Ale jak się ma niski gust i niskie oczekiwania, to wchodzenie na takie forum, gdzie oczekiwania są wysokie(i nie każdy tu ma ekspres ciśnieniowy za grube tysiące i młynek gastro) jest, delikatnie mówiąc, nie na miejscu...
Myślę, że to Twoja prywatna opinia i wypowiadasz się w imieniu wielu otwartych, świadomych i pomocnych użytkowników, więc nie rób im siary i może zastanów się zanim po raz kolejny napiszesz coś równie mądrego. Spójrz na swoje posty, spójrz na posty kulturalnych użytkowników cieszących się autorytetem (większość użytkowników w tym wątku) i pozwól sobie na chwilę refleksji czy nie chciałbyś dołączyć do ich grona.
Jeszcze dodam, że Twój ekspres Ascaso Basic też nie jest porywający. Nawet na stronie Ascaso jest napisane gdzieś, że jest z tandetneg plastiku i może się rozpaść. Pomiając fakt, że to najtańszy jednobojlerowiec ze stablilnością temperatury na poziomie Twojego czytania ze zrozumieniem (czyli nie za wysoki poziom). Także witam w gronie dziadów ze słabym sprzętem i "niskim gustem".
To pokaż mi ekspres w cenie Ascaso Basic, oczywiście nowy, który zrobi POWTARZALNE espresso. Nie twierdzę i nigdy nie twierdziłem, że to sprzęt idealny - ale jest to absolutne minimum, i ja piję z niego powtarzalne espresso, o czym Ty w swoim delonghi możesz co najwyżej pomarzyć. Jego jakość wykonania jest jaka jest, ale kupiłem sprzęt z 2009 roku, który działa do dzisiaj, a u mnie robi kawę 2x dziennie od początku grudnia i jakość się rozpaść nie chce - a rozebrałem go całego, wymieniając oringi i to, co sam uszkodziłem. Plus zacytuję tu informację ze strony Ascaso "Wykonany jest z wysokiej jakości plastiku ABS, cechuje się ogromną wytrzymałością i łatwością w utrzymaniu czystości." i faktycznie, jest to informacja o tym, że jest z tandetnego plastiku i może się rozpaść - BTW ciekawe jak by się do Twojej wersji informacji z tej strony odniósł Janusz... I żeby uzupełnić Twoje komentowanie mojego sprzętu - obok niego stoi Mazzer Super Jolly, którego przemiału w porównaniu do Twojego młynka nawet nie będę komentował, a obok mam HXa(który jest niesprawny tylko i wyłącznie z mojego lenistwa). Ja nie kupiłem badziewia i nie dorabiam do tego ideologii, co robisz Ty, bo z espresso temat jest krótki - albo kupujesz sprzęt, który zapewni powtarzalność i od takiego sprzętu zaczynasz, albo zbierasz na taki sprzęt. A Ty kupiłeś cudowny ekspres delonghi za całe 140 zł i dorabiasz do tego ideologię, że od tego można zacząć, że to daje satysfakcję z robienia kawy... Tylko jakiej kawy? Ja na kupionym w kawiarni blendzie Chocolate Wave z CRS robiłem w domu powtarzalnie espresso na poziomie podobnym do tego z dobrej kawiarni, więc gdzie tu mowa o kupowaniu na dzień dobry sprzętu za 3-5 tysięcy po wyjściu z kawiarni, skoro taki ekspres nowy kosztuje ok 1300 zł, a za kolejne 500 zł można mieć używany młynek gastro, plus resztą sprzętu i mamy razem 2000 zł i solidny punkt startu. Za te 140 zł, które kosztowało to delonghi z allegro, wolałbym kupić FP i dripa i cieszyć się z kawy, która jest kawą(zakładając pozostawienie młynka Nivona), a nie robić coś, co ma przypominać espresso i cieszyć się z picia kawy, która espresso nie przypomina - i chociaż Ty twierdzisz, że najprawdziwsze espresso, to zostaje to tylko i wyłącznie Twoim zdaniem, bo skoro nie byłeś w dobrej kawiarni to nawet nie masz punktu odniesienia i nie wiesz jak espresso powinno smakować, bo nie chcesz pójść i się przekonać... A nazywanie mnie dziadem ze słabym sprzętem i niskim gustem jest po prostu żałosne, bo nawet nie zadałeś sobie trudu zajrzenia na opis po lewej stronie, nie przeczytałeś jaki mam sprzęt i nie wpisałeś w google czym jest Mazzer SJ albo Astoria CKE. I to kolejny dowód na to, że widzisz tylko to co chcesz widzieć... Pisząc ten post zatrzymałem się na tym zacytowanym przeze mnie, bo nie zauważyłem, reszta jest na kolejnej stronie... Twierdzisz, że to najprawdziwsze espresso - ale nie napisałeś z czego było zrobione(bo na pewno i we Włoszech są kiepskie kawiarnie). Dalej piszesz, że piłeś gorszą kawę z lepszych ekspresów - no i wychodzi jak mało wiesz, bo napisałeś mniej więcej to, że ekspres robi kawę sam. Kolejna rzecz - zakładasz, że są lepsze drogi, ale upierasz się przy swojej(bo przecież bardzo Ci ona odpowiada, dorabianie ideologii do źle wydanych pieniędzy też jest jakąś drogą - choć przy braku punktu odniesienia, nawet tchibo family będzie dobrą kawą - i strzelam, że tylko dlatego, że nie próbowałeś innych, poza kawiarką. Piszesz, że
To teraz przytoczę ciekawostkę - bardzo często w tego typu wątkach się pojawia rada - kup kawiarkę, młynek i dobre ziarno. A czy to nie jest marnowanie kawy? Kawa z kawiarki jest o wiele wiele gorsza (wg mnie) niż kawa z ekspresu. To teraz wydawać 130 zł / kg i "marnować ziarno" w kawiarce? 
A dla wielu ŚWIADOMYCH osób kawa z kawiarki będzie dużo lepsza niż ta sama kawa z bardzo tandetnego delonghi - ale tu widać silne przekonanie do tego, że własna opinia jest jedyną słuszną - i podejrzewam, że zauważyłeś to, że popełniłeś błąd, co inni już Ci napisali, ale dalej uparcie brniesz w swoje teorie pomimo świadomości tego, że nie masz racji... Ale czasem łatwiej jest iść w zaparte i trzymać się przy swoim punkcie widzenia, bo tłumaczy się samemu sobie, że pomimo tego, że inni błąd wytknęli, to i tak postąpiło się dobrze - a to nic innego, jak brak umiejętności przyznania się do błędu. A błędy popełnia każdy, bo jest to rzecz ludzka. A i na to się znajdzie uzasadnienie, bo sam napisałeś, że
ja przeczytałem połowę tego forum. Czytam je regularnie od dwóch lat. W tych materiałach nie ma 100% wyjaśnienia czemu młynek Nivona nie daje rady. Dlatego założyłem temat.
I po dwóch latach czytania forum dalej nie wiesz dlaczego nie warto kupować takich ekspresów, dalej nie wiesz jakie są między nimi konstrukcje i wygląda to tak, jakbyś czytał na forum, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że skoro nie ma wyjaśnień na niektóre słabości taniego sprzętu, to można go kupić, bo będzie dawał radę - bo przecież przez 2 lata czytania nie ma wyjaśnienia, dlaczego taki a taki sprzęt nie daje rady - w tym przypadku był to młynek, ale skoro mielisz pod espresso młynkiem o którym wiadomo, że przez ograniczenia konstrukcyjne nie zmieli do espresso, parzysz tę kawę w ekspresie, który pewnie nie trzyma żadnych parametrów i twierdzisz jeszcze, że ta kawa jest najprawdziwszym espresso... To ja nie mam więcej pytań. Dwa lata czytania forum, zero wyniesionej wiedzy i zero wyciągniętych wniosków. A przynajmniej konstruktywnych.
PS. Forum bazuje głównie na prywatnych opiniach(głównie, bo są w nich zawarte pewne przyjęte na świecie standardy, np. INEI, SCAA, SCAE, a one prywatnymi opiniami nie są) - a ja nie wygłaszam opinii w cudzym imieniu.
Myślę, że nie chodzi tu o namawianie Ciebie do zmiany sprzętu, a o pokazanie, że wybrana przez Ciebie droga nie jest najlepszą, a już na pewno nie jedyną słuszną.
Wiele osób (w tym ja) dysponuje ograniczonym budżetem, wiele osób (w tym ja) zaczynało od plastikowego ekspresiku bez młynka. Właśnie te osoby próbują pokazać (nie koniecznie Tobie), że jest inna droga, że nie trzeba uczyć się na własnych błędach, można na naszych.
Kupuję kawę za 100 i więcej złotych za kilo i chciałbym wyciągać z niej wszystko co najlepsze. Wydaje mi się, że po prostu nie stać mnie na marnowanie kawy na walkę z ograniczeniami sprzętu.
Maciek masz racje.
Tylko łatwo mówić, trudniej zrobić.
Nie wiemy ile Adam 1234 ma lat. W pewnym wieku (młodym) uznajemy pewne prawdy ,ale wolimy popełniać błędy. Bo swoje błędy lepiej się pamięta, takie błędy lepiej nas uczą.
Uważam, ze Adamowi należy dać troche czasu. Sam dojdzie do właściwych wniosków.
A ja myślę, że to wynika nie z pamiętania swoich błędów, tylko z problemów z uczeniem się na cudzych błędach - sam jestem młody, sam ten temat przerabiałem na sobie. I wcale nie chodziło o to, żeby zapamiętać swoje błędy... Ale z takim podejściem, gdzie wyszło ponad 6 stron dyskusji a on czyta forum od dwóch lat i dalej uparcie twierdzi, że pije najprawdziwsze espresso z taniego ekspresu i młynka, który nie do tego był stworzony, a część krytyki odbiera jako atak - to wątpię w to, że do właściwych wniosków dojdzie, jeśli wiele argumentów do niego po prostu nie dociera... Chyba że ma 16 lat, ale skoro rozważał kupno ekspresu za ponad 1500 zł a kupił taki za 1/10 ceny i to model, o którym po 2 latach czytania forum powinien wiedzieć, że nie da rady i uparcie dorabia ideologię do tego - to mogę zaryzykować stwierdzenie, że dla niego prawdą jest to, że on wie najlepiej co robi i nie dopuszcza do siebie myśli, że popełnił błąd...
EDIT: Pojawił się nowy post. I krótko pisząc - chciałeś pokazać, że jest inna droga niż "monopol" na kupowanie od razu dobrego sprzętu. Ale po co kupować badziewie, jeśli inni ten temat przerobili i są w stanie na podstawie własnych doświadczeń i(w pewnym sensie) zmarnowanych pieniędzy stwierdzić, że lepiej od razu kupić absolutne minimum, nawet jeśli trzeba odłożyć więcej pieniędzy? Jak chciałeś pokazać, że jest inna droga, to po co zakładasz temat z pytaniem? Jeśli jedynym kryterium jest własne zadowolenie, to z jakiej racji piszesz o najprawdziwszym espresso, które jest zdefiniowane pewnymi standardami jakości, których nie ma w żadnym aspekcie Twojego sprzętu i parzenia kawy? Cieszyć się z tego co leci(choć i tak dla większości tutaj nie ma z czego się cieszyć) i dzielić się wrażeniami nikt tu nie zabrania, wręcz przeciwnie - tylko trzeba to robić rozsądnie, np. zakładając temat "Z ekspresu za 140 zł zrobiłem dobrą kawę", żeby się pochwalić, a nie pytając czy warto wydać 2 tysiące na ekspres tylko po to, żeby udowodnić innym, że można kupić ekspres tańszy, który da te same rezultaty... Tylko porównujesz coś, co nie ma sensu do tego, co sens ma, i to nie mając porównania ani punktu odniesienia.