Po paru tygodniach jakoś dochodzę do zdrowia, a kawa to temat-rzeka, więc coś znowu tu podsumuję. Nie przestają mnie fascynować różnice w naszej percepcji i percepcja w zależności od stanu naszego "jestestwa". Nie ma nic lepszego niż dobra kawa, gdy jesteśmy na luzie, w miłym towarzystwie, na urlopie, albo nawet o poranku w pracy. Gorzej, gdy kawę traktujemy jak "przekąskę łatającą stresy". Lepiej w takich stresowych sytuacjach sięgnąć po odrobinę ruchu

.
Jak bardzo różnimy się w ocenie, odbiorze, percepcji kawy? Kiedyś Ela zabrała ze sobą do znajomych na wsi parę swoich "odlotowych" kaw typu El Mirador i La Ricaurte. Zaparzyła, poczęstowała... Reakcja znajomych była dość spektakularna. Odkryli w tych kawach coś, co im raczej nie smakowało. Po paru tygodniach nas odwiedzili a ja, wiedząc o tamtej konfrontacji z kawami speciality, zaparzyłem metodą przelewową, przy użyciu V60 mój blend do espresso -->>
Chocolate Wave. Jest w nim też trochę takiego specjalnego ziarna, ale goście byli zachwyceni, zadowoleni

. Razem doszliśmy do wniosku, że "fermentacyjne treści", jakimi przedtem uraczyła ich Ela, nie kojarzą się im z kawą w ogóle.
Ocena espresso też bywa tematem-rzeką. Najczęściej od kogoś po raz pierwszy "zderzonego" z espresso usłyszymy, że to strasznie mocne, albo gorzkie albo kwaśne. Cóż, wymaga to sporego treningu i doświadczenia, by móc się odnaleźć w gęstej konsystencji takiego ekstraktu...
W naszym sklepie znajdziecie teraz sporo kaw do espresso. Ponieważ testowałem chińskie maleństwo pt. Starseeker E55, przetestowałem też sporo kaw. Wszystkie Eli single są super. Zostało po parę paczek:
La Claudina,
El Cerro -- dają bardzo fajne espresso. Zachwyciła mnie
Etiopia Magarissa -- espresso jak to na Etiopię przystało jest bardzo ładnie pachnące i dość słodkie.
Rwanda Gicumbi podobnie ale bardziej owocowo pachnie. Jest jeszcze
Etiopia Aricha palona do espresso. Oczywiście wszystkie te single są też fajne w przelewkach.
Do espresso mamy teraz trzy Brazylie z obróbki naturalnej i pulped-natural: Fazenda Pantano i dwie spod Wielkiej Skały na południu Minas Gerais: -->>
https://mastroantonio.pl/category/?q=Brazylia#top.
Eli trzy mieszanki są super: Red, Cioccolato i Sole Mio.
Do przelewek -- dwie Kenie, cztery Etiopie, w dobrej cenie fajna
Nikaragua Finca Mozonte odmiany JAVA, odlotowa Kolumbia El Obraje i coś wyjątkowego, kolejne wydanie mieszanki
JUICY -- tym razem jest to Salwador ACALEM i Kolumbia La Caludina.
I osobna kategoria czyli kawy ze specjalnych fermentacji:
El Diviso, La Luisa i La Ricaurte.
Z moich kaw jest spory wybór:
Mefisto, A, A+, Roma -- to z robustą
. Chocolate Wave i cała reszta: Górska, Simply, Buongiorno, Montecriso, Las Mercedes, Secret.