@przemyslavklimek dziś rano znalazłem otwartą paczkę Kii w firmie, więc wziąłem znowu 22g. Woda gorąca, ok. 96 stopni. Preinfuzja 50s i 50ml. Potem do 110ml, dalej 180ml, na koniec do 250ml -- okrężne, "zamaszyste" ruchy na przemian z bardziej skoncentrowanymi w środku. Całość trwała ok. 3:30min. Efekt pyszny jest i całkiem gęsty

. Jeśli kawa z filtra "zalatuje" brudną wodą, to zwykle jest to związane ze zbyt grubym przemiałem lub zbyt "płytkim", za mało penetrującym przelewaniem się wody przez kawę.
Ostatnio odwiedziliśmy "stare kąty" czyli stare czeskie miasto Kutna Hora. Pamiętam je z bardzo dawnych, w skali rozwoju kawowego rynku, czasów. Było to prawie 20 lat temu, gdy odwiedziliśmy tam małą kawiarenkę "przy Kozim Placku". Wtedy był to dla mnie szok, bo nie było w niej żadnego ekspresu a jedynie trzy japońskie syfony i trochę francuskich prasek. Wtedy to działało bardzo dobrze, była zima, kawa była gorąca i przyjemna, obsługa sprawnie posługiwała się syfonami. Teraz było ciepło, kawa może nie smakowała tak bardzo, jak wtedy, ale atmosfera wciąż podobna: