Dobra, teraz moja kolej na wrażenia z testów.
Wszystkie kawy parzyłem przy użyciu drippera V60-01 (z jednym wyjątkiem). Do każdej paczuszki zastosowałem ten sam schemat. Po 3 próby z temperaturą wody: 88-90, 90-92, 94-96 stopni. Młynek ustawiałem w taki sposób, aby każdy przelew trwał mniej więcej 3min. Doza 18g kawy / 300g wody. Na 3 polania.
Zacznę od kawy, która najmniej przypadła mi do gustu. Jest to zdecydowanie miejsce trzecie w całym zestawieniu. Mam tutaj na myśli paczkę nr 2. W przypadku tych ziarenek V60 poległo w moim odczuciu (tutaj zrobiłem mały skok w bok i przy ostatniej próbie użyłem drippera Kality). Kawa dość płaska w smaku. Ni to czekolada, ni to owoce - po pierwszych łykach. Przy końcu posmak warzyw (?!). Natomiast przy użyciu Kality (94-96 stopni) - zdecydowanie więcej czekolady. Podbite body. Przebijający się smak jeżyn? porzeczki??. Gwatemala? Brazylia? Coś mnie kierowało właśnie w te rejony.
Drugie miejsce zajmuje paczuszka nr 3. Z każdą próbą miałem inne odczucia. Jednego jestem pewien, że przy wyższej temperaturze napar wychodzi najsmaczniejszy (oczywiście dla mojego języka). Aromatyczna - owoce, cytrusy - słodki zapach. Czekoladowa, słodka, przyjemnie kwaskowata na finishu. Ktoś tu nawet pisał o grejpfrutach - rzeczywiście cierpkość i smak tego owocu jest tu odczuwalny. Zaskoczony jestem. Strzelałbym w Kolumbie. Zawsze kojarzy mi się z czekoladą i cytrusami.
Zdecydowanie pierwsze miejsce zajmuje u mnie

z paczuszki nr 1. Smakowa bomba. Tutaj najlepiej sprawdziła się temperatura 90-92stopnie. Napar bogaty w najróżniejsze aromaty. Smakowo jest czekolada, jest karmel, zdecydowany smak owoców leśnych - poziomki?? Truskawka, może trochę cytrusów. No i duuuużo słodyczy! Uzależniająca. Chce się coraz więcej i więcej. Ciężko się opanować, a tak szybko się kończy. Obstawiam, że są to ziarna z Etiopii. Nigdy nie odważyłem się na ziarna z Kenii, więc nie wiem czy to nie, aby właśnie ziarna z tego regionu.. Na pewno jest to kawa, którą chętnieee kupię! Więcej! Więcej!
A na koniec. Dzięki bardzo Małej Czarnej za możliwość spróbowania waszego wypieku! Fajne doświadczenie.

PS. Przypomniało mi się na sam koniec wywodu. Piłem jakiś czas temu kawę z Nikaragui - Santa Teresa od Coffee Republic (jeśli dobrze kojarzę). Bardzo zbliżona w smaku do kawki z paczki nr 1. Kurczę, może to coś z tego regionu?! Sam nie wiem.
Czekam z niecierpliwością na informacje o tych ziarenkach!