Kilka nocy wertowałem forum w temacie metod alternatywnych. Jako zwolennik mielonej fabrycznie, spalonej Lavazzy z mlekiem ze słabego ekspresu (mleko odstawiłem, a sama kawa z mojego ekspresu jest niepijalna) pełen obaw o te sławne kwaski i owoce (kwas kojarzył mi się z tym co wychodziło bez mleka z mojego ekspresu) zmówiłem młynek Severin 3873, Kalitę Wave 185, V60-2, filtry, serwer, termometr i konewkę. Wagę mam

Następnie w sklepie Maestro Antonio zmówiłem w środę ok 22.00 to co poniżej. W piątek rano miałem pod domem w paczkomacie!!! + gratisową próbkę jednej z Kenii. Mega dzięki za taki ekspress i jakość.
1. Kolumbia La Cristalina Pink Bourbon Honey
2. Kenia Kainamui AB
3. Kolumbia Antioquia La Claudina Natural
Pewnie nie będę za dużo tu pisał, bo kawę musiałem ograniczyć maks 3-4 razy w tygodniu + jestem wiecznie w niedoczasie

, ale to co uzyskałem dzisiaj w Kalicie Wave z Kolumbii La Cristalina Pink Bourbon Honey zmusiło mnie, żeby te parę słów sklecić... (innych jeszcze nie zdążyłem zaparzyć) To jest inny wymiar kawy, pochłonąłem dziś częściowo z żoną 2 naparzenia x 500ml (32g, 500ml, 3,5 min, 92 st. C) i nie mogłem się nasycić ani uwierzyć, że można mieć przyjemność z picia kawy w której na równi ze smakiem kawy jest cała gama słodkawych smaków owoców tropikalnych, że kwaskowatość rzeczywiście moze być w pełni owocowa (w zasadzie dla mnie to słodycz) a nie taka jaką znam z Lavazzy bez mleka i ze słabego ekspresu. Pewnie dla Was to oczywiste i śmieszne, ale dla mnie to naprawdę odkrycie na miarę koła

I jaram się ile testów i doświadczeń w tym względzie przede mną.
Kocham też espresso, ale z dążenia do naprawdę dobrego świadomie rezygnuję - koszty PIDów, młynków a picie 3-4 w tygodniu tylko w sumie... Będzie namiastka w postaci kawiarki Ancap do czegoś bardziej gęstego i smolistego ew. do latte od czasami. Dobre espresso będzie na mieście raz na jakiś czas, w domu zabawa z filtrowaniem i starczy

Co ciekawe wyczytałem na forum, że mam 10 min od domu inną palarnię
![Grin [emoji38]](https://forum.wszystkookawie.pl/Smileys/default/grin.gif)
odwiedziłem i wyszedłem od nich z Kubą Serrano Lavado mocniej zdecydowanie paloną, pod espresso do testów w kawiarce jak przyjdzie. Na razie przelałem ją również w Melicie Wave, drobniej zmieloną, bo wychodzi znacznie grubiej niż jasno palona Kolumbia na tym samym ustawieniu, i też super wyszło. Bez owoców zdecydowanie, ale 0 kwasu i kwasków, solidny tradycyjny, słodkawy i ciemny smak kawy... Pokocham przelewanie jak nic...

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów - to forum to skarb!