Autor Wątek: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia  (Przeczytany 7634 razy)

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 5379
  • Ekspres: LaPa EP, Aiden, za dużo dripperów
  • Młynek: Ode 2, Aergrind, Krinder
problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« dnia: 23 Październik 2016, 11:57:50 »
Cierpliwość już mi się kończy do tego sprzętu :picardpalm: Tym razem było ok, poza tym, że chyba za szybko nabił ciśnienie, ale było. Lekko pływające w zakresie 1,1-1,35 b, ale było. Puściłem testowo wodę z wylewki, żeby zmierzyć temperaturę - najpierw ok 80 stopni, potem spadła do 55. Patrzę na manometr - 0,55 b ciśnienia. No cóż, ochłodziło się bo trochę wody wylałem, trudno się mówi, poczekam znowu. I tak już siedzę i czekam, wzrosło do 0,95 b, a teraz spadło do 0,75 b i cały czas, ale już bardzo wolno, opada... Bojler raczej szczelny, choć cały czas coś minimalnie syczy w okolicach zaworu bezpieczeństwa i zaworu odpowietrzającego, no ale pary nie widać, sucho wszędzie dookoła. Presostat działa - po odkręceniu śrubki wyłącza grzałkę, która też raczej działa, bo bojler jest gorący. Brakuje mi już pomysłów o co może chodzić, bo po wczorajszych bardzo podobnych problemach postał całą noc i teraz po uruchomieniu bez problemów się odpowietrzył i nabił ciśnienie, które nabijał ponownie po upuszczeniu pary, ale po wylaniu wody z wylewki trochę nabił i leci w dół cały czas... Myślę, myślę, i nie mogę nić wymyślić, bo ciężko mi znaleźć jakąś sensowną przyczynę tego, skoro chwilę wcześniej ciśnienie było, a nagle zrobił się problem z jego ponownym nabiciem...

Offline loock Mężczyzna

  • Użytkownik komercyjny
  • Wiadomości: 93
    • Palarnia Kawy, Sklep z Kawą & Serwis
  • Ekspres: na prąd i wode
  • Młynek: też na prąd :D
Odp: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« Odpowiedź #1 dnia: 23 Październik 2016, 13:10:54 »
stary presostat...poza tym te presostaty musza mieć pare w rurce doprowadzającej a nie skroploną wode, znaczy buda musi być zamknięta...i z mierzeniem temp wypływającej wody na wylewce to sobie może daj spokój  bo i tak nic nie zmierzysz tym sposobem :D

