Witam wszystkich serdecznie!
Z góry przepraszam za zawracanie Wam głowy... pewnie takich wątków jest tysiące, ale nie mam pomysłu kogo się poradzić

jesteście moją ostatnią deską ratunku

bo, żeby była jasność - ja kawy nie piję w ogóle, nawet cukierków kawowych nie jem (nie bijcie, nic na to nie poradzę, tak mam), więc naprawdę ciężko mi cokolwiek tu oceniać...
Do meritum - mąż ma 30te urodziny, chcę mu kupić ekspres automatyczny, budżet ok. 4-4,5 tys.
Obecnie pije kawę (Lavvazza Super Espresso) z ekspresu kolbowego (mamy taki skombinowany od kogoś, używane Saeco Nina Plus), zawsze mleczną (spieniacz Clatronica), jakieś 4 dziennie. Wiem, że nie jest jakimś znawcą, ale bardzo lubi kawę, zwraca na jej smak uwagę i ciągle zmienia sposoby jej robienia, bo smak nie jest idealny - początek to była rozpuszczalna

Teściowie kupili ostatnio Krupsa AE9010, no i wszyscy zachwyceni, bo fajne mleczne robi, duża wygoda - mleko do szklanki i już. Mężowi co prawda średnio smakuje, ale ponoć ze wzgl. na gatunek kawy, jaki używają - Dallmayr prodomo. I pierwotnie myślałam kupić taki sam ekspres i tyle. Ale jak zaczęłam czytać opinie to pojawił się problem - ponoć awaryjny (faktycznie teściowie też już reklamowali, a mają go pół roku!), a z serwisem cyrki.. no i jakość wcale nie taki szał, jakby się wydawało.
No i teraz nie wiem co robić. Zgodnie z tym co pogrzebałam, polecana jest Jura, ale czy w tym przedziale cenowym mogę liczyć na coś sensownego... A7? Tylko to mleko osobno, to chyba mało wygodne :/ Czy ja w ogóle zrobię mu dobrze takim ekspresem, przy chyba jednak stosunkowo małym budżecie? Myślałam po prostu, żeby było wygodniej, smaczniej, z bajerami, z fajnym mleczkiem, samoczyszczeniem... a teraz nie wiem już nic.
Będę Wam wdzięczna za każdą sugestię...