Niesamowite są wątki o zakupie nowego niedrogiego ekspresu. Scenariusz zawsze ten sam, przychodzi ktoś nowy, pyta. Za chwilę wyłaniają się fani Ascaso namówieni (lub zaprzyjaźnieni) z jedynym dystrybutorem w Polsce p. Januszem i twierdzą, że to najlepszy wybór… Za chwilę zjawia się żywa legenda – p. Janusz, zbawca wszystkich poszukiwaczy tanich ekspresów ze wspaniałą ofertą, która jest tajemnicą (ale zachęca nośnym hasłem „promocja” – prawie jak z gazetki Auchan z 1996 roku, tylko francuzi już wtedy wiedzieli, że jak nie umieszczą ceny, to nikt się nie zaintreseuje). I oczywiście jak zawsze twierdzi, że najlepszy jest zakup ekspresu nowego (w domyśle oczywiście od niego). No przepraszam za określenie, ale to nasz forumowy akwizytor. Pewnie nie ma w tym niczego złego, sam na jego miejsc pewnie robiłbym to samo – w końcu liczy się „piniądz” i dla jednych forum to hobby, a dla innych bazar, ale dziwi mnie, że największe forum w Polsce o kawie i chyba najlepsze merytorycznie, dopuszcza tego typu praktyki. Nawet nie chcę myśleć i spekulować dlaczego. W każdym razie niedobrze mi się robi – wszędzie wokół komercha, komercha, komercha. Nawet jak człowiek znajdzie hobby i chce się odciąć od pogoni za pieniądzem, wejdzie na forum, to tam też Janusz z kalkulatorem czeka i oczywiście ze wspaniałą ofertą (powinni Panu wydrukować dyplom za liczbę udzielonych rabatów). Swoją drogą miałem młynek Ascaso – i2, uważam, że to porażka do kwadratu, wolałem mielić kawę 3 x tańszą Nivoną… Brzmienie tragedia, uchwyt na kolbę – chyba ktoś był pijany jak to montował, nie ma kolby, która bym tam pasowała… generalnie tragedia. Ekspres też niechcący kupiłem ARC – dramat do potęgi nieskończnej. Wydajność - żenada, bojlerek malutki, czas nagrzewania tragedia. Nie znosiłem tego sprzętu. Wolałem korzystać z Delonghi (nowy za 300 zł). Podobno to stary model z bojlerem i to dlatego, a nowy jest z termoblokiem. Nie wiem, nie sprawdzałem. W każdym razie ja mam bardzo złe doświadczenia z tym sprzętem. Dodatkowo jeden serwis w Polsce u p. Janusza, a konkretnie u p. Grzegorza z tej samej firmy. Na pytanie ile kosztuje wymiana uszczelki do dyszy ma mleko, usłyszałem, „no wie Pan, roboczogodzina to koszt 100-150 zł…”. Mi osobiście taki standard nie odpowiada i na pewno nie kupiłbym Ascaso tylko szukałbym RS.
Jeśli fani p. Janusza, sprzętu Ascaso lub sam p. Janusz mają zamiar rzucić się na mnie i opluć, to chciałem dodać, że to moja prywatna opinia do której mam prawo.
Osobom poszukującym nowego, używanego sprzętu polecam sprawdzenie przez zakupem - po prostu weryfikację czy to co kupują spełnia ich oczekiwania (dotyczy również Ascaso). Nie polecam kupowania kota w worku.