Offline Jeżyk

  • Wiadomości: 1831
Odp: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« Odpowiedź #2 dnia: 24 Październik 2016, 15:19:52 »
Czy zawór OPV nie przepuszcza? Coś syczy? Co syczy? Sprawdź pędzelkiem z płynem do naczyń gdzie jest nieszczelność. Zawsze zajmuj się jednym problemem na raz bo zwariujesz. Zawór depresyjny w momencie wzrostu ciśnienia zaczyna "przepuszczać" parę aż do pewnego momentu i wówczas się zamyka podnosząc cycek do góry. Jak nie trzyma zawór depresyjny to może ciśnienie jest za niskie albo jest zużyty czy zabrudzony kamieniem. Trzeba go obejrzeć dokładnie, może jest jakiś problem z nim. Może trzeba go wyczyścić albo wymienić. To samo z zaworem bezpieczeństwa. Czyszczenie lub wymiana. Presostat a właściwie krańcówka na nim czasem ulega zniszczeniu. Ja mam nieco mniejszy bojler (1,8l) i w nim utrzymuje się ciśnienie takie jak mu ustawiłem. Histereza jest niewielka, jakieś 0,2 BAR To wszystko zależy od presostatu i krańcówki na nim. Są krańcówki, które mają bardzo mały skok załączenie-wyłączenie a co za tym idzie jest mała histereza załączenia i wyłączenia grzałki.  Nie można wstawić jakiejkolwiek krańcówki tylko musi być dobrana do presostatu. Krańcówka może mieć nadpalone albo mocno zabrudzone styki i nadają się do czyszczenia (nie polecam, jeśli nie robiłeś czegoś takiego) lub do wymiany. Krańcówki mają oznaczenie literowe na końcu symbolu i taka sama musi być włożona. Pomiarami temperatury na razie sobie głowy nie zaprzątaj.  Aha i najważniejsza sprawa. sprawdź czy masz właściwy poziom wody w bojlerze. Jak będzie za wysoki to woda dostanie się do presostatu a i ciśnienie wzrośnie bardzo bo nie będzie poduszki powietrznej a jak będzie za niski poziom to spalisz grzałkę. Coś mi się nie podoba ten twój układ do panowania nad poziomem wody.  Gdy masz pusty bojler i załączysz ekspres to układ powinien pompować wodę aż do momentu gdy osiągnie właściwy poziom (woda dotknie końca elektrody stalowej włożonej do bojlera a poziom wody bojlera to mniej więcej 3/4 wysokości) wówczas dopiero układ elektroniczny zezwala na załączenie grzałki. Podgrzana woda w pewnym momencie zaczyna parować, skutkuje to odpowietrzeniem baniaka i zamknięciem zaworu depresyjnego. Grzałka pracuje dalej aż do osiągnięcia zadanego na presostacie ciśnienia. Grzałka wyłącza się i NIC NIE MA SYCZEĆ. Po chwili gdy ciśnienie (temperatura) w bojlerze spadnie to presostat załączy grzałkę czy to poprzez przekaźnik czy SSR, nieistotne. Grzałka znowu zacznie pracować i dobija ciśnienie do zadanego na presostacie i tak w kółko. Jeśli nie robisz ekstrakcji to ciśnienie zawsze będzie spadać, grzałka się załączy, ciśnienie wzrośnie, grzałka się wyłączy. Cykle załączenia i wyłączenia grzałki w takim przypadku będą mniej więcej takie same. Im bojler lepiej izolowany tym czas wyłączenia grzałki będzie dłuższy a załączenia krótszy.
Nienawidzę wrednych ludzi, namawiających innych do swoich głupich przekonań.

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 5379
  • Ekspres: LaPa EP, Aiden, za dużo dripperów
  • Młynek: Ode 2, Aergrind, Krinder
Odp: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« Odpowiedź #3 dnia: 24 Październik 2016, 23:35:49 »
Wkleję tu też to co pisałem Jeżykowi na privie, może ktoś coś wymyśli też... Przypadkiem wyszła mi zajebiście długa wiadomość, no ale dokładnie opisałem co się z tym ustrojstwem działo od początku mniej więcej.

Wyrzucenie nie wchodzi w grę niestety, za dużo mnie to pieniędzy kosztowało, żebym mógł sobie na to pozwolić - same części na chwilę obecną to jakieś 800 zł, a wątpię też, żeby ktokolwiek to kupił. Ale po kolei....

Elektronika - po kupnie rozebrałem cały ekspres na części pierwsze w celu wyczyszczenia i odkamienienia. Zrobiłem, złożyłem do kupy, włączyłem ekspres i jedyne co działało to grzałka - bojler się nie napełniał. Lekko się podłamałem, bo sterownik kosztuje jakieś 600 zł i jest niemalże nieosiągalny, no ale pogadałem ze znajomym elektronikiem, dałem mu to do sprawdzenia, wytłumaczyłem pi razy oko jak to działa, przejrzał płytkę, znalazł jakąś uszkodzoną diodę, wymienił, dostałem info, że sterowała ona załączeniem przekaźnika, wróciłem do domu, podpiąłem - działa. A jak działa? Z tego co zauważyłem, to za to są odpowiedzialne dwa konektory w sterowniku:
-sonda,
-masa, która jest przykręcona do obudowy, ale nie ma izolacji między nią a bojlerem.
Zanim pozwoliłem bojlerowi się napełnić sprawdziłem to tak, że urwany wtedy kabel od sondy przyłożyłem do masy - pompa się wyłączyła. Zakładam więc, że rozwarcie tych dwóch pinów uruchamia pompę i otwiera elektrozawór od napełniania(napełnia się, kiedyś zapomniałem przykręcić tę rurkę i lekko mnie zmoczyło). Nie wiem za to czy ten elektrozawór się zamyka - miałem to sprawdzić, ale jak na to wpadłem ekspres był cały gorący i grzybek zaworu antydepresyjnego nie opadł, więc nie chciałem ryzykować - a później o tym zapomniałem. Sonda jest ustawiona mniej więcej tak jak pisał gromog, który kupił taki ekspres od Maćka(choć u Maćka sonda jest wsunięta do końca, ja mam ją lekko wysuniętą i chyba jest gdzieś w połowie wysokości bojlera).

Presostat - raczej działa, choć to nie wiem jak sprawdzić, ale krańcówka jest sprawna na 100% - jak już osiągnął jakieś ciśnienie, to przy wykręcaniu śrubki od presostatu nagle robi się "pyk" i robi się cicho(jak nabija ciśnienie jest lekki szum, jak spada to ucicha), po ponownym wkręceniu jest kolejne "pyk" i zaczyna szumieć. Napięcia na grzałce nie mam jak sprawdzić, bo konektory są przykryte pod gumową osłoną od góry i z boków, a od "frontu" zasłania mi je fragment obudowy trzymający sterownik i kondensator na pompie - choć po tym szumieniu i pyknięciach przy kręceniu presostatem wnioskuję, że krańcówka działa i poprawnie steruje grzałką.

Czy bojler jest szczelny? Nie wiem, poza tym minimalnym syczeniem nigdzie nic nie cieknie, a sprawdzałem dokładnie, patrząc z każdej strony z latarką, no i pod spodem(jest dziura w obudowie) nie ma grama wody. Zawór antydepresyjny niby działa, choć dosyć dziwnie - bywało też tak, że pomimo tego, że bojler był gorący, cały czas leciała para a grzybek zostawał na górze dopiero po jego podniesieniu szczypcami.... Chociaż później też się zachowywał różnie, bo raz po wepchnięciu na dół zostawał, a raz normalnie wracał na górę i ciśnienie rosło... Nie wiem co o tym myśleć i gdzie szukać przyczyny, bo jak kupiłem ten ekspres, to poza tym, że brakowało panelu i nie działało napełnianie(chociaż woda w bojlerze była, bo uruchamiałem go przed rozbiórką w domu i u sprzedawcy i nagrzana woda z wylewki leciała - swoją drogą, wylewka nie jest bezpośrednio z bojlera, tylko ma swój oddzielny wymiennik ciepła, taki wynalazek z podwójnym HXem) to wcale nie wyglądał źle, pomimo tego, że kilka miesięcy stał w garażu u sprzedawcy - był w miarę czysty, w środku też nie było widać śladów uszkodzeń. Życie miał raczej ciężkie, bo przez 5 lat pracował u J. J. Darboven w leasingu i widać, np po teflonie, który jest w bardzo wielu miejscach, że było coś przy nim robione - ale potem przez jakiś czas był w Niemczech, a facet od którego go kupiłem wziął go z firmy zajmującej się recyklingiem sprzętu(to handlarz ekspresami, choć zajmuje się tylko automatami i z tym nie mógł sobie poradzić, nie wiedział jak to działa i raczej nie miał też pojęcia co sprzedaje, dlatego oddał to za grosze) - bierze od nich sprzęt, bo nawet naprawiony nie może tam wrócić... Ciężko też trochę przy tym grzebać, bo miejsca za bardzo w kuchni na niego nie ma, dlatego większość czasu spędza na podłogę, a dzisiaj trochę przeciążyłem plecy w robocie i jedyne co zrobiłem, to zmieniłem ten zawór bezpieczeństwa i uszczelniłem(taką mam nadzieję) zawór antydepresyjny, bo do tego jest w miarę dostęp od góry... Może jutro albo w środę wyciągnę go na stół, spuszczę znowu wodę z bojlera, pozwolę mu się napełnić kolejny raz, i zobaczę jak się będzie zachowywać.

Co jest najdziwniejsze? Że jak go poskładałem i czekałem aż mi przywiozą kawę ze sklepu(nabyłem też młynek, ale nie mam pojęcia jak go ustawić więc na początek wjechała bellaroma z lidla, bo i tak w zlewie wyląduje pewnie 1 kg jak nie więcej), miałem rozgrzany ekspres, okolice 1-1,25 b w bojlerze(ciśnienie potrafi tam strasznie pływać, nie nagrałem filmu ale w ciągu minuty potrafi spaść te 0,25 b i nabić znowu), ale nagle sobie przypomniałem, że wszystko super ale zapomniałem zapiąć kolbę. Wziąłem kolbę, zapiąłem, porobiłem coś na kompie, odwracam się a tam 0,75 b ciśnienia w bojlerze... A nie robiłem dosłownie nic poza zapięciem kolby. Próbowałem kręcić presostatem, krańcówka reagowała, nic. Zostawiłem, postał jakiś czas, ciśnienie spadło do 0,5 b, wyłączyłem, wkurwiłem się i zostawiłem go, żeby wystygł... Włączyłem jeszcze raz, nie chciał nabić ciśnienia powyżej 0,5 b, po puszczeniu pary ciśnienie spadło i nie chciało rosnąć chociaż grzałka cały czas działała(krańcówka normalnie reagowała, a śrubkę w presostacie wkręciłem do oporu), wyłączyłem, poczekałem chwilę aż ciśnienie spadnie i grzybek zaworu antydepresyjnego opadnie, włączyłem jeszcze raz... Wszystko nagrzane do oporu, pary z zaworu antydepresyjnego zero, grzybek opadnięty, ciśnienia również brak. Zostawiłem żeby ostygł, wylałem trzy pełne talerze wody z bojlera(nic innego nie mogłem włożyć pod spód bo za wysokie), dałem mu się napełnić, i znowu cyrk, bo nie chciał się odpowietrzyć, para zapierdzielała zdrowo przez zawór antydepresyjny, a grzało do tego stopnia, że włączyło się napełnianie bojlera, bo się woda woda w środku wygotowała(a przynajmniej tak mi się wydaje, innego powodu nie potrafię znaleźć na takie zachowanie). W pizdu zostawiłem, zostawiłem na noc, na drugi dzień uruchomiłem i mamy bieżącą sytuację, z jedną różnicą - przykręciłem w końcu obudowę. Ale też nie było różowo, bo za pierwszym razem po uruchomieniu znowu nie chciał się podnieść zawór antydepresyjny, a zorientowałem się po tym, że nagle zobaczyłem wodę na blacie, podniosłem górną obudową, grzybek na dole, para radośnie sobie zapierdala do góry a w środku wszystko mokre... Jak ruszyłem grzybek to się zamknął, ale i tak wyłączyłem, żeby wystygło i wyschło, no i zaczęło "działać".

Ogólnie to chuj mnie strzela po prostu i nie jestem w stanie znaleźć logicznej przyczyny. Chyba że np zebrała się woda w rurce od presostatu i ona zaburza jego działanie(ale logicznie patrząc tam jest jakaś płytka na sprężynce, którą ciśnienie pary podnosi i wtedy uruchamia ona krańcówkę i wyłącza grzałkę - ale co by tam zmieniała obecność wody, która i tak pewnie zostałaby wypchnięta na górę?), albo coś innego jest nieszczelne i po prostu tego nie widzę, chociaż patrzyłem wszędzie... Im więcej się nad tym zastanawiam tym głupszy jestem, po drodze miałem sporo nieszczelności które wyeliminowałem(uszkodzona rurka teflonowa w której siedzi sonda poziomu wody - musiałem nową sondę kupić) plus nieszczelność pod redukcją od sondy, trójnik do presostatu i zaworu pary(tam był zniszczony gwint i musiałem nowy kupić) też wymieniłem i dokręciłem, nie widać tam kompletnie nic, pod redukcją sondy też nic. Kolanka wymienników na górze dokręcone, te na dole niezbyt, bo uszczelki miedziane nie są ściśnięte tak jak powinny(ale tego nie jestem w stanie zrobić, ledwo dałem radę docisnąć te na górze - kogoś chyba popieprzyło, żeby to zrobić dobrze to trzeba mieć chyba bojler w imadle i półmetrowy klucz) no ale na dole nic nie leci, chociaż puszczałem wodę i na grupę i z wylewki wody i jest całkiem sucho, widocznie nawinięty tam teflon i tyle ile uszczelka się docisnęła wystarcza, gorzej może być niestety przy ekstrakcji jak wzrośnie ciśnienie - ale wtedy nie wiem co zrobię, chyba wezmę ze 2 osoby do pomocy i dorobię narzędzie do dokręcania tych kolanek i trójników, choć to też popieprzona sprawa, bo muszą być ustawione idealnie pod wyjścia - 2-3 mm różnicy i nie będzie się dało rurek przykręcić.

