Autor Wątek: Mastro Antonio  (Przeczytany 1947004 razy)

Offline trez Mężczyzna

  • Wiadomości: 1202
  • Ekspres: V60, Orea, Aeropress, Tygielek, Melitta, Chemex, Phiny
  • Młynek: C40, FeldGrind, VSSL
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #6300 dnia: 18 Luty 2020, 17:45:15 »
... Bieżąca moja robusta jest wyraźnie droższa niż bardzo popularna w palarniach/kawiarniach specialty -- Brazylia Guaxupe ;). Gdy się ziarna robusty potraktuje wyszukaną obróbką, można się bardzo zdziwić. Takie dobre robusty są i będą cenione bardziej niż bardziej pospolite arabiki...

A teraz się w pełni zgodzę :) byłem już w życiu zaskoczony robustą, ale też łatwiej miała, bo oczekiwania jednak były ostrożniejsze. Na pewno jest to mało zagospodarowany obszar i ciekawy kierunek do rozwoju

Offline rubin Mężczyzna

  • Wiadomości: 1646
  • Ekspres: Rocket Mozzafiato Evo R, Cafelat Robot
  • Młynek: Ceado e6p, 1zpresso JE PLUS
Mastro Antonio
« Odpowiedź #6301 dnia: 18 Luty 2020, 17:57:24 »
Nie zgodzę się że to tylko zabieg marketingowy, wartościowa robusta to niewielki fragment rynku robust, większość wali stęchłą skarpetą i jest używana tylko z powodu ceny, niskiej bo to odporna i dobrze owocująca odmiana. W kawach jak pellini jej udział ma zadanie w aspektach fizycznych napoju, nie smaku, w tej kawie jak by ci kukurydzy dosypali to by różnicy nie zrobiła :[

Wiem, że antonio ma ciekawe robusty i warto je spróbować, warto je mieszać bo mają smak, co nie zmienia sytuacji że i tak jako single w wiekszosci dupy nie urywają.

No dobra, tu racja. Robusta Robuście nierówna. Ja po prostu obserwuję takie reakcje moich znajomych, których zachęcam do picia dobrej kawy: „kupuję kawę, chcesz coś?” - „jasne, tylko coś niekwaśnego 100% Arabika”. Zamierzam ich niedługo ugościć Hot Pair a potem im ją zamówię, bo już wiem, że im podejdzie :).

Mi te zapachy „podłej” Robusty z marketowych kaw raczej trącą kukurydzą prażoną albo ryżem prażonym, a nie zatęchłą skarpetą :). Oczywiście anotniowe robusty „specialty” tego nie mają.

i tak jako single w wiekszosci dupy nie urywają.

To prawda, że nie urywają. To się wciąż trochę zmienia. Bieżąca moja robusta jest wyraźnie droższa niż bardzo popularna w palarniach/kawiarniach specialty -- Brazylia Guaxupe ;). Gdy się ziarna robusty potraktuje wyszukaną obróbką, można się bardzo zdziwić. Takie dobre robusty są i będą cenione bardziej niż bardziej pospolite arabiki. Ale generalnie oczywiście nijak nie da się robustom równać z rasowymi arabikami...

Też się zgadzam, że nie urywają. Ale jak się trzeba obudzić to doppio z Robusty świetnie się do tego nadaje :).

Offline Szczympek Mężczyzna

  • Wiadomości: 2245
  • Ekspres: Rota + alternatywy
  • Młynek: Comandante, E65GBW, X54, Arco w drodze.
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #6302 dnia: 18 Luty 2020, 17:57:50 »
Tim W. Ten sam, który nie robi mieszanek ;). Ale takich jest więcej. No i fajnie, rozumiem i podziwiam, ale Ty pewnie czujesz już coś niedobrego... Całe przedsiębiorstwa przecież stronią od robusty, jakby to było diabelskie nasienie. Nie znasz takich palarni z reguły tylko arabiką stojących?


