Dysponując budżetem 3000zł wybrałbym opcje max. kasy na młynek, min na ekspres. Powiedzmy młynek 2tys, ekspres 1tys zł, moze nawet stosunek 2500-500, może używany ekspres. Za 2500 będziesz miał młynek docelowy, niewymagający późniejszej zmiany, ekspres wymienisz na 100%. Jak zrobisz zakup 50/50 to będziesz miał za chwilę do wymiany oba sprzęty i przetrzebisz sobie sakwę podwójnie

. Ja bym Rancilio Silvia nie kupił, ten sprzet nie jest warty takich pieniędzy, podobnie jak wszystkie małe ekspresy w cenie 2000-2500zł.
Oscar II na Elektros.it kosztuje 3tys zł z wysyłką, są czasem promocje i można zejść do 2700zł, porównując go do małych boilerów innych firm gdzie dopłata do Oscara jest 500zł to ..... hmmmm ......
Małe boilery są traktowane przez producentów po macoszemu, nie ma solidnie wykonanego ekspresu w uczciwej cenie. Kiedyś takim ekspresem była Gaggia Classic (poprzedni model z opv), stąd też jej popularność.
Inna sprawa to to , ze lepsze mylnki i podstawowe HX to sprzet pro i krowiaste wymiary, taki komplet kawał przestrzeni w kuchni zajmuje.
Nie rozpędzaj się tak z tą miłością to skomplikowanego parzenia kawy

, jak chcesz iść na całość to kup jakąś w pełni manualną dźwignię (bez sprężyny), La Pavoni np i będziesz miał jazdę
