z kiepskiej jakości materiałów, co powoduje brak stabilności temperaturowej. Sęk w tym, że jest ona bardzo ważna w procesie ekstrakcji. Lepsze ekspresy mają ciężkie, metalowe kolby, do tego grupy kawowe i elementy grzewcze są wykonane w całości z metalu odpowiedniej jakości. Odpowiedniej tzn. takiego, który po rozgrzaniu trzyma temperaturę. Ale żeby tę temperaturę złapał należy rozgrzać ekspres. Niestety trwa to zazwyczaj długo. Metalu mało tam nie jest i trochę energii potrzeba, żeby go nagrzać. Ile? Ciężko powiedzieć. Wszystko zależy od konkretnego ekspresu. Inaczej wygląda to w przypadku nowego Basica, który ma grupę połączoną z termoblokiem, inaczej w HX a jeszcze inaczej w Bezzerze, która stosuje grzałki w grupie. Nie zmienia to faktu, że temperatura podczas ekstrakcji ma być stabilna, a w przypadku kiepskiej jakości materiałów czy używania plastiku możliwe to nie jest. Nagrzany kawał metalu będzie trzymał temperaturę, więc nie będzie jej odbierał wodzie w trakcie ekstrakcji – a jest to bardzo ważne. Bez tego nie będzie stałej temperatury przy ekstrakcji, a więc porządnego espresso :)

I tak zbierając wszystko do kupy – cała sprawa sprowadza się do budżetu i konieczności zakupu nowego sprzętu. Ciężko mi tutaj polecić konkretne sprzęty za konkretne pieniądze – podkreślam, że są to tylko przykładowe sprzęty, nikt mi nie płacił za żadną reklamę czegokolwiek, natomiast wybór ekspresu powinien być ukierunkowany oczekiwaniami i realnymi potrzebami przeznaczenia sprzętu. Jeśli chce się robić po prostu dobre espresso i nie robi się wielu pod rząd z kawami mlecznymi – wystarczy jeden z podstawowych modeli z termoblokiem lub bojlerem – Ascaso Basic/Arc, mając trochę więcej pieniędzy można popatrzeć w kierunku Ascaso Dream, Lelit Anna, Rancilio Silvia – są to modele, które mają dobre opinie, choć nie jedyne. Jeśli chce się iść w kierunku „poważniejszej” zabawy(dla mnie kawa jest przyjemnością, nie koniecznością – stąd taki dobór słów) i eksperymentów – warto wybrać coś z regulacją temperatury, w miarę możliwości finansowych z opcją montażu sitek i prysznica IMS/VST. Przy dużej ilości kaw mlecznych HX lub coś z dwoma termoblokami lub bojlerami jest mocno wskazane – chodzi o komfort pracy z tym sprzętem, wszystkie trzy opcje zapewnią odpowiednią ilość pary do spieniania mleka i stabilność temperatury przy ekstrakcji. Do tego wszystkiego nie można zapominać o akcesoriach –bardzo ważny jest dobry, dopasowany tamper, do tego warto zakupić dzbanek do spieniania mleka, mata tampingowa, odbijak… I obowiązkowo waga. Nie byle jaka kuchenna, bo to nic nie da, tylko coś z dokładnością do 0,1 g. Mi wystarczała nawet zwykła waga „dilerska” za kilkanaście zł z allegro. Do tego stoper, choć to każdy ma w telefonie ;) I nauka. Sprzęt warto kupić jak najlepszy w danym budżecie – ale nie wolno stawiać ekspresu ponad młynek. Młynek jest sprzętem najważniejszym i bez niego nie da się osiągnąć porządnych rezultatów…

Offline solevita

  • Wiadomości: 1
    • http://www.malapanda.pl
Odp: Poradnik - Małe co nieco o ekspresach ciśnieniowych
« Odpowiedź #1 dnia: 28 Październik 2018, 13:37:25 »
dobrze napisane :)

Offline Krakus Mężczyzna

  • Wiadomości: 2424
  • Ekspres: Ascaso Arc ++, ECM Casa V
  • Młynek: C40 IH RC, Niche Zero
Odp: Poradnik - Małe co nieco o ekspresach ciśnieniowych
« Odpowiedź #2 dnia: 28 Październik 2018, 18:02:38 »
Prawdziwa crema nie jest pianką
Święta prawda.

jest cienka
Nieprawda. To zależy od kawy - jak masz w kawie robustę, to cremy może być dużo. Prawdą jest natomiast to, że ta sztuczna crema jest o wiele jaśniejsza.

mają zazwyczaj mniejsze grupy,
Coś się zakałapućkałeś. Chciałeś napisać „nistandardową średnicę”?