Offline loock Mężczyzna

  • Użytkownik komercyjny
  • Wiadomości: 93
    • Palarnia Kawy, Sklep z Kawą & Serwis
  • Ekspres: na prąd i wode
  • Młynek: też na prąd :D
Odp: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« Odpowiedź #4 dnia: 25 Październik 2016, 00:05:41 »
Zdejmij kable z mikrostyku  na presostacie i sprawdż działanie grzałki ręcznie - zwierając i rozwierając obwód grzałki, jak wskazuje ok. 1,2 to rozłaczasz ręcznie, spadnie cisnienie troche to zewrzyj na chwilkę i sprawdż ponownie. Jak manometr reaguje ok to presostat do wymiany. Uważaj żeby ci sie zawór bezpieczenstwa nie otworzył....Poza tym te presostaty są mało odporne na regulacje i kręcenie tą srubką, zwlaszcza stare :)

Co do odpowietrznika to sa 3 rodzaje i masz pewnie zły, powinien być cały mosiezny, taki wysoki.

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 5379
  • Ekspres: LaPa EP, Aiden, za dużo dripperów
  • Młynek: Ode 2, Aergrind, Krinder
Odp: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« Odpowiedź #5 dnia: 25 Październik 2016, 08:32:51 »
U mnie jak już nabije ciśnienie to zachowuje się tak jak pisałeś z tym zwieraniem kabli - trzyma powiedzmy 1,3 b, spada do 1,1 b, słychać pyknięcie i ciśnienie rośnie. A zawór antydepresyjny jest wysokości mniej więcej zaworu bezpieczeństwa, górna część ma tulejkę teflonową i grzybek, wkręca się w nią część środkową, i to razem wkręca się w redukcję do bojlera.

Offline loock Mężczyzna

  • Użytkownik komercyjny
  • Wiadomości: 93
    • Palarnia Kawy, Sklep z Kawą & Serwis
  • Ekspres: na prąd i wode
  • Młynek: też na prąd :D
Odp: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« Odpowiedź #6 dnia: 25 Październik 2016, 18:38:10 »
Presostat ma histereze, to raczej normalne, jak jeSt większa niż 0,3 bara albo np nie zawsze się załącza, czy za póżno wyłącza, innymi słowy działa nieregularnie to na złom. Nowy koło 70zł. I nowym tez sie nie kręci w nieskończonośc bo szlag szybko trafia regulacje . Tak samo sie ma sprawa z odpowietrznikiem, nowe podnosza się lżej niz stare, takie z wyżartym gniazdem czy cyckiem...możesz ewentualnie rozkręcić, odkamienić i dokładnie przeciagnąć papierem jakimś drobnym miejsca styku elementów ruchomych, tak żeby gladkie były...

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 5379
  • Ekspres: LaPa EP, Aiden, za dużo dripperów
  • Młynek: Ode 2, Aergrind, Krinder
Odp: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« Odpowiedź #7 dnia: 25 Październik 2016, 20:57:10 »
teraz to wygląda mniej więcej tak:



ale za cholerę nie jestem w stanie zlokalizować tego syczenia, bo nigdzie nic nie widać - ani pary, ani bąbelków, kompletnie nic...

Offline Bacek

  • Wiadomości: 1602
  • Ekspres: Sage BES920, Aeropress, Phin
  • Młynek: F4E
Odp: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« Odpowiedź #8 dnia: 25 Październik 2016, 21:22:30 »
Wystaw ekspres na balkon to i para powinna być widoczna.

