Tak jest: Pacamara jest bardziej owocowa, a Geisha bardziej kwiatowa. Oceny bywają bardzo podzielone i zaskakujące. W ciągu dwóch ostatnich dni zrobiliśmy kilka cuppingów dla gości z Brewers Cup Kołobrzeg 2016, czyli dla profesjonalistów. Na stołach były Geishe (Cerro Azul, Hacienda Esmeralda, 90+), Pacamara Las Margaritas, Kenie i Etiopia Rocko, na koniec Kolumbia z The Barn. Czasem wygrywała Esmeralda lub Cerro Azul, czasem ktoś wybierał Kenię Gakuyuni, a na ostatnim stole wygrała Pacamara. Pacamara wygrała na pewno swoim smakiem (nie mylić z aromatem).
Podczas zawodów miałem okazję przyjrzeć się naszej konkurencji. Powiem tylko, że palenia Eli są wyjątkowe. Jeśli ktoś mógłby się posłużyć mianem "nordic roaster", to chyba tylko Synestezja. Najbardziej uderzyło mnie to, gdy miałem pod nosem espresso.