Wyraże to "expressis verbis": Mistrzostwa są Wielkim Biznesem.
Widzę to chociażby na przykładzie Rachel Peterson i Hacienda La Esmeralda.
Ponieważ tak się zdarzyło, że w moje ręce trafiła jej kawa podarowana przez nią na Mistrzostwa Polski (15 kg mikrolotu, który sprzedawał się potem, na aukcji za około 100 UDS za librę, czyli za pół kilo) a obdarowany i tak chciał wystartować na mikrolocie 90 PLUS (zawodnik na mikrolocie 90 PLUS na poziomie Mistrzostw Świata wygrywa nieodmiennie od kilku lat, także w tym roku), nawiązałam listowny kontakt z Rachel. To, czego doznałam przy kontakcie z jej kawą można określić mianem ZAUROCZENIA.
Mikrolot był myty, kawa została zebrana 6 marca tego roku. Potem miałam okazję próbować całego prawie przeglądu mikrolotów Esmeraldy i muszę powiedzieć, że mikroloty naturalne są jeszcze bardziej NIESAMOWITE: zwłaszcza Noria3, na której wygrane zostało Mistrzostwo USA.
Zawodnicy na Esmeraldzie prawie zawsze wchodzą do finałów, ale nigdy nie wygrywają.
Rachel zapytała mnie, co takiego mają w sobie kawy 90 PLUS, że wygrywają ZAWSZE?
Josef Brodsky, założyciel 90 PLUS, to chyba jedyny plantator w Panamie, który NIGDY nie wysyła kaw na konkurs The Best of Panama, w którym kawy są oceniane na ślepo przez dziesiątki sędziów COE: na ślepo. Dlaczego Brodsky tam swoich kaw nie wysyła?? Rachel wysyła tam kawy systematycznie i paczka "zwycięskich próbek konkursu the Best of Panama" zawiera całą kolekcję Esmeraldy. Podobnie jest z Finca Lerida czy Panama Kotova..na których chyba nikt jednak nie startuje.
Paliłam 3 próbki kaw Brodskiego i jakoś mnie nie "zauroczyło" a w Berlinie, w Coffee Profilers straciłam pieniądze na 130 g Percy za 35 EURO.
Było 3 tygodnie po paleniu i NICZYM nie pachniało. Etiopia Nekisse z 90 PLUS także niczym specjalnym nie pachniała. Miała intensywność aromatyczną dwa razy niższą, niż Rocko..przy dwukrotnie wyższej cenie.
Finca Lerida chciała wysłać swoją kawę na zawody NATYCHMIAST, bez żadnej opłaty.