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 5379
  • Ekspres: LaPa EP, Aiden, za dużo dripperów
  • Młynek: Ode 2, Aergrind, Krinder
Odp: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« Odpowiedź #9 dnia: 25 Październik 2016, 21:39:33 »
no tego to nie mam jak zrobić, bo nie mam balkonu ani żadnej opcji wystawienia na zewnątrz...

Offline Jeżyk

  • Wiadomości: 1831
Odp: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« Odpowiedź #10 dnia: 25 Październik 2016, 22:25:42 »
W pracy szukamy nieszczelności dodając barwnik do wody. Może jakiś spożywczy barwnik zielony czy niebieski uda ci się dostać, raczej w tych kolorach ze względu na miedź w ekspresie. A spożywczy dlatego, żebyś nie miał potem problemów smakowo zdrowotnych. Czerwony czy żółty byłby mało widoczny. Dosyp do wody i poczekaj gdzie pojawi się kolor.  Bo ewidentnie gdzieś ci coś ucieka.
Nienawidzę wrednych ludzi, namawiających innych do swoich głupich przekonań.

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 5379
  • Ekspres: LaPa EP, Aiden, za dużo dripperów
  • Młynek: Ode 2, Aergrind, Krinder
Odp: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« Odpowiedź #11 dnia: 25 Październik 2016, 22:50:13 »
barwnik ale np taki jak do barwienia jajek na wielkanoc? czy mówisz o czymś innym?

Offline Jeżyk

  • Wiadomości: 1831
Odp: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« Odpowiedź #12 dnia: 25 Październik 2016, 23:17:29 »
Najlepiej taki, który łatwo wypłukać z baniaka i koniecznie spożywczy. Możesz zrobić sam naturalny i nieszkodliwy. Kup czerwoną kapustę, poszatkuj a wodę z niej zapraw odrobiną kwasku cytrynowego, żeby nabrała mocnej barwy.  Niestety nie wiem jak będzie z wypłukaniem tego z baniaka. Krwistoczerwony barwnik będzie z soku z buraków. Na pewno będą to barwniki nieszkodliwe dla zdrowia. W pracy nie bawimy się w ekologię, dodaje się jaskrawo seledynowy barwnik do wody i pompuje w rury. Nieszczelności widoczne są natychmiast. Są jeszcze barwniki do sprawdzania szczelności klimatyzacji ale czy są bezpieczne dla zdrowia tego nie wiem.
« Ostatnia zmiana: 25 Październik 2016, 23:19:56 wysłana przez Jeżyk »
Nienawidzę wrednych ludzi, namawiających innych do swoich głupich przekonań.

Offline siewcu Mężczyzna

  • Wiadomości: 5379
  • Ekspres: LaPa EP, Aiden, za dużo dripperów
  • Młynek: Ode 2, Aergrind, Krinder
Odp: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« Odpowiedź #13 dnia: 25 Październik 2016, 23:38:03 »
kontrast do klimatyzacji nie wchodzi w grę, szczególnie, że nie mam za bardzo możliwości wysuszenia bojlera bez demontażu - wodę można upuścić lekko do poziomu ciut poniżej połowy grzałki. z drugiej strony, jeśli hx same w sobie są szczelne, to nic się nie powinno dziać... ale ryzykować nie będę, poszukam czegoś i tyle. ewentualnie spróbuję jakimś płynem do sprawdzania szczelności układu dolotowego w samochodach(moja branża w sumie), o ile uda mi się to dorwać tanio.

Offline loock Mężczyzna

  • Użytkownik komercyjny
  • Wiadomości: 93
    • Palarnia Kawy, Sklep z Kawą & Serwis
  • Ekspres: na prąd i wode
  • Młynek: też na prąd :D
Odp: problem z uzyskaniem zadanego ciśnienia
« Odpowiedź #14 dnia: 26 Październik 2016, 06:36:38 »
zostaw to w spokoju, zamknij bude i parz kawe, a do środka zajrzyj za 2,3 tygodnie i przeglądnij wtedy, powinieneś zobaczyć wykwity tam gdzie jest nieszczelne...

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi