Autor Wątek: Mastro Antonio  (Przeczytany 1945846 razy)

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2880 dnia: 14 Grudzień 2016, 21:28:32 »
Tak :). Warto poczytać o tej Geishy, np. w coffee review. Jest tam kilka recenzji tejże kawy z różnych palarni.

Offline krystians Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 7410
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, Kalita, B75, Kompresso
  • Młynek: Kinu m47, Ode2
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2881 dnia: 14 Grudzień 2016, 21:48:28 »
Piłem z wcześniejszego wypału Geishę i tak jak pisała Ela, to jest niesamowity likierowaty napar z mocnym akcentem słodkiej pomarańczy. Dla mnie niesamowity pod względem niespotykanego charakteru, gęsty choć lekki, słodki ale musującymi kwaskami. Aromaty malują się najpełniejszą gamą kolorystyczną jaką spotkałem. Powiedziałbym, że jest to kawa medytacyjna na moment przed olśnieniem, gdy pijąc skupiam się na niej jestem w pełni wyciszony w odległym miejscu gdzieś między pagórkami, w domku herbacianym, w cieniu drzew, przy szemrzącym strumieniu. Jest pełnia lata, dookoła wszystko kwitnie i co jakiś czas na twarz pada mi promień światła. Tak pamiętam tą kawę :)

W kwestiach technicznych, to najbardziej smakowała mi Geisha w 93 st. z v60-02 łączny czas przelewu 3 min doza standardowa. Na ogół wolę kawy z Kality ale jakoś nie wychodziła mi tak złożona w tym przypadku.

Dziś wieczorem zrobiłem też Ambelę z najlepszym rezultatem jak dotąd,  jakby ktoś byłciekawy to taki przepis: Kalita 155, 90 st,  19,5 g kawy / 300 g wody, czas przelewu 4:00 . Wyszło tak smacznie że pochłonąłem 300ml i miałbym ochotę na jeszcze 2x tyle :) Smak przyjemny słodko-kwaśny. W aromacie słodko-winne i lekko kwaskowe owoce od żółtych po czerwone, do tego jasne, słodkie kwiaty, w posmaku owoce z toffi.

Natomiast wczoraj coś przedziwnego stało się gdy parzyłem tą samą Ambelę.  Na powierzchni naparu spadające krople zaczynały tańczyć po powierzchni. Żona powiedziała, że coś dziwnie pachnie. Rzeczywiście nie pachniało tak jak normalnie gdy się zaparza tą kawę. Nie wiem co się stało, kawa wyszła niesmaczna, ale ten taniec kropel aż nagrałem telefonem. Nie wiem czy coś się dostało do wody co zwiększyło napięcie powierzchniwe wody a zarazem zepsuło smak. Sprawdziłęm wszystko po kolei i nie stwierdziłem czego to była przyczyna, ot dziwne zrządzenie losu. Miał ktoś coś podobnego?

Antonio bardzo spodobało mi się to ping jako odpytywanie kawy kubkiem :) Cupping czyli wywiad z kawą ;)
« Ostatnia zmiana: 14 Grudzień 2016, 21:56:11 wysłana przez krystians »

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2882 dnia: 14 Grudzień 2016, 22:17:00 »
U mnie kwaski, kwiatki i herbatki. No i jest tam 3 plan pełen ciekawostek i obietnic, ale czemu on tak daleko? Gdyby mi ktoś powiedział że to Etiopia uwierzył bym, bo jednak nawet ten 3 plan jakby znajomy ;) Poprzeczkę ustawiłem wysoko, oczekiwania też duże, szukam wrażeń to jednak topowa kawa.

A jak gorąco? Ja przed chwilą zalałem prawie wrzątkiem.
Jutro wypróbuję w espresso! :)

Myślę, że najlepiej..niczego konkretnego nie oczekiwać. Kiedy "jakość OCZEKIWANA" ma tak wysoko ustawioną poprzeczkę, trudno pokonać ją "jakości percepowanej". Wielokrotnie zdarzało mi się tak wysoko ustawić poprzeczkę  MARZENIOM czy też WSPOMNIENIOM, że nie była w stanie dorównać im żadna rzeczywistość. Legendarny Taj Mahal w Indiach okazał się GIGANTYCZNYM rozczarowaniem, pomimo westchnień milionów turystów. Gorzkie zderzenie WYOBRAŻEŃ z rzeczywistością przeżyłam także w Alhambrze. .

