Zasadnicze pytanie brzmi: po co?
Przeczuwam uszczęśliwianie na siłę.
Co do automatów to Ci nie pomogę, bo zbyt małe doświadczenie w związku z nimi mam. Niemniej dobrze ustawione(!) i dobrze zadbane powinny dać smaczną kawę. Nie wiem tylko czy pokrywającą się z oczekiwaniami pijaczy czarnej+mleko.
Co do przelewu, to tak, można i do takiej kawy dolać mleko. Ba, można najpierw nalać mleko do dzbanka, podgrzać, potem na to zaparzyć kawę i mieć gotową kawę z mlekiem. Będzie to dość bliskie doznaniom zalewajki. Ale i tu uwaga: trzeba znaleźć kawę i dobrać parametry (doza, grubość mielenia w zależności od objętości). Wszystko ustawione sprowadza się do: miarka, młynek, filtr, woda, zasypać, nacisnąć.
Żeby nie było zbyt prosto, to metod jest znacznie więcej niż ekspresy. Taki driper clever robi robotę, a jest tani i prosty w użyciu. Do tego oczywiście młynek i można wbić się naprawdę na wyskoki poziom kawy. Trzeba tylko kawy, wiedzy i chęci.
Nie piją oni za mało kawy żeby parzyć w przelewowym?
Jeśli piją razem (250ml+180ml), to nie, akurat.