Dość dobrze znana osoba w kawowym światku. Czerokrony ( do tej pory) najlepszy włoski roaster, z kawą obok której nie można przejść obojętnie. Ethiopia Nensebo - 92 punkty SCA (sporo więcej niż niektóre Geishe).
Pochodzenie: Guji, Ethiopia
Palarnia: Gardelli, Forli, Włochy
Obróbka: Naturalna
Odmiana: Heirlooms
Wysokość: 1950-2150 m n.p.m.
Profil: Fiołki, Wiciokrzew, Truskawki, Jagody, Limonka, Brzoskwinia
Data palenia: 30/09/2017
Cena: €15 (na stronie gardellicoffee.com jest po €16

Wysoka ocena SCA już nie robi na mnie wrażenia po porażce smakowej jaką dostałem od ponad 90 punktowej Brazylii od Bailies.
Dodatkowo tak czysto logicznie: kawa za 15 jurków z oceną 92 i Geisha z 60 jurków z oceną 94. Zastanawiające.
Ładna, kolorowa paczuszka, bez wentylka z długim zipem. Bardzo niepraktyczna jeśli chodzi o zasypywanie młynka, bez łyżeczki od aeropressu ziarenka są wszędzie.
Co w środku?
Małe, dość ciemne, ale niesamowicie aromatyczne ziarenka. Malinowo truskawkowy, delikatnie winny aromat, wypełniający całe pomieszczenie. Brak kwaśnych czy ciemnych aromatów. Ziarenka zaskakująco twarde jak na swój kolor, chwile kręciłem Komendantem. Po zmieleniu aromat wręcz wwierca się w nos - słodkie truskawki z słodziutką brzoskwinią z puszki.
Przygotowywane tylko w The Gabi Master A, od 18 do 27 kliku comandante, dozy od 12 - 15, ilość wody od 150 do 275 ml.
W kubku słodkie wino, jak to czesto bywa w naturalnych Etiopiach i babciny kompot z truskawek. Słodko, słodko, słodko!
Po ostygnięciu pojawia się trochę malin. Jagód czy tym bardziej limonki nie wyczułem. Zero goryczy, zero kwasowości, sama słodycz. Choć szczerze mówiąc, nie jest to dla mnie plus. Ciągle czekałem na troszeczkę Etiopskiej kwasowości, ale się nie doczekałem.
Szczerze polecam tą kawę. U mnie w tym roku bardzo wysoko, był efekt wow, żałuję tylko, że nie zostawiłem trochę na cold brew - mogłoby to być najlepsze co piłem. Cena średnia, ale z przyjemnością kupiłbym jeszcze raz.
Ps. raz zmieliłem na Ikeju 18 gramów na ustawieniu 1.8, czas zaparzania na LaMa Strada 28 sekund, 40 gramów espresso. Słodko, ale jakoś pusto, z delikatnie chmielową goryczka. Niby jest polecana pod espresso i alternatywy jednak w alternatywach jest świetna.