@spinka - Regulację temperatury masz - nawet w starych maszynach z otwartym bojlerem jak np. Ararex Caravel - tam jest potencjometr. A w zamkniętobojlerowcach jest presostat i termosyfon w grupie, wiec nie rożni się to od HXa aż tak bardzo. A HX'a nowego za 3tyś PLN to poza Oscarem chyba nie dostaniesz

Trochę nie fair pisać że regulacji temperatury nie ma

bo jest taka jak w HXach. A grupa Bosco nie wymaga flush'y i innnych bajerów podczas pracy

No ale żeby z tego wojna nie wyszła

Moim zdaniem największą przeszkodą w zakupie dźwigni jest brak dostępności - nie da się wejść do sklepu, napić kawy, pomacać - tak jak można z HX i E61 zrobić. Kupujesz w ciemno. Gdybyś wchodząc do sklepu mógł porónać 3 HXy i 3 dźwignie, wszystkie w twoich widełkach cenowych, to wybór
Wysokie ceny dużych dźwigni (pomijam Europiccolę, Microcimbali, Ponte Vecchio) jak QM Achille (ma pompę rota do napełniania bojlera

), Londinium to chyba jednak głównie kwestia popytu/podaży. To jest produkt jak by nie było niszowy. Jednogrupowce mają głównie bojlery rzędu 5 i więcej litrów (Astoria, La Pavaoni, Izzo, Wega, Fracino). Ich ceny nie odbiegają tak bardzo od cen profesjonalnych barowych maszyn HX o podobnych parametrach. Są to maszyny typowo gastronomiczne a nie dedykowane dla domowych baristów.
Niszę tą chce wypełnić teraz QM z Veloce i próbuje Bezzera ze Stregą. Strega ma dla mnie sens tylko z podpięciem pod wodę, bo wersja ze zbiornikiem gdzie grupę napełnia pompa wibracyjna jest porażką. Co potrafi Veloce - czas pokaże. Ale może to być maszyna, która wprowadzi dźwignię pod nasze strzechy. Bo Londinium to taka wisienka na torcie.
Czy dźwignia jest prostsza w budowie niż HX - chyba skomplikowanie/prostota budowy jest porównywalna.