Tak się składa, że dzisiaj zawodnicy wystartują na Geishy/Pacamarze przed sędziami.
Jednym z elementów oceny jest zgodność opisanego przez nich profilu sensorycznego kawy..z odczuciami sędziów.
Gdyby Paweł użył sformułowania "galeretka z czarnych porzeczek robiona przez moją mamę", trudno byłoby znaleźć wspólną bazę wspomnień. W sumie to nie była galaretka, tylko przecier zamykany w słoiczkach i pyszny!
Zawodnicy pierwotnie chcieli startować na Kenii Gakuyiuni i jeden z nich czuł w niej aromat żółtych śliwek z ogrodu jego babci. Gotów był zaprowadzić sędziów na ulicę, na której te śliwki rosły. Dla nauczyciela Mati Gakuyini to "zielone i mechate"..
Co zrobić, żeby "trafić" z opisem aromatów w percepcję sędziów?
Teoretycznie należałoby wykonać ankietę, opracować wyniki statystycznie i określić:
1)prawdopodobieństwo odkrycia zapachu jąśminu
2)prawdopodobieństwo odkrycia zapachu róży
3)prawdopodobieństwo odkrycia aromatu mango..
itp.
Czy ktoś jeszcze pomoże Pawłowi stworzyć "mapę sensoryczną" jego kawy? Dziękujemy @Koszmarowi, @mr_j, @lubuszowi i@pafciowi za opisy. Opis @Koszmara jest taki, że mógłby być dosłownie powtórzony na zawodach..
Teoretycznie Paweł musi powiedzieć, co znajdą sędziowie w:
1)aromacie wyczuwalnym tylko nosem
2)flavour (aromat i smak w ustach)
3)posmaku..
Ktoś jeszcze chętny do pomocy?
Czy ktoś otwierał i próbował Pacamarę?
P.S. Starty: Paweł: 15.25 (Geisha)
Adam (13.55) Pacamara