Przedsiębiorstwa kochają robustę, a nie stronią od niej. Lokalne palarnie z „misją” czesto nienawidzą robusty. Osobiście piłem kilka razy robuste dobrej jakosci i była fajna, dużo lepsza w espresso niż „100% arabica Santos” spalona na wegiel.
warto je spróbować, warto je mieszać bo mają smak, co nie zmienia sytuacji że i tak jako single w wiekszosci dupy nie urywają.

Dokładnie. Do tego nie są popularne, bo niezbyt nadają się do alternatyw.
WITAM I POZDRAWIAM :)

Offline BloodCat Mężczyzna

  • Wiadomości: 29
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #6303 dnia: 18 Luty 2020, 22:10:40 »
Nie zgodzę się że to tylko zabieg marketingowy, wartościowa robusta to niewielki fragment rynku robust, większość wali stęchłą skarpetą [•••] W kawach jak pellini jej udział ma zadanie w aspektach fizycznych napoju, nie smaku, w tej kawie jak by ci kukurydzy dosypali to by różnicy nie zrobiła :[

Nie mam doświadczenia w zaparzaniu skarpet ani kukurydzy, przemieliłem może z 6 rodzajów różnych kaw 100% arabik. Wychodziły różnie, zazwyczaj smacznie. Za wyjątkiem jednego singla, różniły się znacząco ale nie diametralnie. Ostatnio Pani Żona przyniosła do domu wspomnianego Pelliniego, może świeży bo ważny do 2022. Ziarenka całe, nie połamane. Wyraźnie gatunkowo różnią się od siebie. Zmieliłem, przelałem i... różnica jest wielka. Zapach jest intensywny, dobrze określa wspomniany wyżej ryż, czy popcorn, nie szkodzi i nie zniechęca (dla uściślenia, stęchłe skarpety mnie zniechęcają). Smak ciekawy, zdecydowanie bardziej gorzki, ale bogaty i nie nieprzyjemny. Żonie smakowało bardziej, bo nie miało tylu kwasków. Teza z kukurydzą jest moim zdaniem trochę przesadzona. Chyba, że tylko laik może dostrzec różnicę.
« Ostatnia zmiana: 19 Luty 2020, 09:12:40 wysłana przez Fux »

Offline piomic

  • Wiadomości: 2589
  • Ekspres: Rocket Cellini Evoluzione
  • Młynek: MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #6304 dnia: 19 Luty 2020, 20:14:04 »


obserwuję takie reakcje moich znajomych, których zachęcam do picia dobrej kawy: „kupuję kawę, chcesz coś?” - „jasne, tylko coś niekwaśnego 100% Arabika”. Zamierzam ich niedługo ugościć Hot Pair a potem im ją zamówię, bo już wiem, że im podejdzie :).
Też mam takich, od kilku miesięcy do każdej paczki dorzucam dla nich kilo Exquisite Espresso -- uzależnili się.

Offline pj.w Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 3638
  • Ekspres: Londinium R, Strietman CT2
  • Młynek: Titus Nautilus, Kafatek MC4, Baratza Forte BG, 1zpresso ZP6
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #6305 dnia: 20 Luty 2020, 10:02:15 »
Nikaragua Buenos Aires Maragogype Natural  :ok:
Bardzo ciekawa kawa. Ziarna duże i piękne od razu wzbudzają respekt (Maragogype, obróbka naturalna).
Rzadko ostatnio sięgam po przelewy, ale tego spróbowałem. Poranne parzenie, czyli 12 gram kawy, Gabi i 200 gram uzysku. Bardzo delikatna kawa z przyjemnym aksamitnym body. W smaku dominują zdecydowanie owoce, bardzo rześki, przyjemny smak. Żona, która u mnie w domu pija głownie przelewy zachwycona. Jutro, spróbuję zmielić odrobinę drobniej, zobaczę, czy jeszcze coś więcej w sobie skrywa.
Polecam, niebanalne ziarenka.

Offline ZELAND Mężczyzna

  • Wiadomości: 127
  • Ekspres: Rocket Giotto Evoluzione2
  • Młynek: Mazzer SJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #6306 dnia: 20 Luty 2020, 15:53:15 »
Mastro Antonio, Jak zawsze, dzięki za szybką dostawę i gratis małą paczuszkę . :)

 A+ i Ariadna to moje sprawdzone i ulubione kawy - gorzkie, oleiste,czyli takie które najbardziej lubię . Natomiast Hot Pair, to  dla mnie nowość :)  Jest super - znakomita kompozycja   pełna różnych woni i smaków - jest oleista i ma ładną długo utrzymującą się piankę.  ma mały kwasek ,ale w sumie jest pyszna. Polecam ją wszystkim . :)

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #6307 dnia: 20 Luty 2020, 18:51:18 »
Trzeba drobniej ją zmielić -- wtedy zostaje słodycz :).

avidrock

  • Gość
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #6308 dnia: 20 Luty 2020, 20:30:27 »
Przed chwilą zrobiłem sobie pierwszy raz espresso z mieszanki espresso #1 i muszę powiedzieć to coś niesamowitego. Jeden łyk i paleta smaku się rozkłada w buzi. Korci wypić jeszcze jedno espresso ale boje się, że nie zasnę :D P.S. pierwsze espresso z tej mieszanki i prawie idealnie ustawiłem młynek (sukces). Przy 17 gr. uzyskałem 41 gr na wyjściu. Trochę drobniej i rano już podejrzewam że będzie git, chociaż teraz też smakowo jest na bardzo wysokim poziomie. Dzięki za wspaniałą kawę :)

Offline jakub_stanecki Mężczyzna

  • Wiadomości: 821
  • Ekspres: La Pavoni Europiccola, Alternatywy
  • Młynek: Niche Zero, Arco
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #6309 dnia: 20 Luty 2020, 23:31:44 »
Przed chwilą zrobiłem sobie pierwszy raz espresso z mieszanki espresso #1
A ja drugi strzał z brazylijskiej robusty - panie Andrzeju - jest pan GENIUSZEM :)
wszystko co pisał pan o robuście się  sprawdziło - jest genialna - niby bez aromatu, niby mniej smaku, niby nie to samo co arabika - ale sama
 w sobie jest genialna :) a przy zmieszaniu w proporcjach 2:1 z Chocalate Wave, która nijak mi nie wychodziła - nagle wyszła :)
i juz zaczynam rozumieć co daje robusta w mieszankach :)
Never Give UP †

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #6310 dnia: 21 Luty 2020, 09:16:50 »
Chocalate Wave, która nijak mi nie wychodziła

Ale wychodzi, wychodzi. Na pewno z robustą "jędrniej" i może to mogłaby być jakaś droga...

Chocolate Wave jest ostatnio moją doświadczalną metodą sprawdzenia zasłyszanych przed wielu laty tez na temat włoskiego espresso. Niektóre z włoskich opowieści o mieszankach do espresso były i są niesamowite. Na przykład palarnia Jolly z Florencji -- ta firma była niegdyś jednym z filarów edukacji espresso italiano. Głoszono wtedy podczas kursów dla baristów, że ich mieszanka składa się z 12 różnych kaw. Tłumaczono to tak, że taka właśnie forma mieszanki espresso jest jak orkiestra symfoniczna i tylko taka mieszanka może zabłysnąć w filiżance czymś niezwykle subtelnym, pięknym, wielotonowym, polifonicznym itp. W Chocolate Wave jest teraz wiele składników: oprócz głównego brazylijskiego fundamentu mamy: naturalne Kolumbię i Etiopię, z obróbki mokrej: Kongo, Honduras i Etiopię oraz z obróbki Honey -- Salwador. Są to jakby trzy różne linie "aromatyczno-smakowe" łączące się w jedno. Ta pierwsza linia czyli kawy tylko z naturalnej obróbki to coś niesamowitego. W zasadzie "samo to" jest moim ideałem i tylko takie kawy mógłbym zatrzymać dla siebie. Aromat palonych ziaren oszałamia, espresso zachwyca...

Drugą z "melodii" w Chocolate Wave jest część z ziarnami z obróbki mokrej. W sumie jest najbardziej spokojna, najlżejsza, aromatycznie bezpieczna i szeroko akceptowalna. Trochę dla mnie za spokojna. Ostatnia część z obróbką Honey jest pośrodku: fajna i słodka, dość głęboka, bardzo przyjemna. Pierwsza "naturalna" część sama w sobie często była źródłem różnych, naprawdę, przeróżnych i szokujących nieraz reakcji. Ostatnio sam stwierdziłem, że "słony" smak Chocolate Wave percepowany przez niektórych, pochodzi właśnie z tej części. Dawniej niektórzy odrzucali tego typu "li tylko naturalne" blendy ze względu na kwaśny smak. Ale nic nie może się równać z siłą pozytywnych aromatów kaw z naturalnej obróbki. Dlatego mamy teraz w ofercie "Hot Pair Espresso" ;). Ogromna siła Kolumbii La Claudina w okowach słodkiej robusty ;). Tylko dwa składniki, a też jakby orkiestra symfoniczna ;).

-->> Chocolate Wave

Łączenie kaw w mieszanki jest fajną zabawą i ciekawą nauką. Niektóre połączenia bywają złe, inne są doskonałe. Jedną z fajnych mieszanek jest nowa pozycja Synestezji. Dziś zmieniłem jej nazwę na" Ethiopian Runaway" :). Jest to para dwóch Etiopii: Kawo Kamina i Qore Warqee czyli sucha i mokra obróbka. Działa to fajnie i nic w tym dziwnego. Każda z nich ma swoje plusy i minusy. Razem zostają tylko plusy ;). Od dość długiego czasu spotykam w ofertach znanych plantatorów, takich jak Mauricio Salaverria albo jego imiennik i konkurent z Salwadoru Antonio Salaverria, różne blendy ulokowane pod hasłem "specialty". Niedawno mieliśmy u siebie "Moe's Secret Blend" czyli mieszankę Mauricio, złożoną z ziaren naturalnych i mytych arabik. Szkoda, że taka praca nie jest najczęściej ceniona w dzisiejszych czasach (znowu wspomnę Tima W. i jego poglądy na temat single-origin).

-->> Ethiopian Runaway

Zachęcam do własnych prób i mieszania kaw. Dziś zrobiłem zupełnie spontanicznie taki eksperyment. Wziąłem po 10g: jakiejś Kolumbii La Claudina (raczej ciemniej palonej do espresso), Kenii Kainamui i Etiopii Qore Warqee ze stycznia chyba. Zmieliłem jak zawsze do dripu ale wziąłem do mojego drucianego stożka grubą bibułę made by Chemex. Poczęstowałem @Dorota MA :). Zgadnijcie jakie były jej refleksje?
« Ostatnia zmiana: 21 Luty 2020, 10:59:19 wysłana przez Antonio »

Offline pj.w Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 3638
  • Ekspres: Londinium R, Strietman CT2
  • Młynek: Titus Nautilus, Kafatek MC4, Baratza Forte BG, 1zpresso ZP6
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #6311 dnia: 21 Luty 2020, 13:37:53 »
A jak techniczne polecasz mieszać ziarna w domu ?
Do miski i łyżką? Do blendera i potrząsać? Czy jeszcze jakieś sprawdzone sposoby?

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #6312 dnia: 21 Luty 2020, 13:40:33 »
Spoko, wrzucam ziarna do pojemnika po kolei, a całość do młynka. Nic specjalnego. Ale można jakoś przedtem wszystko wymieszać, żeby było równomiernie...

Offline Adaśko Mężczyzna

  • Wiadomości: 72
  • Ekspres: V60, AP, Chemex, Ibrik, La Pavoni Mignon
  • Młynek: Comandante MK3 Nitroblade, Wilfa
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #6313 dnia: 21 Luty 2020, 23:04:48 »
Widzę, że godziny otwarcia trzeba traktować jako orientacyjne, bo mi panowie na bramie portu powiedzieli, że szef wyjechał... I trzeba było jechać do CD. Rozumiem, że warto dzwonić jak ma się w planach odwiedzić palarnię stacjonarnie? Przynajmniej się w końcu zmusiłem do zrobienia zamówienia przez internet  ;-).

Offline strix

  • Wiadomości: 2
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #6314 dnia: 21 Luty 2020, 23:49:24 »
Kilka nocy wertowałem forum w temacie metod alternatywnych. Jako zwolennik mielonej fabrycznie, spalonej Lavazzy z mlekiem ze słabego ekspresu (mleko odstawiłem, a sama kawa z mojego ekspresu jest niepijalna) pełen obaw o te sławne kwaski i owoce (kwas kojarzył mi się z tym co wychodziło bez mleka z mojego ekspresu) zmówiłem młynek Severin 3873, Kalitę Wave 185, V60-2, filtry, serwer, termometr i konewkę. Wagę mam ;)

Następnie w sklepie Maestro Antonio zmówiłem w środę ok 22.00 to co poniżej. W piątek rano miałem pod domem w paczkomacie!!! + gratisową próbkę jednej z Kenii. Mega dzięki za taki ekspress i jakość.
1. Kolumbia La Cristalina Pink Bourbon Honey
2. Kenia Kainamui AB
3. Kolumbia Antioquia La Claudina Natural

Pewnie nie będę za dużo tu pisał, bo kawę musiałem ograniczyć maks 3-4 razy w tygodniu + jestem wiecznie w niedoczasie ;), ale to co uzyskałem dzisiaj w Kalicie Wave z Kolumbii La Cristalina Pink Bourbon Honey zmusiło mnie, żeby te parę słów sklecić... (innych jeszcze nie zdążyłem zaparzyć) To jest inny wymiar kawy, pochłonąłem dziś częściowo z żoną 2 naparzenia x 500ml  (32g, 500ml, 3,5 min, 92 st. C) i nie mogłem się nasycić ani uwierzyć, że można mieć przyjemność z picia kawy w której  na równi ze smakiem kawy jest cała gama słodkawych smaków owoców tropikalnych, że kwaskowatość rzeczywiście moze być w pełni owocowa (w zasadzie dla mnie to słodycz) a nie taka jaką znam z Lavazzy bez mleka i ze słabego ekspresu.  Pewnie dla Was to oczywiste i śmieszne, ale dla mnie to naprawdę odkrycie na miarę koła ;) I jaram się ile testów i doświadczeń w tym względzie przede mną.
Kocham też espresso, ale z dążenia do naprawdę dobrego świadomie rezygnuję - koszty PIDów, młynków a picie 3-4 w tygodniu tylko w sumie... Będzie namiastka w postaci kawiarki Ancap do czegoś bardziej gęstego i smolistego ew. do latte od czasami. Dobre espresso będzie na mieście raz na jakiś czas, w domu zabawa z filtrowaniem i starczy ;)
Co ciekawe wyczytałem na forum, że mam 10 min od domu inną palarnię  [emoji38] odwiedziłem i wyszedłem od nich z Kubą Serrano Lavado mocniej zdecydowanie paloną, pod espresso do testów w kawiarce jak przyjdzie. Na razie przelałem ją również w Melicie Wave, drobniej zmieloną, bo wychodzi znacznie grubiej niż jasno palona Kolumbia na tym samym ustawieniu, i też super wyszło. Bez owoców zdecydowanie, ale 0 kwasu i kwasków, solidny tradycyjny, słodkawy i ciemny smak kawy... Pokocham przelewanie jak nic... ;)

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów - to forum to skarb!


\/\/\/

instagram .com/strixpixmix

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi