A jesteś w stanie przyjąć do wiadomości, to że sam fakt obecności w sprzęcie PID, preinfuzji czy dwóch bojlerów NIE robi z tego sprzętu czegoś porządnego? W sprzęcie można stosować różne technologie, co nie znaczy, że mają one sens, albo będą działać tak, jak w dobrym(czyli drogim) sprzęcie. I moim zdaniem lepiej jest kupić sprawdzony sprzęt o "gorszej" zasadzie działania, ale sprawdzony - niż jakiś wynalazek z firmy, która produkuje wszystko, ale mający na przykład PID i dwa bojlery.
Siewcu, pełna zgoda, że odfajkowywanie kolejnych funkcji na pudełku dla samego zaliczenia nie ma sensu i stanowi plagę np. współczesnej elektroniki. Ale gdzie dowody, że tak się sprawy mają w przypadku Breville'a? Które konkretnie modele twoim zdaniem mają np. regulatory PID o gorszych parametrach od produktów włoskich? Potrafisz podać szczegóły czy z góry, uprzedzony zakładasz, że tak jest? Bo sporo czytałem na ten temat i ogólnie nie spotkałem się, żeby ktoś, kto miał ze sprzętem kontakt, podważał jakość naparu. Raczej te uczciwe porównania wychodziły na korzyść. Sztandarowy model Dual Boiler jest na rynku od dobrych paru lat, Infuser już też, więc trudno mówić, że nie działają.
W pełni racjonalne są zarzuty i obawy dotyczące trwałości, ale od początku piszę, że to nie jest ekspres dla każdego i że trzeba się liczyć z tym, że może przetrwać maksymalnie parę lat. Czasem to nie musi być wielki problem - warto zauważyć, że 3-5 lat to jest okres, w którym często dorasta się i tak do nowego sprzętu. Jeśli ktoś napisze, że szuka maszyny na całe życie, to Breville na pewno nie jest dobrym wyborem.
Ale czy to wszystko znaczy, że należy z wściekłością atakować sam pogląd, że te maszyny są w stanie dostarczyć bardzo dobrej jakości napar oraz że w wielu aspektach nie ustępują powszechnie akceptowanym przez środowisko markom? Trochę więcej tolerancji i otwartego myślenia.
A z jakością wykonania też różnie bywa - masowa produkcja, zaplanowana przez firmę z dużym zapleczem finansowym miewa swoje zalety. Zachęcam do wygooglania informacji na temat sitek dostarczanych przez Breville. Wszyscy bez protestu przywykli, że sitka w markowych i bardzo drogich ekspresach produkowane są nieraz w sposób uwłaczający stanowi techniki w XXI wieku i dosyć powszechne jest np. kupowanie precyzyjnie wykonanych sitek VST. Jak się obejrzy sitka Breville pod mikroskopem, to jakość perforacji stali jest praktycznie nie do odróżnienia od VST i wielu włoskich producentów mogłaby się pewnie sporo nauczyć od tej pogardzanej tutaj marki.
Nikt nikogo do niczego nie zmusza, ani nie namawia, ale nie wyciągajcie daleko idących wniosków na podstawie przesądów i aksjomatów. Obecność tradycyjnych włoskich marek na rynku ekspresów to skarb i nikt tego nie podważa, ale to nie znaczy, że nie ma miejsca na inne podejście i że każdy produkt bardziej masowy i zorientowany na konsumenta jest od razu z definicji do bani i nie może stanowić świetnego narzędzia w rękach początkującego lub nawet zaawansowanego amatora.
Miłego weekendu.