Mam Mazzera SJ w wersji sklepowej, używam go do espresso. Ze względu na to, że SJ ma potężny, oryginalny hopper, nie używam go, wsypuję tyko kawę do "gardzieli" młynka i zatykam jakąś dorobioną zatyczką. Mieści się tam kilkadziesiąt gramów, więc w sam raz.
Co do samego rozwiązania sklepowego do espresso, przynajmniej w Mazzerze SJ - Gdyby nie fakt, że ten sprzęt trafił mi się za śmieszne pieniądze, nie pakowałbym się w to

brakuje widełek pod kolbę, wylot jest spory, lubi śmiecić po bokach, Przerywanie mielenia następuje dopiero po przekręceniu głównego włącznika. Jednak wygodniejsze jest wciskanie przycisku kolbą przy mieleniu. Choć moim zdaniem i tak jest to lepsze niż wersja z dozownikiem, w warunkach domowych. Pod alternatywy wersja sklepowa daje radę, bo mieli się do jakiegoś kubka, pojemnika czy bezpośrednio do dripa/chemexa.
Dozownik w domu jest czymś nieporęcznym - pod alternatywy i tak się mieli odmierzoną ilość ziaren, więc trzeba się dużo namachać i jakimś pędzelkiem wymiatać drobinki, żeby odzyskać kawę, natomiast pod espresso, przy założonym hopperze, marnuje się dużo kawy. W dozowniku zostają porcje, nieużyte trzeba wyrzucić. Szkoda.
On demand, czyli na żądanie, to najlepsza opcja pod espresso.