Dziś powtórzyłem ten przepis. Wziąłem resztki wspomnianej Etiopii z 20 lipca 20g i do tego 10g też jakiejś resztki Brazylii Yellow Bob-o-link, czyli razem 30g. Najpierw do AP nalałem 60ml i dokładnie wymieszałem -- to preinfuzja. Po minucie dolałem jeszcze 140ml wody, wymieszałem i zostawiłem na kolejne 3 minuty. Kawa oczywiście swobodnie "kapała" do dzbanka. Potem opróżniłem AP za pomocą tłoczka. Do takiego ekstraktu dolałem kolejne 200ml wody. Efekt zdumiał mnie ponownie, bo jest bardzo przyjemny, gładki, klarowny, kwaskowaty, słodki. Pamiętam, że z tą Etiopią nie było łatwo w V60 -- zdecydowanie mniej było aromatu, mniej pozytywnego smaku...