Małe co nieco
Kubuś Puchatek, do którego pewnie nawiązujesz, mówił conieco.

Ascaso Dream, Lelit Anna, Rancilio Silvia
Nie bardzo wiem, jak to w tej chwili wygląda cenowo, ale możesz dopisać jeszcze ECM Casa - jest tańszy (chyba) od Ascaso Steel Uno Prof, a całkiem dobry - bliższy cenowo Lelitom (o ile pamiętam, oczywiście).

Generalnie, tekst jak zwykle świetny - na pierwszą stronę go!
« Ostatnia zmiana: 28 Październik 2018, 18:20:53 wysłana przez Krakus »

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 4106
  • Ekspres: za dużo...
  • Młynek: też za dużo...
Odp: Poradnik - Małe co nieco o ekspresach ciśnieniowych
« Odpowiedź #3 dnia: 28 Październik 2018, 19:03:07 »
Krakus, a popatrz na datę od kiedy jest :P

Offline Fux Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2286
  • Ekspres: Był Izzo Alex Duetto, Jest Moccamaster, tygielek
  • Młynek: Macap M4D
Odp: Poradnik - Małe co nieco o ekspresach ciśnieniowych
« Odpowiedź #4 dnia: 28 Październik 2018, 19:07:02 »
Bombardowany jestem zgłoszeniami. Co bierzecie, bo dobrze kopie...
 :mrgreen:
Człowiek może wyzbyć się wszystkiego z wyjątkiem pokus...

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 4106
  • Ekspres: za dużo...
  • Młynek: też za dużo...
Odp: Poradnik - Małe co nieco o ekspresach ciśnieniowych
« Odpowiedź #5 dnia: 28 Październik 2018, 19:19:51 »
Ja mam zapasy, mogę się podzielić :D

Offline Krakus Mężczyzna

  • Wiadomości: 2424
  • Ekspres: Ascaso Arc ++, ECM Casa V
  • Młynek: C40 IH RC, Niche Zero
Odp: Poradnik - Małe co nieco o ekspresach ciśnieniowych
« Odpowiedź #6 dnia: 28 Październik 2018, 19:23:03 »
mogę się podzielić
Szczegóły poszły na priv.

Bombardowany jestem zgłoszeniami. Co bierzecie, bo dobrze kopie...
 :mrgreen:
Chciałbyś wiedzieć...

OK, to o moim koledze. Słabo mu się w życiu wiodło, marna pensyjka nauczycielska. Kiedyś spotyka kolegę z podstawówki - najnowsze BMW, komóra Vertu - te rzeczy. I ten rzesz kolega mówi mu - wiesz, diluję, mam fajny towar -dam Ci w gratisie skręta. Mój kolega skręta wziął, podziękował, wieczorem zamknął się w łazience, zapalił i pociągnął - ale mu tylko lekko w oczach pociemniało. Drugi raz pociągnął - znów tylko pociemniało. Już ma trzeci raz się zaciągnąć, gdy ktoś zapukał do drzwi łazienki. Żona. I pyta - co ty tam robisz? Kolega odpowiada, niezbyt zgodnie z prawdą - golę się. A na to żona - Co? Trzeci dzień?
« Ostatnia zmiana: 28 Październik 2018, 19:29:19 wysłana przez Krakus »

Offline Fux Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2286
  • Ekspres: Był Izzo Alex Duetto, Jest Moccamaster, tygielek
  • Młynek: Macap M4D
Odp: Poradnik - Małe co nieco o ekspresach ciśnieniowych
« Odpowiedź #7 dnia: 28 Październik 2018, 19:31:37 »
 [emoji106]
Człowiek może wyzbyć się wszystkiego z wyjątkiem pokus...

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi