Nie oczekuję powtarzalności, a jedynie smacznej kawy, niekoniecznie perfekcyjnego espresso jakie otrzymujecie w swoich ekspresach za 5tys i więcej.
Problem polega na tym, że w tej cenie można kupić tylko wszystko i nic. Ta grupa cenowa zmienia się cały czas, cały czas są nowe modele, nie wiadomo co jest w środku, a jest tego na rynku sporo. Wystarczająco sporo aby -- przypuszczam -- nikt nie był zorientowany co tak naprawdę działa, a co tylko udaje. Trudno powiedzieć, który jest wstanie w ogóle zagrzać wodę do pożądanej temperatury. Nie zepsuje się (tak myślę, chyba, że sztuka wadliwa, ale gwarancja powinna to załatwić) pytanie czy w ogóle będzie można trafić na punkt, w którym będzie smacznie? Jeśli smakują Ci shoty z zimnej wody, to bierz co tam uważasz. Będzie lepiej lub gorzej, ale szkoda czasu na przebieranie.
Kolejne pytanie, czy chcesz cokolwiek? czy chcesz się jednak trochę do tego przyłożyć i wyrzucisz system supercrema? będziesz mielił jak trzeba? czy jakkolwiek?
Generalnie to jest przedział cenowy
bez sensu więc nie ma znaczenia co kupisz. Te szlaki nie są przetarte, bo ci którym zależy jednak na smaku idą wyżej lub w bok, ci którym nie zależy wybierają co im się podoba i nie ma od nich relacji ze świadomego użytkowania.
Moje doświadczenia w tych cenach kończą się na jednym modelu i mogę o nim powiedzieć: działa już ~8lat, parzy kawę codziennie, nigdy(!) nie zrobił kawy która by mi smakowała. Zimna woda i już. Za to znam osobiście 3 przypadki, w których takie ekspresiki zostały zastąpione przelewem, phinem, aeropressem (w różnych kolejnościach) i tanim młynkiem oczywiście. Ekspresiki zostały wyrzucone, podarowane, odstawione. Pieniądze wyrzucone. Przycisk do papieru. Radość, że
łał ekspres w kuchni. Tyle.