Autor Wątek: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.  (Przeczytany 51435 razy)

Offline Adam_1234

  • Wiadomości: 131
  • Ekspres: Bezzera Magica S, moka Bialetti, FP
  • Młynek: MACAP M2D, Nivona CafeGrano 130
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #120 dnia: 08 Luty 2017, 22:35:05 »
Adam, mam dla Ciebie coś w rodzaju rady. Odpuść. Pamiętaj, że kto walczy i ucieka, ten drugiego dnia walki doczeka. Nie musisz mieć ostatniego zdania. Mam trochę lat, znam życie i uważam, że trochę przesadzasz. Dajesz się wciągnąć w niepotrzebną dyskusję, która do niczego nie prowadzi. Nie zwracaj już uwagi na to co jest napisane w tym wątku. Nie jesteś w stanie wygrać ze wszystkimi a zwłaszcza z ludźmi, którzy mają za sobą drogę, którą chciałem Ci pokazać w pierwszym moim wpisie w tym wątku. Nie chcesz tego przyjąć do wiadomości? Trudno. Zapewniam Cię, że nie masz racji trwając w tym bezsensownym uporze. Wielu kolegów  na tym forum miało podobny sprzęt jaki masz teraz Ty, doszli do wniosku, że chcą czegoś lepszego. Wielu, może nawet większość, została na tym poziomie i żyją. Espresso nie jest konieczne do życia, kawa jest tylko jednym maleńkim elementem  życia. Zwróć uwagę, że w każdej dziedzinie  jest podobnie. Jakość ekspresu nie zawsze idzie w parze ze wzrostem jego ceny. Ale niestety, z prostego ekspresu pozbawionego wielu udogodnień jakie mają maszynki z wyższej półki a te tanie dla obniżenia kosztów produkcji ich nie mają,  nie wydusisz tego co pasjonaci espresso znajdują w tym magicznym naparze. Powtarzam jak mantrę, nie każdy chce i jest w stanie odkryć wszystkie delikatne niuanse smakowe w espresso, wielu ludzi nie odróżni smaku taniej robusty od szlachetnej arabiki czy mnóstwa dostępnych mieszanek. Nie każda kawa najlepiej będzie smakowała przyrządzona w ciśnieniowcu, jedne będą wymagać ciśnienia inne nie. Na każdą kieszeń są sprzęty do zaparzenia kawy. Jednak w grupie sprzętów (ekspresy ciśnieniowe, ekspresy przelewowe, tygielki, FP itd są sprzęty wykonane z lepszych komponentów (droższych) i gorszych (tańszych). Dlatego jeden będzie kosztował 1000zł a inny 8000. Ekspres poza oczywistą funkcją parzenia kawy ma jeszcze inną, ozdobną. Dla każdego coś innego. Jeśli chcesz się przekonać jak wyglądają poszczególne ekspresy wewnątrz, możesz znaleźć w sieci mnóstwo zdjęć i opisów. Zwróć uwagę na komponenty, jakość wykonania i skomplikowanie. Jeden ekspres będzie mieć termoblok aluminiowy, inny stalowy mały bojler a jeszcze inny mosiężny czy miedziany o sporej pojemności. Osprzęt tych ekspresów też ma ogromne znaczenie. Wierz mi, kolegom wypowiadającym się w tym wątku nie zależy na wbiciu Cię w beton. Tobie natomiast nie powinno zależeć na tym, żeby Cię forumowicze znienawidzili za aroganckie wpisy. Trochę pokory by się przydało. Jeśli tak będziesz podchodził w życiu do wszystkiego, to współczuję.
Masz rację, nie ma sensu tłumaczenie i walka, ale ja nie chcę mieć ostatniego zdania i nie próbuję go mieć. Przyznałem Wam rację wielokrotnie - na pewno z lepszych młynków i lepszych ekspresów jest lepsza kawa, prawdziwe espresso. Ani przez chwilę nie dyskutuję z tym. Za Waszą poradą poszukam lepszych smaków, tylko chciałem sobie dać chwilę. Jak czytam to forum, to dochodzę do wniosku, że to nie jest kwestia 1200-1400 zł, tylko większej kwoty. Raczej 3-4 tys. z młynkiem, tylko dlatego wstrzymuję się kilka miesięcy z poszukiwaniem. Jednak ani razu nie napisałem, że nie warto iść tą drogą, tylko raczej odkładam tę drogę o kilka miesięcy ciesząc się tym co dzisiaj mam. To nie jest tak, że jest tylko jedna racja (jak w dniu Świra). Może być ich wiele i mogą współistnieć :)

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 5379
  • Ekspres: LaPa EP, Aiden, za dużo dripperów
  • Młynek: Ode 2, Aergrind, Krinder
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #121 dnia: 08 Luty 2017, 22:47:04 »
Adam, mam dla Ciebie coś w rodzaju rady. Odpuść. Pamiętaj, że kto walczy i ucieka, ten drugiego dnia walki doczeka. Nie musisz mieć ostatniego zdania. Mam trochę lat, znam życie i uważam, że trochę przesadzasz. Dajesz się wciągnąć w niepotrzebną dyskusję, która do niczego nie prowadzi. Nie zwracaj już uwagi na to co jest napisane w tym wątku. Nie jesteś w stanie wygrać ze wszystkimi a zwłaszcza z ludźmi, którzy mają za sobą drogę, którą chciałem Ci pokazać w pierwszym moim wpisie w tym wątku. Nie chcesz tego przyjąć do wiadomości? Trudno. Zapewniam Cię, że nie masz racji trwając w tym bezsensownym uporze. Wielu kolegów  na tym forum miało podobny sprzęt jaki masz teraz Ty, doszli do wniosku, że chcą czegoś lepszego. Wielu, może nawet większość, została na tym poziomie i żyją. Espresso nie jest konieczne do życia, kawa jest tylko jednym maleńkim elementem  życia. Zwróć uwagę, że w każdej dziedzinie  jest podobnie. Jakość ekspresu nie zawsze idzie w parze ze wzrostem jego ceny. Ale niestety, z prostego ekspresu pozbawionego wielu udogodnień jakie mają maszynki z wyższej półki a te tanie dla obniżenia kosztów produkcji ich nie mają,  nie wydusisz tego co pasjonaci espresso znajdują w tym magicznym naparze. Powtarzam jak mantrę, nie każdy chce i jest w stanie odkryć wszystkie delikatne niuanse smakowe w espresso, wielu ludzi nie odróżni smaku taniej robusty od szlachetnej arabiki czy mnóstwa dostępnych mieszanek. Nie każda kawa najlepiej będzie smakowała przyrządzona w ciśnieniowcu, jedne będą wymagać ciśnienia inne nie. Na każdą kieszeń są sprzęty do zaparzenia kawy. Jednak w grupie sprzętów (ekspresy ciśnieniowe, ekspresy przelewowe, tygielki, FP itd są sprzęty wykonane z lepszych komponentów (droższych) i gorszych (tańszych). Dlatego jeden będzie kosztował 1000zł a inny 8000. Ekspres poza oczywistą funkcją parzenia kawy ma jeszcze inną, ozdobną. Dla każdego coś innego. Jeśli chcesz się przekonać jak wyglądają poszczególne ekspresy wewnątrz, możesz znaleźć w sieci mnóstwo zdjęć i opisów. Zwróć uwagę na komponenty, jakość wykonania i skomplikowanie. Jeden ekspres będzie mieć termoblok aluminiowy, inny stalowy mały bojler a jeszcze inny mosiężny czy miedziany o sporej pojemności. Osprzęt tych ekspresów też ma ogromne znaczenie. Wierz mi, kolegom wypowiadającym się w tym wątku nie zależy na wbiciu Cię w beton. Tobie natomiast nie powinno zależeć na tym, żeby Cię forumowicze znienawidzili za aroganckie wpisy. Trochę pokory by się przydało. Jeśli tak będziesz podchodził w życiu do wszystkiego, to współczuję.
Jeżyk, ale powinieneś wiedzieć, że oczekując jakości(skoro przewija się temat prawdziwego espresso) potrzeba jakiegoś konkretnego sprzętu. Ja wcale nie twierdzę, że musi to być od razu HX albo dwubojlerowiec, bo po 2 miesiącach używania swojego Basica twierdzę, że przy podejściu o którym piszesz - czyli że nie każdy chce/jest w stanie odkryć niuanse smakowe - taki ekspres da powtarzalność, możliwość eksperymentów(próbowałem singla, próbowałem blendów z arabiki, teraz próbuję takich z robustą) i będzie w zupełności wystarczający. A jak ktoś oczekuje wyglądu to i tak najlepiej kupić automat, bo ładnie wygląda, sam robi i kawę i się można przed znajomymi pochwalić...

EDIT: I znowu kolejny post w trakcie pisania. 3-4 tysiące z młynkiem? Policzmy... Używany Basic czy Arc ostatnio był na forum za 600 zł. Do tego jakaś używka gastro(młynek) drugie tyle. Sumarycznie wyjdzie może 1500 zł i jest sprzęt, który da powtarzalność i możliwość szukania różnych dziwnych niuansów. Ja, gdyby nie to, że mam swojego Mazzera, właśnie takiej używki gastro bym szukał, bo idzie takie coś dorwać, do tego wymienić żarna i jest młynek, który zostanie na naprawdę długo. A jak się okaże, że nie tego się w kawie szukało... Zawsze można sprzedać i to niekoniecznie z dużą stratą.

Offline Jeżyk

  • Wiadomości: 1831
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #122 dnia: 08 Luty 2017, 22:49:28 »
Adam, niekoniecznie trzeba wydawać 3-4 tys na zestaw. Chyba, że chcesz (musisz) mieć nowy. Kupno niezłego młynka to koszt 500zł mniej więcej. Fajnym ekspresem jest RS. Używka w niezłej kondycji to 1500zł. Można inne zabawki kupić, jeśli nie na raz to najpierw skupić się trzeba na młynku. Musisz zadecydować, czy chcesz coś zmieniać w swojej kawowej przygodzie, czy nie. Może wystarczy Ci porządny lub baaaardzo porządny przelewowiec albo coś innego, nie ekspres. Może nie gustujesz w espresso. Nie musisz od razu wszystkiego wyrzucać i zmieniać. Nie. Ale postaraj się słuchać ludzi o naprawdę ogromnej wiedzy. Zadawaj pytania aż do znudzenia, szukaj sam. Jeśli dojdziesz do wniosku, że espresso jednak jest sensem Twojego życia, to porozmawiamy wówczas o tym, jaki sprzęt będzie Ci w przyszłości potrzebny. Na początek poszukaj na forum opinii o miejscach z dobrą lub bardzo dobrą kawą w Twojej okolicy. Spędź trochę czasu na poznawaniu kawy. Skieruj swoją energię w tamtym kierunku. Czas spędzony na pisaniu w tym wątku mogłeś śmiało przeznaczyć na poszukiwanie odpowiedzi. Pozdrawiam.

taki ekspres da powtarzalność, możliwość eksperymentów

Dlatego wszyscy twierdzą, że młynek jest najważniejszy.

jak ktoś oczekuje wyglądu to i tak najlepiej kupić automat, bo ładnie wygląda

A tam, nie każdy lubi te kolorowe świecidełka, wyświetlacze czy guziki, wszędzie guziki i przyciski. Ja wolę proste wręcz siermiężne maszyny z grupą E61 dwoma pokrętłami wyłącznikiem i dźwignią do ekstrakcji. Gdzieś natomiast słyszałem, że taka machina tortur wygląda strasznie. Co się komu podoba.
« Ostatnia zmiana: 08 Luty 2017, 22:57:32 wysłana przez Jeżyk »
Nienawidzę wrednych ludzi, namawiających innych do swoich głupich przekonań.

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 5379
  • Ekspres: LaPa EP, Aiden, za dużo dripperów
  • Młynek: Ode 2, Aergrind, Krinder
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #123 dnia: 08 Luty 2017, 23:47:41 »
Dlatego ja będąc, jak to Adam określił, dziadem ze słabym sprzętem i niskim gustem, mając (choć to może określenie na wyrost) dobry ekspres zorganizowałem adekwatny do niego młynek, po czym musiałem dokupić słaby ekspres - a finalnie jestem bardziej niż zadowolony... I piję espresso, do którego przekonałem się dopiero po czasie. A kontynuując świecidełka - wiesz, ludzie niezaznajomieni z tematem kawy, którzy chcą mieć ekspres zazwyczaj zwracają uwagę na wygląd i ilość wbudowanych funkcji, a nie na jakość kawy - a jeśli o to chodzi, automaty wygląda efektownie i można się nimi pochwalić przez znajomymi... Mi też dużo bardziej pasuje np Rocket niż jakiś automat jeśli chodzi o wygląd, ale o gustach nie ma co dyskutować ;)

Offline Spinacz Mężczyzna

  • Administrator
  • Wiadomości: 4848
  • Ekspres: Ascaso Baby T Plus
  • Młynek: G-Risto Pro ZF64
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #124 dnia: 09 Luty 2017, 08:06:07 »
Panowie, proszę trochę mniej emocji! Krytykujmy argumenty a nie autorów :)

Offline fiks Mężczyzna

  • Wiadomości: 62
  • Ekspres: Lelit Mara X, Chemex, AeroPress, FP, Drip, Moka Pot
  • Młynek: Turin Sk40, Timemore S3, Wilfa Svart
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #125 dnia: 09 Luty 2017, 10:13:49 »
Są filmiki na 3 i 4 stronie, na popcorn już za późno ;)

na seans forumowy z popcornem nigdy nie jest za późno ;-)

P.S. Swoją drogą jestem przerażony (po raz kolejny) ile w ludziach jest negatywnych emocji, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę treść tejże dyskusji, którą sprowadzić można by było do kilku postów.
Panowie/panie więcej tolerancji, zwłaszcza jeśli chodzi o przepychanki sprzętowe, dla jednych krups, saeco itd. za 500 zł to sprzęt nieakceptowalny, dla innych ta granica jest wyżej. Tacy ludzie napiszą, że to co wychodzi z plastikowego Basica jest niepijalne, lub że termoblok to pomyłka, bo aluminiowy, bo to, bo tamto, a że mały bojler też źle etcetera. Dywagując w ten sposób można osiągnąć level "snoba wszechkosmosu" o poglądach w stylu "robisz eKspresso na ha iksie? Tego się nie da pić! Bez 4 grupowej Astorii Perla nagrzewającej się przez tydzień nic nie zrobisz!".
Myślę, że każdy z tego wątku może wyciągnąć coś dla siebie na przyszłość, ale przede wszystkim, proszę, szanujmy siebie.
« Ostatnia zmiana: 09 Luty 2017, 10:43:54 wysłana przez fiks »
"Equality is a myth to protect the weak. Some of us are strong in the Force, others are not. Only a fool believes otherwise.”

Offline DrUsagi Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 6342
  • Ekspres: Conti CC100 PM, FE-AR La Peppina, Arrarex Caravel, alternatywa, w renowacji: Pedretti KIM Express
  • Młynek: Gastronomiczne 65mm, małe stożki głównie pod alternatywę
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #126 dnia: 09 Luty 2017, 12:28:34 »
Ferie dla niektórych trwają, dla niektórych się zaczną. To może żeby można było odpocząć pozwolę sobie zamknąć niniejszy wątek aż głowy ochłoną trochę - w końcu upał za oknem jakby zelżał.

Staram się nie wtrącać z moderacją, pozwalać na wiele, ale posty po #125 zostaną usunięte. Wszelkie zażalenia i skargi proszę kierować do mnie na PW.
LMWDP #469

Offline Adam_1234

  • Wiadomości: 131
  • Ekspres: Bezzera Magica S, moka Bialetti, FP
  • Młynek: MACAP M2D, Nivona CafeGrano 130
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #127 dnia: 18 Luty 2017, 21:49:43 »
Cześć, mam nadzieję, że emocje opadły, temat jest znowu otwarty, więc postanowiłem napisać jeszcze jeden post, aby dotrzymać obietnicy:
-Miklasowi, który porównał wątek do akwarystów sugerując, że teraz jestem zachwycony kawą z mojego ekspresu, a jeśli się to zmieni, to już tego nie napiszę, a w Internecie zostaną „śmieci” (jak na forach akwarystycznych)
-Donkiszotowi, który polecił mi odwiedzenia kawiarni Forum dla porównania smaków.

Tak więc, dwie sprawy:

1. Mój ekspres padł. Nie wiem co się stało, zaworek lub pompa. Jest w serwisie, na szczęście mam na niego gwarancję, tak więc zachwyt kawą zawieszam do czasu powrotu ekspresu z serwisu.

2. Byłem w kawiarni Forum, aby napić się dobrej kawy i mieć porównanie. Najpierw krótka recenzja o miejscu i kawach: Generalnie miejscówka genialna lub nawet bardziej niż genialna. Klimat trochę hipsterski, ciemno, czuć trochę starość miejsca, ale wszystko to tworzy genialną niekomercyjną atmosferę.  Zapach kawy unosi w całym lokalu, super fajna obsługa. Generalnie rewelacja. W skali od 1 do 10 daję mocną dychę :) Teraz o kawie:
Piłem 6 kaw – z aeropressu, cappuccino oraz espresso z gatunków: Brazylia Santos: (raczej mi nie podeszła. Generalnie zawsze czegoś w niej brakuje, delikatna, bez kwasku, bez mocy, nie podchodzi mi ten smak, tzn. smaczna, ale tak łagodna, jakby nie było w niej kofeiny). Jasno palona  Kolumbia – coś wspaniałego, po prostu rewelacja, jestem zachwycony tą kawą, jasna, słodka, mocna, czuć owoce. Kostaryka - bardzo oryginalna, mocna, kwaskowata. Ciekawa, ale raczej nie wpisze się w moje top 5, ani nawet top 10. Na koniec Etopia – nigdy jej nie lubiłem, już wiem czemu, bo nigdy nie piłem wspaniale przyrządzonej Etopii z dobrego ziarna. Mocna z charakterem, lekko kwaskowata, piekielnie aromatyczna. Cudowna. Ogólnie porównam kawy to tych jakie piłem we Włoszech – myślę, że poziom jest podobny, a może nawet trochę wyższy. Generalnie zarówno lokale Rzymskie jak Forum to wg mnie ekstraklasa. To co urzekło mnie w Forum to cała paleta smaków jakie można wycisnąć z ziarna.  Czuć owoce, orzechy, jak byłbym trochę bardziej doświadczony, to pewnie bym to ponazywał lepiej, ale jeszcze nie dziś. Na pewno tam wrócę i polecam jeśli ktoś nie był.

No dobra, to teraz przejdę do porównania tej kawy z tą, którą robiłem w domu z Delonghi EC  330. Zanim się na mnie ktokolwiek rzuci, żeby mnie zagryźć za to, że mam słaby sprzęt, uprzedzę, że wszystko co napiszę jest moją indywidualną opinią, nikogo nie namawiam do jej przyjmowania:
Kawa z Forum jest lepsza od mojej, bez dwóch zdań, obiektywnie tak jest – sama jakość, czuć, że z ziarna jest więcej wyciśnięte, mleko spienione perfekcyjnie z wzorami. Czuć świetny sprzęt, ziarno, pasję i doświadczenie. Tylko czy to oznacza, że z mojego ekspresu mi nie smakuje? Nie. Wcale nie oznacza. Gdybym miał uporządkować kawy w kolejności od najlepszej do najgorszej porównując te z Forum do mojej kawy młynka Nivona i ekspresu Delonghi, to pierwsze miejsca zajmą Kolumbia z Forum oraz Etopia z Forum, ale na trzecim miejscu (lub nawet na drugim, Kenia od Antonia z mojego ekspresu). Rwanda od Antonia również uplasowałaby się przed Kostaryką z Forum oraz Brazylią Santos z Forum.  Generalnie jasno palona Kolumbia z Forum jest dość podobna do Kenii od Antonia – obydwie są genialne z przewagą dla Kolumbii (ale ta przewaga może wynikać z lepszego sprzętu i ręki, a nie ziarna).

Reasumując, jeśli mój ekspres wróci z serwisu i będzie działał, to myślę, że cały czas będę z niego korzystał będąc zadowolonym. Oczywiście czuję, że z lepszego sprzętu można wycisnąć więcej, dużo więcej, ale jednocześnie wyrobiłem sobie opinię, że ziarno jest równie ważne jeśli nie ważniejsze niż sprzęt.  Nie mniej jednak będę odwiedzał różne kawiarnie, próbował, itp. Z czasem pewnie pojawią się lepsze graty, ale na razie podtrzymuję zadowolenie (oczywiście pod warunkiem, że ekspres wróci naprawiony  z serwisu).
« Ostatnia zmiana: 18 Luty 2017, 22:23:01 wysłana przez Adam_1234 »

Offline WS Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 5052
  • Ekspres: Nuova Simonelli Musica, Arin Lever, Saeco Aroma Compact 200, alternatywy
  • Młynek: Mahlkönigi: K30 i Vario Home, Fiorenzato F6 D
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #128 dnia: 19 Luty 2017, 00:38:16 »
Brazylią Santos z Forum

W Forum jest Brazylia Santos :wow2:.

Offline Adam_1234

  • Wiadomości: 131
  • Ekspres: Bezzera Magica S, moka Bialetti, FP
  • Młynek: MACAP M2D, Nivona CafeGrano 130
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #129 dnia: 21 Marzec 2017, 23:28:22 »
Postanowiłem zgodnie z obietnicą napisać jak się skończy historia z ekspresem Delonghi  i młynkiem Nivona – gdyby jakiś świeżak chciał zasugerować się moją opinią przed zakupem, to fajnie aby była kompletna.
Ekspres Delonghi padł, oddaje go, bo był na gwarancji. Czy kupiłbym go ponownie? Jakby był sprawny, to by jeszcze służył i służył, ale nowego bym nie kupił ze względu na badziewną tackę ociekową, plastikowe części, beznadziejny zawór pary, dziadowskie sitka. Z plusów – niezła wydajność jak na jeden bojler i super spienianie mleka.
Co zrobiłem dalej? Namówiony na forum, kupiłem ekspres Ascaso ARC i młynek Ascaso i2. To był duży błąd, nawet bardzo duży. Uważam, że ten sprzęt to trochę porażka, przynajmniej dla mnie. Zacznijmy od ekspresu – ARC.
Plusy:
1. Smak kawy. Rzeczywiście jest niezła, to prawdziwe espresso, lepsze niż w Delonghi. To nie jest powalająca różnica, ale jest lepsze. To czuć. Więcej plusów? Brak.
Minusy:
1. Dziadowskie sitko grupy – kawa leci nierównomiernie. Z drugiej strony w smaku tego nie czuć, więc można wybaczyć, aczkolwiek nie rozumiem jak producent mógł to wypuścić na rynek.
2. Konstrukcja grupy – nie da się zrobić espresso zgodnie w włoskimi normami, bo grupa jest za nisko i kawa dotyka sitka… Tragedia.
3. Spienianie pary. Uważam, że umieszczenie tego spieniacza w ekspresie to ściema. Można było go tam nie umieszczać, spienianie mleka to porażka, w Delonghi spieniało się pięknie, a w ARC podgrzewa się, tworzą się bąble, które opadają, nie ma „śmietany”. Po Delonghi to spadek o 3 poziomy w dół. Przynajmniej na tym gruncie.
4. Wydajność – tragedia. Po spuszczeniu 55 ml zapala się lamka dogrzewania. W Delonghi spokojnie mogłem robić 80 ml. Czas nagrzewania zdecydowanie dłuższy niż w Delonghi (zarówno do kawy jak i do mleka).
5. Dysza do mleka – woda z niej kapie i ten typ tak ma. Nie rozumiem tego. Na pewno na minus.

Piję często cappuccino, więc z ekspresu byłem bardzo niezadowolony. Dwie kawy z mlekiem to niezłe wyzwanie, żeby zdążyć z zaparzeniem, odczekać na mleko, aby kawa nie wystygła. Naprawdę wyzwanie. Uważam, że do espresso ekspres świetnie się nada i jest lepszy od Delonghi. Jeżeli chodzi o Cappuccino, to ARC może się chować przy Delonghi EC330.  Delonnhi o wiele szybciej się nagrzewa, ma świetny strumień pary, którym można spienić mleko., w ARC można zrobić imiatację cappuccino. Przynajmniej w modelu z bojlerem, nie wiem jak z termoblokiem.
Młynek Ascaso – porażka. Tzn. dobrze mieli, nawet bardzo dobrze, ale nie wiadomo „na jakiej jest pozycji”, bo nie ma żadnych oznaczeń oraz drugi minus – brzmi jak ruski czołg. Całe osiedle słyszy jak się robi kawę. Mając ARC, wolałem korzystać z Nivony niż z Ascaco i2.  Z drugiej strony nie ma czego wymagać od młynka za 800 zł… Na pewno nadaje się wyłącznie do jednej metody (nie ma mowy o przestawianiu z espresso na kawiarkę czy przelewy).

Co dalej? Pomyślałem, że kupię dwubojlerowca i jakiś mały, ale cichy młynek. Zacząłem poszukiwania i z nieba spadła mi okazja – Bezzera Magica S + Macap MD2. Po Ascaso czuję się jakbym się przesiadł z malucha do Mercedesa z silnikiem 6 litrów i automatyczną skrzynią biegów… Z jednej strony czuję, że trochę przesadziłem, a z drugiej strony, miałem dosyć kompromisów.

Gdybym sam jako świeżak, miał poradzić coś innym świeżakom, to moja rada jest taka – nie kupujcie Delonghi, weźcie coś lepszego – Ascaso / RS, ale uwaga –  spójrzie na Youtube i zobaczcie ile czasu robi się kawę na konkretnym egzemplarzu. Wg mnie jednobojlerowce są ok, ale tylko do epsresso. Do cappuccino, tylko dwa bojery lub HX. No chyba, że robi się max jedną, dwie kawy i ma się sporo cierpliwości. Na pewno nie kupujcie sprzętu na podstawie wyobrażeń, tylko sprawdźcie go przed zakupem. Ja sobie wyobrażałem, że będzie super, a nie było. Bezzerę sprawdziłem i nie mogłem wyjść z zachwytu… Ten sprzęt przerasta wszelkie oczekiwania. Czuję się trochę snobem, ale już nie tracę nerwów na „starcie z ekspresem” bo na poprzednich dwóch każde parzenie, to walka / loteria, a w nowym ekspresie ciężko coś zepsuć. Po prostu parzy się pyszną kawę.

Reasumując – historia o wspaniałej kawie z Delonghi jest nieaktualna… Stało się tak jak mówiliście. Wszystkie drogi prowadzą do HX…


Offline Miklas Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 3244
    • Instagram
  • Ekspres: Astoria CKE + sitka IMS, AeroPress, FrenchPress, Hario V60-02, V60-01, Kawiarka Bialetti 3tz
  • Młynek: Macap M4D, Kinu M47
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #130 dnia: 22 Marzec 2017, 00:59:38 »
Mam tylko dwie uwagi. Wszystko to co napisałeś o ascaso arc jest już napisane na forum wystarczyło poczytać, po co robić 80 ml espresso?

Marek.

https://www.instagram.com/mm_coffee_corner/ mój kawowy kanał na Instagramie. :-)

Offline slusar_o2 Mężczyzna

  • Wiadomości: 533
  • Ekspres: Dream PID, La Peppina, v60, FP, moka, etc.
  • Młynek: Niche, C40, Rhino
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #131 dnia: 22 Marzec 2017, 06:26:05 »
Hehe, czyli skonczyles jak każdy z nas :) Ja mam jeszcze jedna uwagę, bo piszesz, ze czujesz jakbyś przesiadł się z malucha na marca. Właśnie to uczyniłeś.

Offline Bacek

  • Wiadomości: 1602
  • Ekspres: Sage BES920, Aeropress, Phin
  • Młynek: F4E
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #132 dnia: 22 Marzec 2017, 08:35:10 »
Niewątpliwie przesiadłeś się na lepszy ekspres ale

>2. Konstrukcja grupy – nie da się zrobić espresso zgodnie w włoskimi normami, bo grupa jest za nisko i kawa dotyka sitka… Tragedia.

W zależności od kawy którą używam przy tej samej wadze przemiału poziom ciastka różni się nawet ponad 5 mm także nie ma uniwersalnej wielkości sitka która zawsze się sprawdzi.

> 4. Wydajność – tragedia. Po spuszczeniu 55 ml zapala się lamka dogrzewania. W Delonghi spokojnie mogłem robić 80 ml. Czas nagrzewania zdecydowanie dłuższy niż w Delonghi (zarówno do kawy jak i do mleka).

To kiedy zapala się lampka nie mówi o niczym. W tym wypadku to akurat lepszy może być ARC bo termostat ma mniejszą bezwładność i szybciej zauważa że woda trochę się schłodziła. Nie lampka się liczy ale faktyczna temperatura wypływającej wody. A do espresso, nawet duble 55ml to i tak za dużo.

Poza tym nie spotkałem się nigdzie na forum z opinią że jedno-bojlerowce są dobre do mleka. Prawie zawsze jest to opisane że da się ale jeśli robisz więcej niż 2 kawy na raz to udręka.


Moja droga jest podobna, też jestem na trzecim ekspresie i planuję drugi młynek ;).
« Ostatnia zmiana: 22 Marzec 2017, 08:46:14 wysłana przez Bacek »

Offline grex

  • Wiadomości: 1041
  • Ekspres: Phin, Moka, Aeropress+FlaVin sRGB, Slowpresso, Frenchpress
  • Młynek: Eureka single dose
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #133 dnia: 22 Marzec 2017, 09:45:11 »
Ekspres Delonghi padł, Z plusów – niezła wydajność jak na jeden bojler i super spienianie mleka.
delonghi 330 to jednobojlerowiec? przecież tam nie ma żadnego bojlera.....

Co do ARC to ważna uwaga - pisałeś o starym modelu sprzed 6 lat z bojlerem, i to kupionym jako używany a więc już zużyty. Od 2012 ARC to model z termoblokiem, w 2015/16 była kolejna modernizacja zmieniło się tam tyle ważnych rzeczy (układ grzejący wodę, grupa, pompa, sita, zawór pary i końcówki spieniacza, obudowa, przyciski i taca ociekowa itp. , że obecnie to inne urządzenie jest, działające w ogóle na innej zasadzie, nazwa tylko została. Wrzucanie ich do jednego wora to tak jakby kupić VW Golf I i na tej podstawie oceniać najnowsze modele Golfa......, no bo niby marka i nazwa modelu auta ta sama.
O  reszcie spraw napisał już Bacek, ja dodam tylko że opisując spienianie mleka porównywałeś termoblok w Delonghi do bojlera w starym ascaso, zapominając że ascaso od 5 lat też ma termoblok i spienianie nie jest problemem.

Ale generalnie to nie jest tak że sprzęt sam robi kawę, to człowiek robi a nie maszyna. Maszyna jest tylko narzędziem i nic ponadto. Tak samo jak młotek - jeden super ekstra młotkiem walnie się w palec a drugi starym badziewnym młotkiem wyklepie arcydzieło.
Co do smaku kawy to uważam, że sprzęt gra tu drugie skrzypce, podstawą jest samo ziarno, nie maszynki.
« Ostatnia zmiana: 22 Marzec 2017, 10:30:46 wysłana przez grex »

Offline Krakus Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 3282
  • Ekspres: Ascaso Arc ++, ECM Casa V
  • Młynek: C40 IH RC, Niche Zero
Odp: Czy warto w ogóle kupować ekspres kolbowy do 2 tys.
« Odpowiedź #134 dnia: 22 Marzec 2017, 10:10:35 »
Ale generalnie to nie jest tak że sprzęt sam robi kawę, to człowiek robi a nie maszyna.
Offtopic, ale mocno związany z tematem - byłem wczoraj w fajnej, eleganckiej i drogiej restauracji - zamiast ekspresu mieli automat DeLonghi. Wiecie co obsługa powiedziała na mój komentarz o braku ekspresu - że ten automat daje im zawsze taką samą kawę. Ergo - chcesz mieć zawsze taką samą, miłą kawę bez Twojej ingerencji? Kup automat. Chcesz czegoś więcej lub znacznie więcej - kup ekspres i naucz się nim robić kawę.

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi