W wątku o kawie April z Rwandy, wspomniałem, że czekają na mnie dwie kawy z norweskiej palarni Talor & Jorgen - Burundi i Etiopia.
Widzę, że coffee12 zaprezentowało Burundi to ja wezmę się za Etiopię.
Słowem wstępu: Opakowanie - fajne, kolorowe, inne i totalnie bezużyteczne. Informacje na nim są znikome i napisane po norwesku. Brak nazwy kawy, tylko profil smakowy na przodzie. W moim wypadku: morele i czarna herbata. Wielki minus za to, ponieważ stojąc w kawiarni i chcąc kupić wybrać którąś z ich kaw musisz albo znać norweski, albo wejść na stronę internetową i dowiedzieć się więcej. A na to nie zawsze są chęci, możliwości i czas.
Po drugie woreczek w środku to raczej jakaś kpina. Na szczęście barista wykazał się dobrym sercem i powiedział mi o tym, dając dodatkowo poprawne opakowanie z zipem. Wrażenie ogólne opakowania: bardzo słabo.
Ale nie to jest najważniejsze. Co mamy w środku?
Pochodzenie: Idido, Yirgacheffe, Etiopia
Palarnia: Talor & Jorgen, Oslo, Norwegia
Obróbka: Washed
Odmiana: Typica
Wysokość: 1850 m n.p.m
Profil: Morele, czarna herbata
Po otworzeniu tej nieszczęsnej paczki, uderza nas aromat stone fruits (w sensie, że owoców z dużą pestką w środku) i troszkę tytoniu, tabaki. Dość małe ziarna i średnio mocno wypalone, mimo, że na stronie jest informacja, że jest to palenie jasne idealne na filter.
Zatem:
Młynek: Ek-43 ( 7 w skali 11)
Drip: V60-01
Metoda Matta Pergera. 12 gramów, 200ml wody w 97 stopniach, 2:20 czas, Aromat czuć już z daleka. Mnóstwo dojrzałych, soczystych brzoskwiń czy nektarynek i w aromacie w i smaku. Gdy przestygnie można dość śmiało porównać do Nestea Peach z lekkim tytoniowym posmakiem, który mi osobiście trochę przeszkadza. Kawa czysta, średnie body i długi, ale nie do końca przyjemny posmak.
Młynek: Ek-43 (1,6 w skali 11, 2 używam na espresso)
Aeropress
10 gramów, 160 ml wody, 92 stopnie, 2:40 czas. Trochę zmodyfikowana metoda, opisana w internetach jako 9g aeropress revolution.
Duże body, aromat cięższy niż w v60 bardziej w stronę egzotycznych owoców. Smak bardzo intensywny, choć dalej brzoskwiniowo/herbaciany, choć to już bardziej jak chai. Mocna, ale orzeźwiająca kawa, choć znacznie lepsza wychodziła z v60 czy moccamaster.
Ogólnie mogę polecić tą kawę, raczej jako solidną, pozytywnie niezaskakującą i zgadzającą się z opisem.
Cena: €9.5