@Kawusia, piszesz, że ta kawa "nie smakuje" jak Honduras. Hondurasy są bardzo różne.
Co do Juicy: ostatnio trafiały tam kawy palone nieco ciemniej: Kolumbia, Kenia, Kostaryka Ta kawa jest wypalona bardzo jasno: dlatego proponuję próbę drobniejszego mielenia. Gdybym tę kawę wypaliła ciemniej, pojawiłaby się gorycz. Przed "załadowaniem" dużego pieca zrobiłam serię prób testowych na samplerze. Stwierdziłam, że trzeba wybrać "najlżejszy możliwy stopień palenia", żeby oddać "terroir" tej kawy, dać wyraz jej urodzie.
Jako ziarno ta kawa jest droższa, niż standardowy lot koopertywy Comsa, czyli ten, który palę ciemniej do espresso. Jest to "topowy" lot, co oznacza, że trafiły tam najlepsze ziarna z konkretnej, małej, biodynamicznej plantacji. Zgadzam się, że stopień palenia lotu standardowego versus mikrolot dzielą lata świetlne, ale taki był świadomy zamysł osoby palącej.