@rubin To w sumie specyficzna, bardzo mocna mieszanka mąk. Włoskie mąki to są jakieś potwory. Ja uwielbiam pracę z takim mokrym ciastem, jest aksamitne, ale nie umiem go formować w bochenek, bo jednak bardzo się leje i ucieka. W chlebie nie przekraczam zwykle 75%. Ale takie ciabatty można spokojnie robić 90-95%, jak nigdy nie próbowałeś to polecam, bo ciasto jest obłędne.
Żyto też bardzo lubię, szczególnie ze śliwkami

Ale jakoś ostatnio wszystko staram się formować w bochenek

Masz Hamelmana? na str 233 jest chleb żytnio/pszenny (60/40) z siemieniem. Jest fe-no-me-nal-ny!
A panettone ciężko mi w sumie sklasyfikować. Wypiek jak wypiek, trudny, bo skomplikowany i długi, a na każdym coś można popsuć. No i psychicznie wykańczający, bo jak coś robisz ponad 2 dni, to jednak "napięcie" rośnie i potem łatwo pęknąć

Mi na razie na 6 prób, dwie miałem fajne, dwie takie sobie, a dwie się nie udały kompletnie.
Ja robię je na li.co.li., czyli włoskim płynnym zakwasie hydro: 100% na mące w280. Łatwiej to utrzymać i pielęgnować niż paste madre, a efekty są naprawdę spoko.