A uchowaj Boże - obawiam się o funkcjonalność, a konkretnie stabilnoścć temperaturową wody płynącej z prysznica. W wersji z regulatorem elektronicznym temperatura wody trzyma się rzeczywiście jakichś w miarę rozsądnych granic (może nawet tych reklamowanych +/- 1,5 stopnia), aczkolwiek temperatura termobloku oscyluje niemiłosiernie (tak między 110 a 122 stopnie dla nastawionych bodaj 100 stopni).
"Zwykły" PID tymczasem będzie stabilnie trzymał temperaturę termobloku, co przełoży się na powolny wzrost temperatury wody na wylocie prysznica od powiedzmy 82 - 86 stopni do 96 - 100 stopni.
Żeby PID działał dobrze stabilizując temperaturę wody musiał by dostawać jeszcze jedną informację, czyli kiedy włączono ekstrakcję, a to znacząco skomplikowało by całą konstrukcję, nie mówiąc o tym, że dublowało by istniejące rozwiązanie czyli regulator elektroniczny.
Nie wiem, czy mam rację, ale dla mnie PID z termoblokiem sprzedawany jest przez zapomnienie - był w wersji z bojlerem (gdzie podnosił walory użytkowe) więc został w następnej wersji.
O szczegóły pytaj najlepiej Janusza.