To o czym pisałem, robię tak, jak mi się przelewy znudzą, zawsze wracam do espresso.
Wtedy ładuje do młyna co mi pod rękę wpadnie, wpadły single Synestezji, z tego co pamiętam to chyba na bazie trzech, Rwanda Rushashi Natural,
Etiopia Jimma Gomma Honey, Etiopia Benti Nenqa FW. To uczucie 6 przechodzących akcentów no bomba cytrusowo-owocowa oraz mleczno-orzechowe akcenty mniam.
Przed ekscesami w mieszanie singlów, były świetne Synestezja SWEET, Synestezja RED, Kolumbia La Claudina espresso.