Niepotrzebnie drugi raz pielgrzymowałam do Cappella Palatina w Palazzo dei Normani na Sycylii: nic nie było już w stanie dorównać moim pierwszym okrzykom zachwytu nad bizantyjskimi mozaikami i arabskimi "stalaktytami" na suficie. Za pierwszym razem prawie się rozpłakałam z rozpaczy, kiedy kazano mi wyjść z "rajskiego wnętrza" przygotowanego na ceremonię ślubną. Niestety, nie było mi dane wejść po raz drugi do tej samej rzeki duchowej EKSTAZY powtórnie. Panta rhei..to nie mozaiki się zmieniły. Zmieniła się moja PERCEPCJA.

Nie wiem, czy moja Geisha także się zmieniła. Ziarno przybyło do nas w maju. Przechowywane było w ciemnym pomieszczeniu i w niskiej temperaturze, w worku szczelnie zapakowanym próżniowo. Ciekawa jestem, @dopemanie, czy piłeś moje "majowe palenie" i czy to właśnie z nim porównujesz swoje pierwsze wrażenia? :-)

Dla pocieszenia powiem tylko tyle, że przygotowywałam kiedyś na Mistrzostwa Polski Cup Tastingu zawodnika, który w paleniach Cerro Azul z samplera znajdował nieodmiennie aromat..fasolki szparagowej :-). Pocieszające jest więc, że na Twojej mapie percepcji są chociażby nikłe "kwiatki i herbatki"  :kwiat: . A że "znajoma etiopska nuta"? W tym także nic dziwnego nie ma: Gesha jest przecież "etiopskim cultivarem"..

http://geshavillage.com/images/Roast-Geisha-Article-2013.pdf

Tak czy tak: unikałabym raczej zalewania jej wrzątkiem. Ja próbowałam "maceracji na zimno" i efekty były niezłe. Wolę zaparzenie Antonia wystudzić, dać się do końca rozpuścić śluzom i delektować się naparem na zimno.. :szampan:
« Ostatnia zmiana: 14 Grudzień 2016, 22:34:11 wysłana przez Elka »

Offline krystians Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 7410
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, Kalita, B75, Kompresso
  • Młynek: Kinu m47, Ode2
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2883 dnia: 14 Grudzień 2016, 22:20:58 »
Każdy ma własne ciekawostki kubkowe, mi się pojawiał delikatny aromat łopianu w tej geishy, stąd strumień.. :)

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2884 dnia: 14 Grudzień 2016, 22:25:05 »
A to ciekawe! Ja bardzo lubię aromat lepiężnika nad górskim strumieniem  :szampan: :kwiat:

Offline dopeman

  • Wiadomości: 1044
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2885 dnia: 15 Grudzień 2016, 07:46:29 »
Piłem poprzedni wypał pacamary i moim zdaniem kompletnie się zmieniła. Być może geisha też.

@krystians próbowałeś - porównywałeś z obecnym wypałem geishy? Bo jak czytam Twój opis to już myślę czy moja nie zwietrzała, może opakowanie miało feler. Mam jeszcze drugie, sprawdzę. Kawa jest tydzień od wypalenia, nie ma wulkanów i nie reaguje w przelewie tak jak świeże kawy.

Offline krystians Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 7410
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, Kalita, B75, Kompresso
  • Młynek: Kinu m47, Ode2
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2886 dnia: 15 Grudzień 2016, 08:09:59 »
Ja pisałem o wiosennej edycji, z tego wypału nie piłem. Wulkanów to mi się raczej nie zdarza mieć w czasie preinfuzji, ale nie otwieram paczki jeśli ma mniej niż dwa tygodnie od wypału, a i wody leję więcej na początek.

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2887 dnia: 15 Grudzień 2016, 08:15:29 »
W tym roku spróbowaliśmy dziesiątek najlepszych kaw z Panamy, właśnie odmiany Geisha. Były to sample z konkursu Best of Panama. Próbowaliśmy tych kaw wielokrotnie, także miesiące po paleniu. Mamy więc jakieś w tym rozeznanie. Przed chwilą zaparzyłem Geishę znowu w cuppingu. Jakoś nic złego w niej nie widzę, jest nawet za bardzo intensywna. Za kilka, kilkanaście dni będzie lepsza.

Pod wieloma względami tego typu kawy zachowują się inaczej niż "zwykłe" odmiany. W naszej dziedzinie zmienia się wszystko. Choćby percepcja, bo zależna jest od temperatury otoczenia, ilości słońca, diety itp.
« Ostatnia zmiana: 15 Grudzień 2016, 08:18:45 wysłana przez Antonio »

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2888 dnia: 15 Grudzień 2016, 08:51:20 »
Piłem poprzedni wypał pacamary i moim zdaniem kompletnie się zmieniła. Być może geisha też.

@krystians próbowałeś - porównywałeś z obecnym wypałem geishy? Bo jak czytam Twój opis to już myślę czy moja nie zwietrzała, może opakowanie miało feler. Mam jeszcze drugie, sprawdzę. Kawa jest tydzień od wypalenia, nie ma wulkanów i nie reaguje w przelewie tak jak świeże kawy.


Dopemanie, jestem w lekkiej konsternacji. Nie wiem, jak Krystians mógłby PORÓWNAĆ w chwili obecnej palenie grudniowe z majowym? Jak można tego dokonać fizycznie? Nawet gdybym włożyła ziarno do zamrażarki (czy też do wehikułu czasu, żeby zachować "identyczność" zmiennej w czasie materii biologicznej) i tak nie jestem w stanie w grudniu stworzyć kawie na wejściu do pieca identycznych warunków, jak w maju. Piec ma pewną pojemność cieplną i ja ma parę przyrządów pomiarowych, ale i tak nie jestem w stanie do końca przewidzieć ile bagażu ciepła kondukcyjnego przy danych warunkach otoczenia mój piec przekaże ziarnu..

A nawet, jeśli powtórzę palenie, czy Twoja percepcja będzie identyczna..nawet jeśli szczęśliwie "trafisz" na identyczny moment odgazowania. Jeśli ktoś twierdzi, że NIE POWTÓRZYŁAM palenia sprzed 6 miesięcy, to trudno mi nawet podejść do takiego zarzutu, bo tutaj po prostu nie da się niczego POWTÓRZYĆ . Trudno trafić w "identyczne" odgazowanie, skoro w maju kawa podróżuje w temperaturze otoczenia powyżej 10 C (a często powyżej 20 C) a teraz w nocy temperatura podróży może spaść poniżej zera..

Ale..że kawa jest "nieświeża", że opakowanie "wadliwe"? Nie wiem, jak się do tego mogę ustosunkować. Ziarna zostały zapakowane NATYCHMIAST po paleniu przez zaprzyjaźnioną panią, która przyszła w tym celu do palarni specjalnie (żeby ziarna nie czekały na Szymona, który wysyłał w tym momencie paczki).
« Ostatnia zmiana: 15 Grudzień 2016, 09:13:31 wysłana przez Elka »

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2889 dnia: 15 Grudzień 2016, 09:28:25 »
Geisha jest zupełnie odmienną odmianą botaniczną, niż inne cultivary Coffea arabica. Jest wolno rosnącym, bardzo twardym ziarnem, zachowującym się inaczej w trakcie 1-go cracku. Ma też zupełnie inną kompozycję olejków aromatycznych, niż inne arabiki . W swojej praktyce na samplerze "przeleciałam" wszystkie "aukcyjne" Geishe dostępne na rynku w tym roku.  Próbowałam także naturalnych Geishy z osławionej firmy 90 PLUS.

Miałam także bezpłatnych (!) klientów, którzy zlecili mi palenie mikrolotu Mario 3 zebranego w dniu 5 marca w Hacienda La Esmeralda. Klienci Ci otrzymali 14 kg bezpłatnej próbki od Rachel Peterson..aby stwierdzić na końcu, że i tak wolą Geishe firmy 90 PLUS..wietrzejące po 3 dniach od chwili palenia.

"Klienci" Ci zainwestowali sporo pieniędzy w podróż do Panamy, po to żeby stwierdzić, że w Hacienda La Esmeralda doznali głównie wrażeń "herbacianych". Bardzo mocno zastanawiali się "o co ten ZGIEŁK" i skąd biorą się aukcyjne ceny kaw z mitycznej plantacji.

Dopemanie, czy dałeś naparowi rozwinać się po ostygnięciu? :-) Ja, tak jak już poprzednio napisałam, zdecydowanie wolę Geishę ostudzoną  :szampan:

Offline dopeman

  • Wiadomości: 1044
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2890 dnia: 15 Grudzień 2016, 10:41:02 »
Pisząc porównać mam na myśli porównać wrażenia, Krystians dość bogato je opisuje, to myślę że też doskonale je pamięta. Pozostaje zaparzyć obecne palenie i porównać. Da się to fizycznie zrobić?
Nie co dzień macie kawy tego typu wiec jestem pewien że i Wy doskonale wiecie jakie różnice mają efekty oby paleń.

Trudno mi zapomnieć pacamarę bo mi wybitnie smakowała. W przeciwieństwie do obecnego jej palenia. Czy to efekt przechowywania zielonych ziaren, czy wpływ warunków atmosferycznych na proces palenia - nie mnie to wiedzieć.

Wiem że czuję zmianę w przypadku pacamary. Negatywną. I uczciwie o tym piszę. W swoim własnym imieniu, kierując się własnym smakiem.
Czy podobna sytuacja może mieć miejsce w przypadku geishy?

Pierwsza pacamara to było spotkanie z kawą inną, ciekawą.
Spotkanie z obecnym paleniem Geishy nie ma w sobie zupełnie nic z powyższych, barwnych opisów. Ot zwyczajna kawa z waszej palarni. Ani ziarna wyjątkowo nie pachną, ani w trakcie mielenia, ani napar niczym się nie wyróżnia. Jest absolutnie przeciętna.
Ale to przecież GEISHA, może nie smakować, ale nie powinna być przeciętna.

No i jak mam to odnieść do powyższych opisów tego nektaru? :)
Trochę kaw już jednak przelałem. Głupio mi się stawiać w roli kogoś kto się nie zna, smak ma niewyrobiony, nie umie zaparzyć, nie potrafi wyczuć etc.

Poczekam jeszcze tydzień dwa z paczką numer 2 i zobaczę.

Piłem także ostudzoną. Ale to niczego nie zmienia.

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2891 dnia: 15 Grudzień 2016, 11:14:18 »
Ale to przecież GEISHA, może nie smakować, ale nie powinna być przeciętna.
Moim skromnym zdaniem, tak jest. Nie wiem jak Ty, ale ja zajrzałem w fusy po cuppingu, bo całą zawartość wypiłem. Zjadłbym jeszcze ;). Te fusy pełne są aromatu pomarańczy i kwiatów, i zdecydowanie jest to lepsze od innych naszych kaw wrażenie.
« Ostatnia zmiana: 15 Grudzień 2016, 11:16:37 wysłana przez Antonio »

Offline ziarenko

  • Wiadomości: 946
  • Ekspres: Ascaso Dream Electronic, Kitty 6tz, Bialetti Mukka Express, drip Tiamo, Coffee Press Tiamo, Chemex
  • Młynek: Eureka Mignon Single Dose, i-2 mini, Comandante MK3
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2892 dnia: 15 Grudzień 2016, 11:15:50 »
Może ta Pani co pakowała pomyliła torebki  :lol2:

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2893 dnia: 15 Grudzień 2016, 11:18:56 »
Raczej nie :). Ale chyba nie wyjaśnimy tej zagadki bez pomocy z zewnątrz :). Ktoś chce próbki Geishy na święta z WOK?  :kwiat:

Apropos Pacamary. Parę tygodni temu odwiedziłem jedną z kawiarni, w której zaparza się najlepsze kawy z norweskich palarni. Jeden z baristów kupił dla siebie tę wspomnianą przez Ciebie Pacamarę. Był z niej bardzo zadowolony. Nie wiem jak ją zaparzyłeś i co z nią robiłeś. Zarówno ta Pacamara i Geisha postawione na równi z tuzinem innych kaw na stole cuppingowym wygrywają...
« Ostatnia zmiana: 15 Grudzień 2016, 12:10:02 wysłana przez Antonio »

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2894 dnia: 15 Grudzień 2016, 11:28:15 »
Zanim nie zatonę zupełnie w przygotowaniach do Konkursu Baletowego, chciałam tylko nieśmiało zwrócić uwagę (co do Pacamary), że palenia z 7 października (wtedy paliłam Pacamarę Las Margeritas po raz trzeci), nie uważam już za palenie "obecne"..Jak na kawę tego rodzaju myślę, że ono jest już dość "stare".

Co do reszty, wypada mi pewnie posypać głowę popiołem i wyrazić ubolewanie, że nie jestem już w stanie "trafić do tej samej Rzeki", chociażby "po omacku".. :sciana: 

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi