jak będzie kiepski młynek to możesz tam równie dobrze podstawić delonghi z marketu, albo od razu kupić automata philips saeco x-small za 1000 zł, na jedno wyjdzie... masz w rozumowaniu jeden podstawowy błąd, tylko nastaw się to, że trzeba będzie podejście zmienić - nie wybiera się młynka do kupionego ekspresu, tylko w drugą stronę, a najlepiej wybrać to co najlepsze w założonym budżecie, ale jako zestaw, który będzie ze sobą działać. z dobrze zmielonej kawy tańszy ekspres wyciągnie dużo więcej niż świetny ekspres z kiepsko zmielonej kawy. te dwa urządzenia idą w parze, najpierw wybierz porządny młynek, a dopiero potem szukaj ekspresu - młynek nie kosztuje 1000 zł, żeby się nim nie przejmować. a gdybyś chciał tak jak wyżej serwować dwa rodzaje kawy, to np na dwie sztuki polecanego fiorenzato f64 musisz szykować jakieś 6 tysięcy. zakładając, że ekspres na całość wynosi 20 tysięcy, nagle się okazuje, że ponad 1/4 budżetu zniknęła... i musisz wiedzieć jedno - duża część tego forum robi kawę lepszą niż typowy "dobry" barista. a robi to w domu traktując to jako hobby. standardy baristów są jakie są, nikt nie zwraca uwagi na kawę, młynek ustawia się raz jak przyjedzie instalator podłączyć sprzęt i tyle. czas zaparzania espresso? who cares? korekta przemiału? a na co to komu? przez jakiś czas miałem do czynienia z gastronomią od strony prowadzenia lokalu(trochę pomagałem właścicielom i managerom), kilku baristów się tam wtedy przewinęło. myślisz, że którykolwiek sprawdzał cokolwiek? jest młynek, jest ekspres, nie patrzymy na ustawienia tylko robimy. i to jest typowy polski barista... a takiemu nie robi różnicy na jakim ekspresie pracuje. to też musisz wziąć pod uwagę, choć to nie dotyczy sprzętu a personelu - jednakże przy całokształcie ma znaczenie, jeśli chcesz się wyróżniać na tle innych kawiarni.