Co prawda ekspertem nie jestem, ale z kawą chyba trochę jest jak ze świętym gralem. Każdy szuka najlepszej kawy, mlynka, wody etc. Można się trochę zafiksowac i przegapić odczuwanie przyjemności, i ciągle szukać więcej, lepiej. Postawiliśmy kawę na piedestale i chcemy za każdym razem przeprowadzić proces doskonale. Być może zamiast traktować przygotowanie kawy w kategoriach porażki i sukcesu, traktujmy obcowanie z kawą jak doświadczenie, uczmy się, obserwujmy ale nie emocjonujmy się nadmiernie, bo np na sobie widzę że może wkrasc się szaleństwo, a to woda niedobra, a to temperatura za niska. Mi raz wyjdzie dobra

innym razem trochę gorsza. Nie zawsze wszystko zależy od kawy, uczymy się robić lepszą kawkę i poziom wzrasta, chcemy coraz więcej i lepiej. Myślę że kawa to idealny towar dla kupców. Sprzedawana na świecie jako drugi produkt na świecie, po ropie naftowej. Żeby nie przedłużać. Preferencje są różne, trzeba szukać kawy, która nam smakuje ale nie dajmy się zwariować



Wysłane z mojego 6055P przy użyciu Tapatalka