Autor Wątek: włoskie espresso  (Przeczytany 14483 razy)

Offline kolend Mężczyzna

  • Wiadomości: 36
  • Ekspres: Rocket Appartamento
  • Młynek: Macap M2M
włoskie espresso
« dnia: 12 Lipiec 2016, 15:59:48 »
Witam forumowiczów!

To mój pierwszy post na forum, ale sporo zdążyłem już przeczytać.
Nie wiem, czy piszę we właściwej kategorii. W razie czego proszę admina o przeniesienie.

Do tej pory myślałem, że jestem maniakiem kawy (w szczególności włoskiego espresso), ale po lekturze wielu wpisów okazuje się, że daleko mi do prawdziwego maniaka ;-)

W każdym razie uwielbiam prawdziwe włoskie espresso - może dlatego, że wakacje spędzamy rodzinnie zazwyczaj we Włoszech. W tym roku, będąc na Sardynii wsiąknęliśmy zupełnie we włoskie klimaty, no i wpadliśmy z żoną na wydawałoby się ekstrawagancki pomysł, żeby zakupić używaną maszynę kawiarnianą do domu (nawet, gdyby miała być tak wielka, jak te we włoskich kawiarniach i restauracjach). Okazało się (patrząc choćby na to forum), że nie jest to specjalnie ekstrawagancki pomysł ;-)

Czytając forum doszedłem już do tego, że kupowanie 4-grupowej maszyny do domu, kiedy w dni powszednie robimy w sumie 2-4 kawy, a w weekend ok. 6 (ja zawsze espresso, żona najczęściej też, ale czasem także lungo lub cappuccino) jest bez sensu, choćby ze względu na konieczność długiego nagrzewania bojlera.

Ale 1-grupowy model chętnie bym nabył. Rozglądałem się już wstępnie będąc na wakacjach, jakie są oferty używanych sprzętów La Cimbali i Wega. La Cimbali najbardziej mi się kojarzy z Włochami - może dlatego, że takie ekspresy najczęściej spotykałem na swojej drodze. Znalazłem taki model Junior w cenie 2k (z własnym zbiornikiem). Jest stosunkowo nieduży (zmieściłby się w mojej kuchni). Jego brzydota mi odpowiada - jest taki brzydki, że aż ładny ;-) Ale piszecie tutaj także między słowami, że marka ta jest awaryjna.

W związku z tym doszedłem do wniosku, że niekoniecznie muszę kupić La Cimbali. A skoro zrezygnowałem z tego warunku, to... pojawiło się wiele nowych możliwości. Zbyt wiele niestety... ;-)

W każdym razie nie rezygnuję z chęci picia w domu espresso takiego, jak w każdym włoskim przybytku.

Zawsze zastanawiałem się, dlaczego kawa robiona w domu, nigdy nie smakuje tak, jak we Włoszech? Oczywiście pomijam tutaj atmosferę włoskich wakacji. Ale nawet z dobrych ekspresów automatycznych (typu Jura) kawa wychodzi niby dobra, niby lepsza niż z Saeco i innych tego typu, ale tańszych ekspresów, ale jednak to nie to...

I tu wreszcie pojawia się moje pytanie:

Co decyduje o tym, że kawa wypływająca z ekspresu smakuje, jak ta z włoskiej maszyny gastronomicznej? Czy jest to moc ekspresu i ciśnienie, które generuje? Czy może wbudowany bojler? Młynek żarnowy? (jeśli tak, to czy w przypadku młynka decyduje to, że żarna są płaskie albo to, że są duże? jak duże?). Odpowiednie mielenie i zawsze świeża kawa?

Pewnie decyduje też jakość kawy. Czytając forum łapałem się za głowę, kiedy pisaliście o kawach prosto z palarni w cenie 200 PLN/kg. Ja takiej zapewne nie będę stosować na co dzień. Zresztą, z tego, co widziałem, we włoszech też używają lepszej i gorszej kawy, ale mimo to, nigdy nie schodzi ona poniżej bardzo dobrego poziomu (nieosiągalnego dla wspomnianej Jury za kilka tysiaków). Jestem w stanie zaakceptować cenę do 100 PLN/kg

Przepraszam za przydługi post, ale czy moglibyście podać konstruktywne uwagi, nie wiem, hierarchię ważności poszczególnych składowych wpływających na możliwość uzyskania mojego Złotego Grala, którego w skrócie nazwę "włoskim espresso"? Weźcie pod uwagę, że na ten moment to jest mój cel, a nie chodzi mi o uzyskanie najlepszej kawy na świecie. Wiem, że ile osób, tyle opinii, ale liczę na to, że wśród tylu osób, które znają się na kawie, uda się ustalić obiektywne czynniki (dla przeciętnego pasjonata).

Offline Biogon35

  • Wiadomości: 282
  • Ekspres: Izzo Alex Duetto
  • Młynek: Mahlkönig K30
Odp: włoskie espresso
« Odpowiedź #1 dnia: 12 Lipiec 2016, 16:47:10 »
Cześć,

jaki masz budżet na całość? Młyn + ekspres + pakiet startowy (tamper i inne pierdoły).

Online pafcio0 Mężczyzna

    • Nanopalarnia Toruńska :)
  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2455
  • Ekspres: Profitec Move, Arrarex Caravel, Alternatywy
  • Młynek: Niche Zero, Sculptor 064, Fiorenzato F6d, armia ręcznych
Odp: włoskie espresso
« Odpowiedź #2 dnia: 12 Lipiec 2016, 17:04:40 »
Skoro smakuje Ci (jeszcze) włoska kawa, skoro (jeszcze) uważasz, że we Włoszech nie schodzi poniżej bdb poziomu, skoro nie chcesz płacić więcej niż 100zł/kg to może lepiej nie próbuj innych kaw, zwłaszcza tych z polecanych kawiarni ;)
« Ostatnia zmiana: 12 Lipiec 2016, 17:07:10 wysłana przez pafcio0 »

Offline hlary Mężczyzna

  • Wiadomości: 646
    • Kancelaria Prawna
  • Ekspres: Bezzera Duo TOP MN i kawiarka elektryczna i Bialetti
  • Młynek: Nuova Simonelli MDX i Porlex Tall
Odp: włoskie espresso
« Odpowiedź #3 dnia: 12 Lipiec 2016, 18:14:39 »
Podobnie jak ty my z żoną i dziećmi uwielbiamy włoskie espresso. W domu pijemy dużo kawy tak ze 3 serie po 6 kaw dziennie (ok. 18 kaw).
Jak wszyscy tutaj potwierdzam najważniejszy jest młynek. Ja mam Macap M2D i to mi wystarcza. Chociaż inni na pewno polecą coś lepszego. Zawsze jest coś lepszego. Nie musi mieć śruby i płynnej regulacji. Potem ekspres. Ja kupiłem Bezzerę Magica S PID. Ważne, wg mnie, aby miał HX i PID. One utrzymają ci temperaturę dla kilku kaw. Co do pompy to nie jest konieczna jednak rotacyjna. Wystarczy wibracyjna.
No i dobra kawa. Jednak to wydatek rzędu 100 zł za 1 kg i nieraz więcej, a nieraz mniej. Tak od 70 do 120 zł. Tylko z jakiejś palarni kawy (najlepiej lokalnej) gwarantującej świeżość palenia. Kawa jest świeża od 1 do 3 miesięcy od wypalenia (zależy od przechowywania itp.). Nie miel nigdy na zapas. Kawa mielona traci świeżość po ok. 10 minutach. To taki bezpieczny okres na świeżą kawę. Nie kupuj kawy w sklepach.
W sumie to wydatek rzędu wg mnie ok. 5.000 - 7.000 zł.
Po pewnym okresie wprawy już "tworzę" takie espresso jakie pamiętam z Rzymu, Venezia, Porto Recanati, itd, itd.
Wcześniej miałem Saeco Royal Cappuccino (ekspres automatyczny polecany do kawiarni) i kupowałem kawę Lavazza złotą. Myślałem, że mam to samo co we Włoszech. Ale się grubo myliłem. Nie mogłem nigdy uzyskać tej gęstości, tego aromatu, tej cremy.
Teraz ostatnio syn powiedział, że tego nie da się pić.
Jak Cię stać to kupuj.
« Ostatnia zmiana: 12 Lipiec 2016, 18:16:45 wysłana przez hlary »

Offline donkiszot Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 7056
  • Ekspres: v X ) ( ū \≈/ ] [ \ . / [↗ '] …
  • Młynek: C40MK3; Aergrind; KM3873; Wilfa; Santos Silent
Odp: włoskie espresso
« Odpowiedź #4 dnia: 12 Lipiec 2016, 21:43:53 »
hlary daj spokój z tymi twardymi prawdami. Trzy miesiące, dziesięć minut w PID-dzie ::), kawa jest ciekawsza niż tylko jedyniesłuszna droga.

Offline hlary Mężczyzna

  • Wiadomości: 646
    • Kancelaria Prawna
  • Ekspres: Bezzera Duo TOP MN i kawiarka elektryczna i Bialetti
  • Młynek: Nuova Simonelli MDX i Porlex Tall
Odp: włoskie espresso
« Odpowiedź #5 dnia: 12 Lipiec 2016, 22:57:10 »
Nie jestem wiatrakiem, abyś musiał ze mną walczyć Donkiszocie. Tu jest chyba forum o kawach ... jeśli się nie mylę. W innych sprawach możesz wejść na inne fora. Chłopak chce kawy jak we Włoszech to daję mu swoje doświadczenie. Myślisz co innego i dobrze. Napisz mu inaczej, ale nie musisz od razu z kogoś drwić.

Offline Deszcz

    • Czarny Deszcz
  • Użytkownik komercyjny
  • Wiadomości: 119
    • Czarny Deszcz
  • Ekspres: Nuova Simonelli Appia i inne
  • Młynek: Fiorenzato 64 evo
Odp: włoskie espresso
« Odpowiedź #6 dnia: 12 Lipiec 2016, 23:11:02 »
Cytuj (zaznaczone)
Nie musi mieć śruby i płynnej regulacji.

Nie musi mieć śruby - to prawda. Ale płynną regulację owszem. W przypadku espresso i tak małej drobiny kawy jaka bierze udział w zaparzaniu, precyzja młyna jest fundamentalna. Każdy producent ma na płynną regulację inne rozwiązanie, ale to po prostu musi działać.

Po za tym to co napisałeś hlary, uważam za słuszne. W zależności od budżetu można wybrać coś na prawie każdą kieszeń. HX i PID może nie jest niezbędny, ale na pewno ułatwiają zabawę. Należy pamiętać, że przy domowych sprzętach często zastosowanie ma zasada: młynek > ekspres... Po za sprzętem "robotę robi" kawa, kawa, świeża kawa... :diabelek:
Czarny Deszcz pada od 2014 roku

Offline donkiszot Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 7056
  • Ekspres: v X ) ( ū \≈/ ] [ \ . / [↗ '] …
  • Młynek: C40MK3; Aergrind; KM3873; Wilfa; Santos Silent
Odp: włoskie espresso
« Odpowiedź #7 dnia: 12 Lipiec 2016, 23:15:01 »
Nie jestem wiatrakiem
Nie zamierzam z Tobą walczyć, co najwyżej ze zbyt sztywnymi regułami gry w kawę. Te ziarenka są zbyt piękne w swej różnorodności żeby je tak sztywno w ramach zamykać.

Offline hlary Mężczyzna

  • Wiadomości: 646
    • Kancelaria Prawna
  • Ekspres: Bezzera Duo TOP MN i kawiarka elektryczna i Bialetti
  • Młynek: Nuova Simonelli MDX i Porlex Tall
Odp: włoskie espresso
« Odpowiedź #8 dnia: 12 Lipiec 2016, 23:43:30 »
To rozumiem i się zgadzam. Ale żeby to piękno ziarenek dostrzec trzeba najpierw poznać reguły. Po to by je potem łamać poszukując swoich smaków i radości kawy. Ty na pewno wiesz na czym polega espresso, ale nie każdy wie. Moi znajomi uważają, że to taka mała kawa. Nawet jedna koleżanka żony to się obraziła, że tak mało kawy jej podałem. Ja koledze podałem tylko kilka zasad, które sam musiałem zbierać na różnych forach. Np. na tym blogu : (www) arabean.pl/blog/#/page/4

Offline donkiszot Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 7056
  • Ekspres: v X ) ( ū \≈/ ] [ \ . / [↗ '] …
  • Młynek: C40MK3; Aergrind; KM3873; Wilfa; Santos Silent
Odp: włoskie espresso
« Odpowiedź #9 dnia: 12 Lipiec 2016, 23:51:07 »
Ale lepiej pić roczną, zmieloną tydzień temu, zalaną w szklance dobrą kawę, niż (s)paloną dwa tygodnie temu, mieloną na bieżąco, zaparzoną na pierwszoligowym sprzęcie, ale marną.

To co napisałeś, to nie kilka zasad, a kilka półprawd, na których rosną mity.

Offline Jaro Mężczyzna

  • Ojciec Założyciel
  • Wiadomości: 862
  • Ekspres: tygielki, phin, Izzo Alex DuettoII
  • Młynek: Macap MX900
Odp: włoskie espresso
« Odpowiedź #10 dnia: 12 Lipiec 2016, 23:53:56 »
Ciekaw jestem ile czasu zajmie założycielowi wątku zmiana o 180 stopni opinii o kawach z południa Europy, po tym jak sam wciągnie się w temat "home barista", a trzeba przyznać, że droga jest JEDNOKIERUNKOWA i już nigdy we Włoszech kawa nie będzie jak przed laty ;)
To ostatni dzwonek z ostrzeżeniem, czy chcesz tego sam doświadczyć? Usiądź, pomyśl, czy chcesz sobie krzywdę zrobić? :ups:
Najbardziej boję się whisky, bo po whisky nie boję się niczego...

Offline gromog Mężczyzna

  • Ojciec Założyciel
  • Wiadomości: 1150
  • Ekspres: Crem One 2B R-LFPP Dual, Quick Mill Super Cappuccino, Jura F 50 II, Astoria CKE
  • Młynek: ZF64W, La Marzocco
Odp: włoskie espresso
« Odpowiedź #11 dnia: 13 Lipiec 2016, 01:47:40 »
Jaro, a ja w chwili obecnej testuję włoskie mieszanki na przemian z naszymi. Różnią się bardzo, ale na HX trzeba wszystkiego próbować, nasi najbardziej doświadczeni forumowicze próbowali wszystkiego. Ja niby też, ale zaczynałem od automatów i teraz odkrywam wszystko od nowa.
Kolend, wystarczy ci 1-grupowy HX aby poczuć włoskie klimaty. To dobrze, że interesują cię  renomowane sprzęty, a nie jakieś delonghi czy saeco. Nie warto wchodzić w półśrodki. Większość z nas przeszła długą drogę. Ja zacząłem od automatu Jura, później jakaś kolba Zelmera trafiła się i automat Quickmill. Młynek dobry kupiłem wcześniej, ale zawsze brakowało mi na jakiegoś Rocketa. Pomyślałem sobie po co mam ciułać 5k zł na hx, chcę pić teraz dobrą kawę. No i okazało się ,że kolega Maciek posiada ekspresy Astoria CKE. Skusiłem się na niego to był strzał w 10. Dopiszę później, bo temat rzeka.
.

Offline raf77 Mężczyzna

  • Wiadomości: 1418
  • Ekspres: rancilio epoca
  • Młynek: fiorenzato f64 evo
Odp: włoskie espresso
« Odpowiedź #12 dnia: 13 Lipiec 2016, 02:34:50 »
Jak wyżej kolega napisał.
Jedno grupowy hx plus młynek z żarnami płaskimi 64mm, to taki typowy standard.
rancilio epoca & fiorenzato f64 evo

Offline garmas Mężczyzna

  • Wiadomości: 45
  • Ekspres: Nuova Simonelli Oscar II, drippers V02
  • Młynek: Graef CM702, MACAP M2D
Odp: włoskie espresso
« Odpowiedź #13 dnia: 13 Lipiec 2016, 07:48:02 »
Jeżeli mogę moje dwa grosze to u mnie wyglądało to tak.
Na forum pytałem, koledzy doradzali, odradzali. Ja wybrałem Oscara II. Jestem zadowolony. Kawa wychodzi moim zdaniem znakomita. Też były uwagi, że taka mała ilość kawy do wypicia. Byłem w restauracji włoskiej w Gdyni i zamówiłem cappucino i podali mi ponad 200 ml kawy. Na moje spostrzeżenia co do ilości usłyszałem, że to jest właściwa ilość dla cappucino a 150 ml kawy to flat white. Nasza znajomość oryginałów jest niska. Czasami w domu też jak robię dla gości to muszę powtórzyć porcję. Sumując pijemy teraz prakrycznie tylko cappucino 150 ml kawy i jesteśmy z jakości zadowoleni. spienianie mleka wychodzi w 95 % prawidłowo, crema wyglada też dobrze. Całość ozdabiamy mlekiem jak umiemy. Jestem zadowolony. Serdeczne pozdrowienia dla kolegów, którzy mi doradzali.

Offline donkiszot Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 7056
  • Ekspres: v X ) ( ū \≈/ ] [ \ . / [↗ '] …
  • Młynek: C40MK3; Aergrind; KM3873; Wilfa; Santos Silent
Odp: włoskie espresso
« Odpowiedź #14 dnia: 13 Lipiec 2016, 13:07:05 »
200ml cappu to chyba jeszcze nie zbrodnia.

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi