Problem jest związany z rodzajem pomp i zasadą wytwarzania ciśnienia.
Jak poczytałem niżej to wynika, że pompa wibracyjna wytwarza ciśnienie, które pokonuje opór kawy. Zatem kawa (mielenie, ilość oraz gęstość) ma wpływ na powstające ciśnienie na sitku. Podobnie działa ekspres kapsułkowy. Wtedy rzeczywiście ciśnienie musi być większe, a po przekroczeniu pewnej normy (12 bar) jest OPV i zwrot do kanału. A więc kontrola ciśnienia jest przez OPV.
Takiego problemu chyba nie ma przy pompie rotacyjnej, która wytwarza stałe ciśnienie niezależne od kawy.
Nie jestem technikiem, ale laikiem.

No ale z jakiejś racji wszystkie pompy wibracyjne mają 12 bar, a rotacyjne 9 bar. I efekt dają ten sam. Czyli na sitku winno być coś koło 9 bar. Nie wierzę, że wszyscy producenci ekspresików z pompami wibracyjnymi mylą się ustawiając je na 12 bar, a nieraz jak pompka mała na 15 bar. Taka pompka "nabzyczy" ciśnienia jak mała pompka do perfum. Jak już wytworzy owe 15 bar to one szybko "zejdą" na sitku do ok. 9-10 bar.
Cytat :
Pompa wibracyjna
działa na zasadzie takiej pompki, jaką możemy spotkać w domowym aplikatorze płynu do szyb lub perfumach. Jest tam taki mały tłoczek, sprężynka i kulka. Podczas naciskania wytwarzamy ciśnienie w układzie i płyn znajdujący się w tłoku usiłuje wypłynąć na zewnątrz lecz blokowany jest na wylocie przez metalową kuleczkę dociskaną przez sprężynkę. Jeżeli naciśniemy z siła większa niż generuje sprężynka, to ciecz wypłynie, sprężynka ponownie zatka wypływ, a wracający tłok stworzy podciśnienie, które zassa nową porcje płynu do tłoka. Jeśli uda nam się bardzo szybko naciskać to możemy wytworzyć w miarę ciągły wylot cieczy na zewnątrz. W uzyskaniu stałego w miarę regularnego wypływu wody w ekspresie pomaga nam opór jaki stawia parząca się kawa. Natomiast ciśnienie pompy regulowane jest przez nakrętkę, którą ściskamy bardziej lub luzujemy sprężynkę w tłoku. Ruchy tłoka powodowane są przez cewkę wewnątrz której zamontowany jest tłok. Jej specyfika to głośna praca i duże wibracje a dobra strona to taka, że nie jest tak wrażliwa na brak wody (nie zaciera się).
Pompa rotacyjna, zwana także wolumetryczną lub łopatkową.
Zasada działania przypomina silnik Wankla, czyli tłok jest okrągły, a w nim zamontowane są płaskie łopatki (troszkę jak koło w młynie). Tłok zamontowany jest w okrągłej obudowie. Podczas obrotu tłoka łopatki odpychane siłą odśrodkowa uszczelniają cały układ. Z jednej strony łopatki następuje zasysanie, a z drugiej wypychanie cieczy na zewnątrz. Ciśnienie wody regulowane jest za pomocą śruby regulacyjnej (zwanej bajpasem), a oznacza to, że nadmiar ciśnienia wytworzony przez pompę zwracany jest do sieci wodociągowej.
Zazwyczaj w pompie takiej znajdują się 4 łopatki co powoduje bardzo wydajny układ ze stałym wypływem cieczy nawet bez oporu jaki stawia zaparzająca się kawa. Cechy to: większa wydajność, wyższe ciśnienia, stałe parametry wydajności i ciśnienia, cicha praca, łatwa regulacja ciśnienia (bez rozbierania). Za słaby punkt trzeba przyjąć że pompa taka smarowana i studzona jest wodą, którą pompuje, wiec przy jej braku stosunkowo szybko następuje jej zatarcie.